Archiwum kategorii: Społeczeństwo i Ludzie

Nie taka Białoruś straszna jak ją malują

Mówi się że prezydent Łukaszenka to sługus Putina. Że Białoruś jest bardziej prorosyjska niż Polska prozachodnia. Ale czy na pewno? Zacznijmy o tego że to nie jest wpis bezwzględnie chwalący Łukaszenkę. A ma pokazać Białoruś jako miejsce gdzie globalizacja nie jest tak rozwinięta w porównaniu z Polską czy Rosją.

lukaszenka_afp_600.jpeg

Ja sam przez wieloletnią obserwację Białorusi i to jeszcze niezbyt wnikliwą, a tylko przez powierzchowną warstwę polityki zauważyłem i uważam, że Białoruś nie jest taka straszna jak ją pokazują w Polsce. Pewnie, Łukaszenka jest dyktatorem, ale czy dyktatura jest naprawdę taka negatywna dla społeczeństwa? Jedni chcą aby rządził ktoś twardą ręką, a Łukaszenka jest dla Białorusinów jak surowy ojciec. Nie chce zguby swoich dzieci. Po latach po rozpadzie Związku Radzieckiego to on jest największym zwycięzcą. Na Ukrainie toczą się wojny, wtrącają się w politykę różni agenci, rządzą tam jawni Żydzi (wystarczy spojrzeć na życiorysy przywódców i co ważniejszych polityków), a nie Ukraińcy. Kraje Bałtyckie, w tym Polska uzależnione zostały od datków z Unii Europejskiej. Każdy przejaw opozycji przeciwko UE jest nagłaśniany i tępiony. Gdyby mogli, to wysyłali by policję a nawet żandarmerię aby tępić opozycję w stosunku do polityki UE. Dokładnie tak samo jak robił to Łukaszenka na początku swojej władzy. Tylko on miał lepsze narzędzia. Po latach ludzie przyzwyczaili się do jedynowładztwa, a  może im naprawdę to się podoba. Może dlatego że nie wyobrażają sobie że może być ktoś lepszy na tym stanowisku. Logiczne jest że Białorusini zarabiają przez to mniej, ale mimo wszystko kraj rozwija się i pensje rosną, chociaż wolniej niż w Polsce. Oczywiście w tym kraju jest też inna mentalność, taka postkomunistyczna. Jednak to się zmienia, a braki cywilizacyjne szczególnie w miastach są nadrabiane bardzo szybko. A zacofanie wiejskie można przyjąć za pozytywną rzecz na Białorusi niż negatywną. Bowiem dzięki temu zachowało się więcej folkloru ludowego niż u nas w Polsce, jest to kopalnia wiedzy dla współczesnych Kolbergów.

 

budzmybelarusy

Inspiracją dla artykułu był film Michała Sikorskiego, a nawet dwa które zamieszczam pod akapitem. Jednakże o tym że coś pozytywnego ruszyło się w relacjach polsko-białoruskich można było już słyszeć od dawna. A owocem tego był dekret z 23 sierpnia prezydenta Łukaszenki o bezwizowym ruchu na Grodzieńszczyźnie (który wszedł w życie 23 października). Oczywiście ograniczone to 5 dni i nie jest to całkowicie zwolnione z opłat, ale zdecydowanie taniej wychodzi niż wykupywanie wizy. Ten zabieg wg mnie jest bardzo racjonalny ze strony Łukaszenki, bo doskonale wie że otwarcie się całkowicie wprowadziłoby do jego kraju wiele elementów dających zły przykład dla Białorusinów. A tak, będą stopniowo zwiększać dostępność kraju dla turystów. Prawdopodobnie kolejnym takim regionem będzie region brześciański.

Ogólnie bardziej szczegółowo na temat wjazdu można przeczytać na portalu belsat.eu.

A ja tymczasem zapraszam serdecznie do obejrzenia relacji z wycieczki Michała Sikorskiego z Olsztyna:

 

Oraz jego poprzedni film:

 

Poniżej dla muzykalnych historia Białorusi w 5 minutach.

