Archiwa tagu: Lis

Propaganda Lisa w jego programie z 14 września 2015

Tym artykułem nie odkryję niczego nowego, ale tylko przedstawię KOLEJNY dowód na to jak nami manipulują w programach gdzie podobno jest wolność dyskusji, różnych opcji politycznych.

Tutaj można obejrzeć film: https://www.dailymotion.com/video/x36xwot_przemyslaw-wipler-w-programie-tomasz-lis-na-zywo-14-09-2015_news

Na dzień dobry zrzut skrótów z telewizji znanych osób którym trzeba pomóc i tym którym trzeba dokopać.

Potem mamy rozmowę z panią Miriam, Syryjką która pięknie mówi po polsku. Co oznacza że przygotowała się do mieszkania tutaj i pracy, co jest na plus. Wiadomo że do Niemiec nie będą uciekać. I nie przyjchała tutaj by integrować się z samym sobą. Ale jej mężowi pracę szuka się na siłę, bo jest… kim? Muzułmaninem, żona też.
Jednak w całej tej rozmowie najbardziej rozgniewało mnie brak miłości do swojej ojczyzny, czyli… Syria, kraj wojenny, nigdy nie chcemy tam wracać. – Chociaż tak samo mówią Polacy wyjeżdżający za granicę. Tylko część, reszta czeka na zmiany w kraju, aby komfort życia i zarobki były godne.

Drugi temat, jednym z mówców jest Palikot, były posieł. Strzelił na dzień dobry kłamstwem, a może pomylił sobie z Irańczykami, którzy faktycznie mają pewne ale nie całkowite podobieństwa w historii migracyjnej naszych rodów. Ale bardziej prawdopodbne jest że przez tysiąclecia po prostu była możliwość mieszania się rodów. Jednak totalne kłamstwo jest że naukowcy opracowali badania że Polacy i Syryjczycy są genetycznie podobni w 40% (chyba że chodzi o żydów). Jeżeli już mamy być śliśli, to jesteśmy podobni do siebie w 99,99999999999%, bo jeżeli podobieństwo genetyczne z małpką to 98%, a z bananem 50%. To może Palikotowi chodziło że Syryjczycy są gorsi od banana? :p (aha argument związany z tolerancją na laktozą… jak w Polsce człowiek dorosły ma 20-30% tolerancję, to w krajach arabskich wynosi między 60-80% i tyle na temat genotypu)

polacy1c

Kolejna rozmówczyni J.Mucha… ładnie opowiada o weryfikacji uchodźców, siamto, tamto… tylko całkowicie sobie nie zdaje sprawy, że tak naprawdę najwięcej osób przyjedzie do Polski na dziko! BEZ WERYFIKACJI! A  jak zostanie złapany w Polsce, otrzyma status uchodźcy i Polacy już muszą łożyć na darmozjadów.

Jak mówił poseł Wipler, Lis skomentował: „To co mówi poseł można się zgadzać, a zgadzać” (zgadzać się w jednym lub z drugą rzeczą)  – ale można to ocenić w postaci bardziej dosadnej wypowiedzi: „Masz rację, ale nie masz racji.”, „Masz rację, ale pierdolisz.”.  Albo baa… oczekiwał że z Wiplera wyjdzie taki negatywny ksenofob i rasista :p

Na koniec wypowiedzi Lis zaprezentował krótką relację z manifestu w Warszawie i zamiast zakończyć na merytorycznych wypowiedziach, to oczywiście musieli pokazać jakieś bojówki które raczej czekali na rozróbę, a TVP jak debile wchodzą w paszczę ludzi którzy ich nie lubią, ale nie ma co się dziwić. Skoro nie są proobywatelscy, propolscy.
Już sama relacja manifestacji – porównując do tej ATORa, którą niedawno zaprezentowałem, a była to ta sama manifestacja – gdzie był przemarsz ludzi z morzem białoczerwonych flag, to tutaj skupiali się na antyhasłach, a pokazać ludziom… Nie popierajcie Polskich morderców.