 

Reklamy

Adolf Kudliński – oświadczenie przeciw niesprawiedliwości

Adolf Kudliński jest propagatorem słowiańszczyzny i naturalnego żywienia, prowadzi swój kanał na Youtube, a poniżej jego film pożegnalny (ale może uda się że nie będzie ostatni):

 

My oczywiście popieramy posiadanie broni przez Polaków, w myśl zasady wolności obywatelskiej. Bo to nie broń zabija a ludzie, bez względu czy będą mieć pistolety, karabiny, będą zabijać, bo im wystarczy nóż, pałka czy nawet gołe ręce. Jak ktoś chce zabić, to zabije. Broń palna w domu, to broń z którą ludzie będą się oswajać, a wrogowie wiedząc że społeczeństwo jest uzbrojone będzie dużo uważniej przygotowywać się do inwazji, bo prawdziwy sukces wojenny jest wtedy gdy straty własne są jak najmniejsze.

Dlatego Europa przegrywa wojnę z inwazją muzułmańską, przegrywa bo straty w Europie są większe od strat organizacji, pseudopaństw które atakują Europejczyków.

55fb6f6adc56c_o,size,969x565,q,71,h,bbe43a.jpg

Poniżej oświadczenie Zrzeszenia Słowian:

Oświadczenie w związku z wyrokiem i grzywną, nałożoną na A. Kudlińskiego i tzw. „Leśnych Dziadków”

Na wstępie zaznaczamy, że Zrzeszenie Słowian nie popiera łamania prawa.

Adolf Kudliński jest osobą wielce zasłużoną dla całej społeczności słowiańskiej i nie tylko. Bez względu na indywidualne poglądy, dotyczące elementów działań Pana Adolfa, nikt nie ma wątpliwości, że bardziej zacnego i całościowo zaangażowanego w ochronę kraju oraz Słowiańszczyzny człowieka, niż Pan Adolf, trudno jest znaleźć w naszych czasach. Swoją wieloletnią postawą i szerzeniem wiedzy, m. in. o zdrowym żywieniu, samowystarczalności, przetrwaniu w terenie i życiu zgodnie z przyrodą, wielokrotnie udowodnił, że jest jednym z Przywódców naszego ruchu. Aby uniknąć nieporozumień, zaznaczamy, iż Pan Adolf Kudliński nie jest członkiem Zrzeszenia Słowian. Znając jego dokonania, postanowiliśmy jednak nie pozostawiać Brata w kłopotach.

Broń jest nieodzownym oraz legalnym atrybutem ludzi, działających w zarejestrowanych związkach strzeleckich, z którymi Adolf Kudliński jest związany.

Zgodnie z wyjaśnieniami Adolfa Kudlińskiego, w oskarżeniach w stosunku do jego osoby oraz do tzw. „Leśnych Dziadków” (czyli mężczyzn częstokroć w bardzo sędziwym wieku, niektórych, jak twierdzi Pan Adolf, osiemdziesięcio-kilku letnich), chodziło o broń z czasów II wojny światowej, której to na wsiach świętokrzyskich jest dużo, co pokazuje liczba skazanych „Leśnych Dziadków” (około 40 osób). Broń ta została odziedziczona z pokolenia na pokolenie, po ojcach i dziadach walczących za naszą wspólną Ojczyznę, i przez dekady nie została użyta przeciwko nikomu. Władze powinny wziąć więc pod uwagę, że nie dokonano ani nie planowano w rzeczonej sprawie ataku na kogokolwiek, a charakter broni, o której mowa, był sentymentalny. Trzeba zaznaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia z żadnymi bandytami, ani z żadną formą agresji. Powinien to wziąć pod uwagę sędzia prowadzący. Jak wyjaśnia Adolf Kudliński, nie wzięto pod uwagę jego zeznań, a dowody w sprawie polegały na pomówieniu jednego świadka. Brak czasu i miejsca rzekomego zakupu broni od Pana Adolfa przez świadka, wskazują jednoznacznie na nierzetelnie prowadzone śledztwo oraz wyrok, wydany na bazie pomówień.

Jak wszyscy wiemy, w dzisiejszych czasach dobra obrona prawna jest bardzo kosztowna.  Człowieka z emeryturą, wynoszącą 600 złotych, nie stać na dobrych prawników. Najprawdopodobniej zaś, nie stać go na prawników wcale.

Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc finansową dla Adolfa Kudlińskiego. Nie zbieramy pieniędzy na grzywnę, jest to bowiem wykroczenie. Pragniemy jedynie wspomóc go finansowo, aby ułatwić pokrycie kosztów związanych z życiem codziennym. Planujemy  więc zwrócić się o zezwolenie do MSWIA na zbiórkę publiczną na poprawę tragicznej sytuacji Adolfa Kudlińskiego.

Jakiekolwiek jest ideowe nastawienie odbiorców tej wiadomości, jako jednostek, do obszarów zainteresowań Pana Adolfa (jest ich bowiem wiele), nikt nie powinien mieć wątpliwości, że jest on Prawdziwym Patriotą, zacnym Polakiem, świadomym Słowianinem i dobrym człowiekiem, który nie zasługuje ani na więzienie, ani na finansowe ciemiężenie.

W najbliższym czasie rozpoczniemy konkretne działania, związane ze zbiórką funduszy na poprawę sytuacji materialnej naszego brata. Wystąpimy do Ministra Błaszczaka i, jeśli dostaniemy zezwolenie, zaczynamy. Będziemy wszystkich informować na bieżąco.

Wystąpimy także do odpowiednich władz o wyjątkowe potraktowanie Adolfa Kudlińskiego oraz „Leśnych Dziadków”, ze względu na ich zaawansowany wiek oraz brak przesłanek o popełnieniu jakiegokolwiek aktu agresji. Zwrócimy się więc o kasację wyroku lub Akt Łaski do Prezydenta Andrzeja Dudy. Warto tutaj zaznaczyć, iż lista podpisów pod takim listem byłaby wielce pomocna.

Rozpatrzymy także inne ścieżki działania. Każda pomoc i sugestia będzie dla nas w tej kwestii Pomocą.

Bracia i Siostry – publikujcie nasz apel, gdzie możecie, aby odbiło się to jak najszerszym echem!

Szkoda, że my, prości Obywatele, musimy kolejny raz naprawiać błędy, wynikające

z nadgorliwości urzędniczej.

Liczymy na Was, Przyjaciele! Pamiętajcie, że gdy jednemu z nas dzieje się krzywda, następuje czas na zażegnanie wszelkich różnic i wspólne działanie.

Zrzeszenie Słowian

547780b453f1e.jpg

zdjęcie z filmu YT które wywołało całą tą aferę

Likwidacja gimnazjów to konieczność

Zgadzam się całkowicie z autorem i dodam jeszcze to że marsze i protesty nauczycieli, to protesty przeciwko ochronie swoich miejsc pracy. Miejsc pracy ponieważ część nauczycieli straci pracę, bo nie będzie ich za dużo. Nikt z nich, albo prawie nikt nie myśli o tym że to dla nich szansa, szansa na stworzenie konkurencji dla szkół publicznych, mając doświadczenie w oświacie mogą tworzyć szkoły prywatne – nawet gimnazja ( promocje będą wg licznika szkoły podstawowej, a wewnętrzna numeracja wg pomysłu szkoły). Wolny rynek powinien pokazać że czy jest miejsce w oświacie dla takich nauczycieli czy powinni się przekwalifikować.

Zapraszam do czytania.

n_2129_1.jpg

Zaproszenie na protest 27 maja 2008 roku, ZNP protest zawsze i wszędzie.

Przedruk ze strony: http://kontrowersje.net/nauczyciele_kod_ostatecznie_przekonali_e_likwidacja_gimnazj_w_to_konieczno

Ciekawe czy ktoś policzył wszystkie marsze i protesty ORMO II, które dla niepoznaki przechrzciło się na Komitet Obrony Demokracji. Ciekawi mnie to z jednego powodu, a mianowicie chciałbym wiedzieć ile cystern pary poszło w gwizdek. Żadna z tych planowanych prowokacji, udających autentyczny bunt społeczny nie wywarła na mnie najmniejszego wrażenia i nie przekonała, że coś się z tego może narodzić. Dziś po raz pierwszy się przestraszyłem i zasmuciłem jednocześnie, gdy na ulicę wyszedł KOD nauczycielski. Przerażenie i smutek głównie wzięły się stąd, że kilkoro demonstrantów zostało zaczepionych przez reporterów i udzieliło odpowiedzi na żywo.