Zwrócenie uwagi przez Wiplera na temat podkładu muzycznego, takiego wojennego, mówiącego że tutaj są groźni ludzie, że zaraz będą zabijać wszystkich uchodźców i imigrantów! Grrr… A przecież można zaprezentować manifest pełen podnioslego ducha, walki o Ojczyznę, pokazania Polaków którzy kochają swój kraj tak jak na tym filmie z Marszu Niepodległości, gdzie pokazali różnicę między bandyterką, a prawdziwymi manifestujących.

Po wymianie zdań W-L mówi Grzegorz Michalczyk, ksiądz…  mówi o tym że Polacy są karmieni obsesją strachu przed ludźmi którzy stają przed drzwiami Polaków i oczekują na pomoc. Kolejna osoba która mówi o tym aby ich przyjmować. A przedstawia się nas jako osoby nie czuli, nie rozumne osoby, ignoracji, bo nie widzimy islam tylko przez pryzmat obciętych głów.  Że nie mamy powodu własną miarą przykładać do ich kultury. Tylko księżulek zapomniał że strach nie jest napędzany przez filmy które prezentują morderstwa w Syrii i innych krajach regionu, a krajach gdzie muzułmanie żyją w Europie.

Szwecja czy Wielka Brytania, wzrost przestępczości gdzie największą grupą mającą kogoś na sumieniu to muzułmanie. Już nie mówiąc o tym że nawet chrześcijańskim dziewczynkom w Szwecji obcinają łechtaczki, tylko dlatego że akurat taki zwyrodnialec miał taką możliwość. Albo muzułmanie w Danii i innych krajach straszą Europejczyków że chcą tutaj wprowadzać własne prawo. Prawo shariatu. No przepraszam, ale jeżeli najwyżsi duchowni islamu podają takie wypowiedzi, to Europa ma prawo obawiać się takich ludzi! Już nie mówiąc, że straszą śmiercią naszych polskich muzułmanów którzy żyją w synbiozie od setek lat.

Kolej znowu na Muchę, zaprezentowała 3 punkty z tej prezentacji:

  1. Uchodźcy mają najwyższy wskaźnik zakładania firm
  2. Mają niższy współczynnik przestępczości
  3. Wprowadzają do budżetu więcej niż państwo płaci na nich.

ad 1) Wg mnie przeczytała artykuł o EMIGRANTACH! A nie uchodźcach. Bo w skali światowej owszem ludzie, także Polacy emigrują i w innym kraju zakładają własną przedsiębiorczość. Ale proszę mi wskazać gdzie muzułmanie tak strasznie podwyższają takie wskaźniki, bo w Niemczech czy Szwecji tego nie widać.

ad 2) Wystarczy spojrzeć na statystyki przestępczości w innych krajach gdzie masowo przyjmowani są uchodźcy, lub polityka w stosunku do nich się zmieniła np. Szwecja – rośnie z roku na rok, Niemcy – bardzo wysokie, Francja – wysokie, Wielka Brytania – rośnie. W krajach zachodniej azji są bardzo wysokie wskaźniki, już nie mówiąc że mnóstwo informacji są ukryte, bo nikt tego nie zbada. Muzułmanka przecież nie pójdzie do chrześcijanina poskarżyć się że ją zgwałcili, bo zostanie za to ukamienowana, albo co innego.

ad 3) Ciekawe jak? Nie znalazłem żadnej takiej statystyki, gdzie uchodźca więcej płaci niż państwo na niego łożyło.

Ksiądz też strzelił… „Boicie się islamu? Chodźcie do kościoła. Nie podcinajcie korzenia z którego wyrastacie.” Korzenia nie można podcinać, ale napewno tym korzeniem nie jest to kościół chrześcijański. Katolicyzm nie jest tradycją Polaków!

Zdjęcie, okładka:

„Przebrany Lis mami kury”  Lubeka około 1498.