Nie były to opinie oszlifowane do wieczornych wydań, ale tak zwane setki, czyli co się powiedziało, to już się „nieodpowie”. Na pytanie, dlaczego Pani/Pan protestują, klasyczne ciała pedagogiczne, emocjonalnie, na poziomie klas wczesnoszkolnych, kaleczyły zdania tak nieludzko, że nie przypominało to języka polskiego. Pragnę uspokoić wszystkie nauczycielki i nauczycieli, że nie jest to ocena zawodu i środowiska, ale tej części, która wyległa na ulicę. Naprawdę słabo się człowiekowi robi, gdy pomyśli, że tacy ludzie odpowiadają za edukację naszych dzieci. Przeszedłem przez trzy poziomy szkolnictwa, starą podstawówkę, stare liceum ogólnokształcące i niestety nowe studia, które uważam za żadne osiągnięcie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że jakieś 70% nauczycieli, to byli święci ludzie. Potrafili z nami wytrzymać i pomimo niesamowitego oporu materii, włożyć nam do głów przynajmniej tyle wiedzy, żebyśmy się nie kompromitowali, jak nauczyciele na marszach ZNP i KOD.

pHyktkqTURBXy9jOTNmZDUyNjg2ZTQwODE0YjgyZDUzNDI3ZTk5ODg5Mi5qcGVnkZMCzQNSAA.jpg

ZNP 2016, 18 lat, a protesty ciągle takie same

Do zawodu nauczyciela mam najwyższy szacunek, jest to naprawdę ciężki kawałek chleba i te wszystkie głupie opinie, że nauczyciel to 4 godziny pracuje i ma 3 miesiące urlopu, są wypowiadane przez ludzi nie mających pojęcia, co to za orka. Obserwuję to każdego dnia, bo mam w najbliższej i dalszej rodzinie nauczycielki i powiem, że za żadne skarby bym się nie zamienił, wolałbym w cementowani taczkami zawracać. Tym smutniej się na sercu robi, że cześć z tych ciężko pracujących ludzi, również fizycznie, o czym mało kto wie, wystawiła tak nędzne świadectwo całemu środowisku. Piszę o całym środowisku, ponieważ we wszystkich serwisach mówi się o „protestach nauczycieli”, co jest oczywiście totalną bzdurą, ale z powodu wygłupów mniejszości, normalna większość musi się tłumaczyć. Protesty przeciw likwidacji gimnazjum w wykonaniu KOD nauczycieli to z całą pewnością jeden z ważniejszych argumentów za przeprowadzeniem reformy.

Z mojej wiedzy wynika, że nauczyciele nie tylko in gremio nie są przeciwnikami likwidacji gimnazjum, ale głośno lub po cichu czekają na ten dzień z utęsknieniem. Nie ma w tym oczekiwaniu na zmianę żadnych motywacji i preferencji politycznych, jedynie lata fatalnych doświadczeń. Głównym argumentem, powtarzającym się wśród myślących nauczycieli, jest szkoła-patologia. Zgromadzić w jednym miejscu burzę hormonów, ze wszystkimi jej zachciankami i pierwszymi doświadczeniami, o których nie mówi się rodzicom, to pomysł czysto szatański. Zupełnym przeciwieństwem jest naturalna ciągłość edukacyjna i środowiskowa, którą daje podstawówka. Osiem lat w jedne szkole to wystarczająco długa perspektywa, aby pochylić się nad własnym rozwojem, nie zapominając o punkcie wyjścia. Ósmoklasista widząc pierwszoklasistę, może sobie uzmysłowić albo chociaż skojarzyć, że w życiu wszystko ma swój czas i swojej miejsce.

30df4703f457cbebf473925c0167f01e.jpg

Nie ma lepszego sposobu na edukację i socjalizację, niż sztafeta pokoleń. Gimnazjum to dżungla najgłupszych rywalizacji, kto przyjdzie w droższych ciuchach, kto więcej wypił, kto się z kim przespał. W podstawówce starsi nie rywalizują z młodszymi, ale podniosą z posadzki, gdy się zaryje „jedynkami”, uśmiechną się na wspomnienie tornistrów i nożyczek do papieru. Po prostu dzieci poruszają się w zupełnie innym i naturalnym dla dzieci środowisku, bo podstawówka to większe i mniejsze dzieci, w przeciwieństwie do gimnazjum, gdzie sami „dorośli”. Nauczyciele KOD, protestujący w tak głupi i żenujący sposób zachowują się jak gimnazjaliści w najgorszym tego słowa znaczeniu.

Nie widziałem w tym smutnym i przerażającym marszu, cienia racjonalności i troski, jedynie zwyczajną gimnazjalną burzę hormonów. Forma i treść jaką popisali się nauczyciele KOD, daleko wychodzą poza polityczne wygłupy i w sposób bolesny pokazują jak ważna jest edukacja. Mam ten komfort, że oceniając pomysły na reformy edukacji, jak również ich pomysłodawców, nigdy nie kierowałem się politycznymi sympatiami. Do PiS ciągle zgłaszam olbrzymie pretensje za likwidację szkoły dla sześciolatków. Była to szkodliwa decyzja, podjęta w absurdalnie histerycznych warunkach. Zawsze można i trzeba protestować przeciw złym rozwiązaniom, ale szczególnie nauczyciele powinni to robić tak, jak szkoła uczy, czego dziś na ulicach Warszawy nie było ani widać i ani słychać.

 

 

Pytania do Lecha Wałęsy – pierwszego oszusta Polaków

” PREZYDENCIE, POLACY ŻĄDAJĄ ODPOWIEDZI !!! ”

Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji, by ocalić prawdę ktoś musi zapytać o fakty, dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na Prezydenta RP – LECHOWI Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść tych pytań i zawarte w nich sugestie. Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.

1. Czy pamiętasz, jak w styczniu 1971r. przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu? Czy teraz możesz podać powody tych działań?
2. Dlaczego okłamałeś wszystkich, mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 14.08.1980r zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?
3. Jak godziłeś swoją katolicką moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła ci publiczne awantury w 1980r?
4. 9-ego grudnia 1980r przyznano „Solidarności” pierwszą nagrodę – 30 tyś. USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi?
5. Co zrobiłeś z 60 tyś. USD nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?
6. Czy mieszkanie na ul.Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?
7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwszą kampanię wyborczą?
8. Czy uważasz za właściwe, że głowa państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?
9. Czy byłeś w 1981r informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB?
10. Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?
11. Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed Sądem Rejonowym dla Nieletnich wymuszając płatną współpracę?
12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5-cio tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?
13. Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie USA „lokujcie swe kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić”. Czy nadal tak sądzisz?
14. Z jakiej obietnicy wyborczej wywiązałeś się?
15. Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu Solidarności – jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?
16. Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu?

 

To tylko pytania, burza wokół Wałęsy zaczęła się niedawno po niegodnym pożegnaniu Inki.
Jak widać, więc albo chciał zamanifestować że Żołnierze Wyklęci to dla niego ścierwo, albo nie stać go już na doradców od  ubioru, albo zdziadział.

lechu

 

Lechu się denerwuje, bo przegrywa kolejne rozprawy sądowe i musi płacić drobne, a może jednak wcześniej kłamał, że zarabia 10k za wykładzik? Pewnie zdarzył mu się wykład w obcej walucie i rozpowiada teraz z dumą jakie to krasomówstwo jest wartościowe.

 

CooEZPGXYAAf136

Jedwabne – morderstwo Niemców na Żydach – wywiad z naocznym świadkiem

Relacja kobiety Hiernonimy Wilczewskiej która obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, a która widziała na własne oczy to co wydarzyło się w Jedwabnem, co jest niezbitym dowodem  razem z pozostałymi takimi wywiadami gdzie mowa jest o morderstwie Niemców, gestapowców na żydach z Jedwabne. Relacja jest szczegółowa.

 

A co na to historycy?

Grupa przetrzymywanych na rynku żydowskich mężczyzn (około 40–50 osób, w tym rabin) została zmuszona do rozbicia pomnika Lenina, który stał na skwerku przy rynku od czasu zajęcia miasta przez wojska radzieckie. Około południa grupa polskich mieszkańców Jedwabnego zmusiła tych mężczyzn do zaniesienia połamanego pomnika pod stodołę, znajdującą się za miastem. Tam mężczyźni ci zostali przez prowadzących ich Polaków zabici, a ich ciała razem z połamanym pomnikiem wrzucono do wykopanego wcześniej dołu.

Po południu kolejna grupa jedwabieńskich Żydów, w liczbie około 300 osób, została również wyprowadzona z rynku. W grupie tej znajdowały się osoby różnej płci i wieku, mężczyźni, kobiety i dzieci. Ludzi tych polscy mieszkańcy Jedwabnego wprowadzili do drewnianej, krytej strzechą stodoły znajdującej się za miastem, a następnie stodołę zamknęli, oblali naftą i podpalili. Pojawiały się pojedyncze relacje, że zdarzenie to dokumentowali fotograficznie Niemcy, jednak zdjęć takich nie odnaleziono. Śledztwo IPN dowiodło, że zabójstwo to zostało zaplanowane i dokonane przez polskich cywilnych mieszkańców Jedwabnego i okolicznych miejscowości, w liczbie około 40 mężczyzn uzbrojonych w kije, orczyki i inne narzędzia. Zbrodni dokonano z niemieckiej inspiracji – niemieccy żandarmi i funkcjonariusze SD znajdowali się tego dnia w mieście i swoją obecnością przyzwalali na dokonanie morderstwa.