Reklamy

Era Wilka – era duchowości i równowagi

Nadeszła Epoka Wilka… Lisica, panosząca się przez wieki ludzkiej egzystencji – odeszła, zabierając ze sobą czas obłudy, kłamstwa i wszelakich  oszustw. Wilk, strażnik rodziny, stada, prawości i odwagi wkroczył na miejsce rozgrywek świata. Ciekawe czasy nas czekają – tak wieszczą słowiańsko-aryjskie WEDY.

Zastanawiam się nad danymi nam narzędziami do mądrego i szczęśliwego życia na Ziemi, których użycie, dzięki obdarzeniu wysoką inteligencją nie powinno sprawiać ludziom większych problemów. A jednak, rozum i wolna wola nie są tak łatwe w opanowaniu zdrowomyślenia jakby się wydawało.

Wolną wolę uznaje się za najważniejsze narzędzie człowieka i będzie ono zwalczane przez wiele instytucji z zajadłością cechującą dominanta dbającego o własne interesy i korzyści. Nie ma nic trudniejszego bowiem do opanowania niż ludzie myślący, uznający siebie za część Absolutu, dzieci Natury, ciągle poszerzający własne spektrum świadomości i uznających miłość za jedyny autorytet  i najwyższy cel istnienia.

Ale to nie kontrola instytucjonalna nad ludzką wolną wolą mnie interesuje jako kontr narzędzie używane przez decydentów odchodzącej Epoki Lisicy. O tym wielu pisze i pisać będzie, bo temat jest „na topie” ostatnimi czasy. Przeraża mnie zupełnie coś innego w ludziach… Bezmyślne powtarzanie wpajanych idiotyzmów i przekonań, trzymanie się pazurami religijnych dogmatów i uznawanie ich za swoje, pomimo iż wielu myślicieli udowodniło, jakich metod, przeinaczeń nauk, choćby tych Chrystusowych, dopuściły się instytucje, których celem nie było duszpasterstwo w imię miłości, lecz chęć podporządkowania sobie mas w celu łatwiejszego zapanowania nad nimi, rządzenia i wykorzystania do różnych celów, w tym wojen, podbojów, gromadzenia dóbr materialnych i poszerzania sfery wpływów. Przeraża mnie to, iż wielu ludzi nie dostrzega manipulacji, jakiej zostali poddani przez polityków, finansjerę, technicyzację życia, zachodnie normy postępowania i działania obce naszej słowiańskiej mentalności, powolną dezintegrację szkolnictwa promującego niemyślenie i tępiącego asertywność,  i tego, iż wpadli w pułapkę, pozbawiającą ich używania wolnej woli i dokonywania świadomych wyborów, bezkrytycznie poddając się medialnemu cyrkowi, świadomie zastosowanej dezinformacji i praniu mózgów połączonych sił polityczno-religijnych.

W sieci znalazłam pewne wypowiedzi i fragmenty większych całości opisujące zmiany jakie już mają miejsce w poszerzającej się ludzkiej świadomości:

„Skończył się czas przyzwolenia dla obłudników kłamców, egoistów, ignorantów oraz wszystkich tych którzy niszczyli i niszczą całe piękno tej ziemi. Każdy otrzyma to na co sobie zapracował”.

„Tak jak epoka Lisa był to czas kłamstwa, chytrości, zastraszenia oraz nauki zdrowomyślenia –  uodpornienia się na kłamstwo i oszustwo, tak epoka Wilka charakteryzuje się na swój dla siebie sposób czymś wyjątkowym. Swoimi prawymi regułami… Epoka wilka to epoka duchowego rozkwitu, zdrowia, radości i piękna, a także silnej i wolnej woli, która umożliwia rozwinięcie talentów wewnętrznych pozwalając przejawić siebie z jak najlepszej strony, a zatem dostrzegania bardziej subtelnych energii, które pomogą w rozwoju duchowym”.