Po dokonaniu zbrodni sprawcy i inne osoby zrabowały dobytek zamordowanych. Pozostała część mieszkańców Jedwabnego zachowała się biernie w czasie morderstwa i rabunków. Śledztwo IPN nie ustaliło, czy bierność ta wynikała z zastraszenia przez sprawców zbrodni, czy z przyzwolenia na nią.

https://www.wikiwand.com/pl/Pogrom_w_Jedwabnem

Prawda, że są to dwie różne relacje? Nie ma mowy o żadnych Polakach, a jedynie o Niemcach w czarnych mundurach gestapo.  Tomasz Gross, żyd z Gdańska jawnie wmawia opinii publicznej i „zmusza” historyków do uważania to zrobili Polacy, jakby to on tam był.

Pytanie dlaczego stary pomnik został zlikwidowany, a zamiast niego postawiony inny który ma bardziej neutralny opis.

Stary pomnik w Jedwabnem – Miejsce kaźni ludności żydowskiej. Gestapo i żandarmeria hitlerowska spaliła 1600 osób, 10 lipca 1941 rok.

 

Neutralne, oraz co gorsza wmawianie wszystkim że żydzi byli jak napisano na pomniku WSPÓŁGOSPODARZAMI TEJ ZIEMI! Należy pamiętać i wiedzieć, że ŻYDZI NIGDY nie byli współgospodarzami, oni są WIECZNYMI GOŚĆMI na TEJ ZIEMI!

A-438_Mogiła-pomnik,_na_cmentarzu_żydowskim,_1941_Jedwabne_B&W.jpg

Nowy pomnik – Pamięci żydów z Jedwabnem i okolic. Mężczyzn, kobiet, dzieci współgospodarzy tej ziemi. Zamordowanych, żywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 roku.

 

Poniżej jeszcze wykład Leszka Żebrowskiego, który ma te same wnioski co naoczny świadek tej zbrodni:

 

Podsumowując:

Zbrodnia w Jedwabnem, została w 1941 roku na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, została dokonana przez Niemców, z ich inicjatywy i pod ich kontrolą, jak tysiące podobnych zbrodni niemieckich w Polsce i bez jakiegokolwiek udziału sprawczego jakiegokolwiek Polaka.
Przypisywanie tej zbrodni w 1941 roku polskiej ludności Jedwabnego jest takim samym absurdem jak mówienie  o „Polskich obozach koncentracyjnych”.

Jest rzeczą fizycznie niemożliwą, aby spowitej terrorem okupowanej Polsce, gdzie na przykład chociażby tylko za samo posiadanie odbiornika radiowego, można było stracić życie w więzieniu, aby polska cywilna ludność miasteczka mogła mieć przy sobie broń czy też mogła zorganizować i przeprowadzić na własną rękę jakąkolwiek akcję zbrojną czy pacyfikacyjną bez wiedzy i kontroli (wraz z przyzwoleniem) Niemców. Osoba propagująca takie absurdy wystawia tylko świadectwo albo o poziomie swojej wiedzy, albo wręcz złej woli lub też o chęci fałszowania historii z sobie tylko wiadomych pobudek i powodów.

W tym kontekście pomocą była jakakolwiek pomoc, rozumiana w jak najszerszym tego słowa znaczeniu. Począwszy od przechowywania Żydów u ukryciu, a skończywszy na dostarczaniu im ubrania, wody czy pożywienia. (Za próbę pomocy Żydom zginęła rodzina pani Hieronimy)
Kary te były wykonywane na Polakach z najwyższą surowością. Z tego powodu w Polsce zginęła rozstrzelana przez Niemców nie tylko rodzina Ulmów czy Baranków, ale wiele tysięcy Polaków i ich polskich rodzin których przyłapano na pomocy swoim sąsiadom pochodzenia żydowskiego.

 

Le mémorial du pogrom de Jedwabne - The memorial of the pogrom o

Miejsce spalenia drewnianej stodoły.

5. rocznica morderstwa Andrzeja Leppera

Przyznam, że owego czasu nie lubiłem śp. Andrzeja Leppera, winiłem go za rozwalenie rządu w 2007 roku. Ale z perspektywy czasu muszę zdjąć czapkę z głowy i nisko się pokłonić przepraszając za to że tak nisko go oceniałem. Nie lubiłem tego człowieka nie za to jaki on jest, ale za to jak media go przedstawiały, a przedstawiały go tak samo jak Janusza Korwin-Mikke, Mariana Kowalskiego a także inne osoby które swoim  prostym językiem, lub językiem pełnym metafor i zagadek media potrafią tak obrócić, że opinia publiczna ich zaczyna nie lubić.

Wystarczyło zacząć słuchać ludzi bez znaczka TVP, TVN czy Polstatu czyli pełne wypowiedzi, pełne wywiady. Bez zdań wyrwanych z kontekstu i człowiek zaczyna poznawać prawdziwą inteligencję, wiedzę czy patriotyzm tych ludzi.

Wracając do tematu sp. Andrzej Lepper został zamordowany. Nie ma żądnych dowodów że to było samobójstwo tak jak wmawiają nam media. Kto będąc liderem znaczącej partii politycznej, przeddzień startu kampanii wyborczej do sejmu popełnia samobójstwo? To samo tłumaczenia że samobójstwo popełnił z powodu długów [przed żniwami, a rolnicy spłacają po żniwach] czy z powodu choroby syna – który ów czasie wracał do zdrowia. Wciąż żyje. Seksafera?  Jeżeli za afery ludzie w Polsce mieliby  popełniać samobójstwa, to Sikorski i Tusk powinni to już zrobić dawno. A w polityce i showbiznesie każdego można umoczyć. Wystarczy że jakaś kobieta po 20 latach powie, że została „zgwałcona” mając 15 lat albo obmacywana w biurze dzień wcześniej i rusza sprawa, ruszają media bluzgające oskarżonego.

Dla mnie jest to bardzo podobne do katastrofy smoleńskiej, gdzie ginie Prezydent RP i ostatni Prezydent RP na uchodźstwie, na pół roku przed końcem kadencji? Jak Tusk dogadał się z Putinem, że Rosja wraku nie chce oddać, a Polska nie stawia sprawy twardo.


Ta śmierć mimo że dla wielu to dalekie czasy  i nie pamiętają o tym, to dowód że pewne środowiska bardzo nie lubią polityków walczących o polskie sprawy, albo mieszające się w interesy które mają znamiona zdrady stanu, dzierżąc państwowe stanowiska.

Śmierć ludzi lub zniesławienie ludzi w opinii publicznej, to dowód że jakiś polityk czy celebryta po prostu się nie sprzedał. Bo ten kto jest przeciwko „Układowi” ten jest ich wrogiem i musi zostać w ten lub inny sposób zniszczony.

billboard-lepper-duzy.jpg

 

Antypolonizm Młynarskiej – Murzyńskość dla średniozaawansowanych

Felieton od serwisu Murzyńskość dla średniozaawansowanych. Musiałem go pokazać, jako symbol hipokryzji celebrytów mających obywatelstwo polskie.

———————–

Pewnego razu bwana Młynarska, buahahaha, jakie to śmieszne, opisała tę durną niewolniczą hołotę, która obżerając się żarciem smażonym na starym tłuszczu (nos bwany Młynarskiej doskonale wyczuwa tanie jedzenie) – i napełniając tłuste kałduny piwskiem (styl życia bwany Młynarskiej jest jedyny godny uwagi), ważyła się oddychać tym samym powietrzem co ona.

I jeszcze ograniczała jej dostęp do morza: do tej cudownej samotności oraz zjednoczenia z wodą i przestrzenią, przedestylowanego przez suchy gorący piach.

Tak. Bwanę nagle olśniło, że morze Bałtyckie, niestety, jest wspólne – a przez nieuwagę nie kupiła kilkuset hektarów na Riwierze.

Jej występ nie spodobał się Kiepskim – a ona w pierwszym odruchu przeprosiła niewolników za swój obrzydliwy popis.