Zabiegi Lisicy kończą się jak w tej staro-rosyjskiej bajce:

Totemiczny Wilk wg indiańskich przekazów (a te są najbliższe Słowianom przecież)  zawartych w książce „Animal-Speak” T. Adrewsa, to symbol lojalności, wysokiej inteligencji, prawości i dzikości (nieokiełznania) ducha Natury. Wilk jest strażnikiem społeczności, żyje wg ustalonych reguł, których każdy członek stada przestrzega, dla dobra wszystkich. Nigdy niepotrzebnie nie walczą, a często schodzą „okazji” z drogi, unikając konfliktu. Pomimo, iż wilki charakteryzują się siłą fizyczną i mocą, nieporozumienia w wilczym stadzie rzadko kończą się krwawo. Często spojrzenie, warknięcie czy przyjęcie określonej postawy ciała wystarcza, by subtelnie przypomnieć reguły – demonstracja mocy następuje tylko wówczas, gdy wszystko inne zawiedzie. I to jest właśnie „medycyna” wilka – tego człowiek, jak zwykle czerpiąc wzorce z Natury, powinien się od wilka uczyć. Dla nieuważnego obserwatora, wilcze stado zdaje się być tworem autokratycznym, pod rządami wilka Alfa. To zbyt uproszczona wizja – Indianie zauważają, że również zachowania „demokratyczne” mają w stadzie miejsce i to jest ta elastyczność zachowań dająca sukces wilczemu rządowi. Stado działa wg rankingu i podziału zadań, rytualnie wprowadzając porządek i harmonię w życiu. Wilk uczy zrozumienia, że prawdziwa wolność wymaga dyscypliny.

Wilki Alfa – tak samiec jak i samica łączą się w parę na całe życie. Młode wilczki z każdej pary wychowuje jednak całe stado,  a gdy ich matka zginie, zanim zdoła je wychować, inna wilczyca adoptuje młode. Dorosłe wilki są  tolerancyjne i przyjacielskie dla szczeniaków, niektóre wilki nawet służą jako nianie, gdy zajdzie taka potrzeba. Wilcza „medycyna” uczy więc szacunku dla rodziny i dzieci. Wilk nigdy nie tknie padliny, a gdy poluje, wybiera osobniki słabe, stare lub chore, gdy ma wybór i nie grozi mu wyniszczający głód. Praktycznie nie pozostawia resztek z posiłku, co powinno przypominać ludziom, że nie należy  niczego bezmyślnie marnować. Gdy wilk poluje, używa przede wszystkim doskonałego węchu i niebywale wyczulonego słuchu – to zaś powinno  przypominać nam o konieczności słuchania wewnętrznego głosu intuicji i wsłuchania we własne myśli. Jego inteligencja pozwala mu unikać problemów – bardzo często schodzi z drogi, na której wietrzy podstęp lub niebezpieczeństwo. Czyż nie jest to godne naśladowania? Nie pakować się w bezpośrednie zagrożenia, nie używać mocy do niszczenia, nie zapraszać destrukcyjnych ludzi i sytuacji do naszego życia?

Gdy wilk wkracza w nasze życie, pokazując się w snach, wizjach lub rzeczywistości, to znak, iż nadszedł czas wprowadzania zmian, czas by tchnąć nowe życie w rytualność starego, podjąć nowe wyzwanie, nową podróż, wziąć sprawy w swoje ręce. Wilk przypomina, że my zarządzamy swoim życiem – kreujemy je i ukierunkowujemy. Róbmy to z harmonią i wewnętrzną dyscypliną przekonań, a poznamy prawdziwego ducha wolności.

Epoka Wilka zwiastuje Nowy Świat. Niech wilcza moc, odkryta w nas, wprowadzi więc zmiany, których potrzebujemy – a przede wszystkim prawość, wspólne działania na rzecz społeczności Ziemi i pokojowego współistnienia z Matką Naturą.

Wódz indiański, Dan George powiedział: „Jeśli rozmawiasz ze zwierzętami, wiele ci powiedzą i poznacie się. Jeśli nie porozmawiasz, nigdy ich nie poznasz. A to, co nieznane, powoduje strach. Czego się boisz – niszczysz„.

  

/ autor:Skalny Kwiat,  źródło: eioba.pl /

Źródło: https://hipokrates2012.wordpress.com/2014/04/21/epoka-wilka/