Ale, niestety, do kobitki nie dotarło, iż jej jedyny kapitał stanowi nazwisko ojca – bo sama niczego nie stworzyła ani nie reprezentuje. Że nazywają ją dziennikarką, ale jest jedynie salonową prezenterką, starzejącą się celebrytką – znaną z tego, że od pokoleń ma więzi z telewizją i żyje na koszt ludzi, którzy płacą abonament.

mlynarska1

Owszem, popularność wbija w pewne przeświadczenia np. o swojej nieomylności, przydaje nadmiernej pewności siebie czy autorytatywności.
Ale tylko umysły słabowite, nie znające własnej skali i znaczenia, nie obdarzone poczuciem humoru – wpadają w tę pułapkę.

Gdy jej antypolonizm – wulgarny popis umysłu posttotalitarnego – został bardzo ciekawie przeanalizowany przez niewolnika Wołodźkę, jako przykład przemysłu pogardy – bwana poczuła się urażona.

No bo dobrze jest jak Kali poniżać ludzi, ale niedobrze, jak ludzie mówią, że Kali to pajac.

W konsekwencji pozwała niewolnika Wołodźkę o 50 tysięcy złotych… A mnie się wydaje, ze to będzie najdrożej zdobyte 50 tysiaków w jej całym życiu.

Bwana Młynarska jest oderwana od ziemi. Bwana Młynarska to jedno z tych kółeczek w lewackiej maszynce do mielenia mózgów. To przedstawicielka środowiska, które walczy o „demokrację”, ale lud jej śmierdzi – . To jedna z tych pań, której słoma ze szpilek się sypie: pań, ogładzonych tylko po wierzchu…

Politura kultury na niej cienka – a pod spodem chamstwo i Azja.
Zero szacunku. Gigantyczna pretensjonalność.

Tak, bwana Młynarska najlepiej byłaby się odnalazła z socjalizmie: zapewniałby jej uprzywilejowaną i dziedziczną pozycję – zakupy za żółtymi firankami, a do tego w ośrodkach wypoczynkowych dla partyjnych bonzów nigdy nie było tłoku.

mlynarska-paszkwil

PS. Nie rozumiem, jak ludzie z jej środowiska mogą ściągać muzułmanów: tyle w nich realnej pogardy do inności, że pierwsi trafią na ich cyngiel.

Myślisz, bwano Młynarska, że muzułmanie nie tłoczą się całymi rodzinami w miejscach publicznych, nie śmierdzą – i nie jedzą przenikliwie pachnącego żarcia? – myślisz, że darowaliby ci tekst, który uwłacza ich obyczajom? – raczej nie, kobiecino.

I gdzieś ty się, parafianko, uchowała, że uważasz tych syryjskich i murzyńskich pasterzy za światowców, których zachwyca twoje medytacje i przebieżki krokiem elastycznym wzdłuż wydm? Z tego, co ja wiem o sprawie wynika, że nie wszyscy wiedzą, do czego służy WC – a większości nie interesuje taki problem, jak spłukanie muszli po sobie: nikt ich tego od małego, w pocie czoła nie uczył. I wcale nie są z tego powodu, mówiąc twoim językiem – Kiepscy. Oni po prostu są inni i skądinąd, a ty podobno łakniesz różnorodności.

Kim niby sama jesteś, jeżeli uważasz ich egzotykę – albo swoją własną egzotykę – za lepszą od egzotyki prostych ludzi, którzy harują po kilkaset godzin w miesiącu – i uważają tę przypieczoną flądrę z frytkami i surówką za luksus?!

To wstrętne, kobieto. I żałosne. A najbardziej żałosne, że nie zdajesz sobie sprawy, kiedy należy zamknąć buziunię i zejść z oczu, żeby przyschło – żeby Kiepscy zapomnieli ci te perły dowcipu.

PS 2. Była już jedna taka dama, co obcym ludziom wtykała nos w talerz i wąchała kotleciki w PKP. Ale bwana Kopacz miała więcej inteligencji emocjonalnej czy kultury: a może z jej dawnej praktyki lekarskiej wynikała jakaś śladowa wiedza, jak ciężko niektórym ludziom przychodzi te parę groszy na życie. Bwana Młynarska natomiast żyje we własnym matrixie – w rzeczywistości równoległej, w której żyjąc z celebrycenia – można szczekać na obyczaje widzów.

Tekst wart dokładnego przestudiowania:

http://plejada.pl/newsy/agata-mlynarska-przeprasza-za-krytyke/fkymrn

http://niezlomni.com/agata-mlynarska-zada-50-tys-zlotych-slowa-krytyki-swoim-adresem/