Archiwa tagu: Piłsudski

Polonia Amerykanska i armia gen. Hallera-widziane z USA – jak powstał mur między Polską a Polonusami

Z okazji święta niepodległości postanowiłam napisać notkę o wkładzie Polonii Amerykańskiej, bez której nie powstałaby Polska niepodległa. Bez wkładu Polonii nie byłoby tez orędzia prezydenta Wilsona, mówiącego że musi powstać niepodległe państwo polskie. Byłaby to zapewne atrapa państwa, coś pomiędzy księstwem warszawskim a Kongresówka. Czyli jakaś bardzo ograniczona autonomia, mająca być buforem pomiędzy Rosja bolszewicka, a Niemcami okrojonymi podczas konferencji w Wersalu, bądź tez bezpośrednio pod kuratela rosyjska. Wszelkie działania zarówno Piłsudskiego jak i innych działaczy politycznych działających w kraju, nie przyniosłyby żadnego efektu niepodległościowego. Działanie Polonii Amerykańskiej na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości było swoistym fenomenem.

Kim wobec tego była polska emigracja do Stanów Zjednoczonych w XIX i na początku XX wieku? Kim byli ludzie, którzy decydowali się na emigracyjna poniewierkę. Byli to  w ogromnej większości ludzie prości, bez żadnego wykształcenia, przeważnie analfabeci, jadący przede wszystkim z przyczyn ekonomicznych. Ameryka XIX wieku dawała tym ludziom ogromna szanse zdecydowanego polepszenia sobie bytu. Dawała ta szanse każdemu, arystokracie czy niepiśmiennemu chłopu. Dawała szanse wszystkim narodom Europy. Dopiero pod koniec XIX wieku wprowadzono kontrole emigracji. Kontrola ta polegała na tym, że tylko wpuszczano ludzi zdrowych. Trudno jest określić ilu Polaków wtedy wyjechało za chlebem. Zwłaszcza że Polska nie istniała na mapie Europy, a Polacy mogli wtedy przyjeżdżać jako Rosjanie, Prusacy, czy Austriacy. Minimalna ilość jaka się określa to parę milionów osób. Na amerykańskiej ziemi powstawały polskie kościoły i były one podstawowymi nośnikami patriotyzmu i polskości. To w polskich parafiach Polacy się cementowali jako naród z trzech zaborów.

zxu32qPierwszym Polakiem który wywarł negatywny wpływ dla Polonii w Ameryce był niejaki Leon Czołgosz, zabójca prezydenta USA McKinleya w 1905 roku, na światowej wystawię odbywającej się w Buffalo, wtedy trzecim po Nowym Jorku i Chicago największym mieście w USA. Był on pod wyraźnym wpływem rosyjskich anarchistów, a zwłaszcza anarchistki, niejakiej Emmy Goldman.. To wtedy właśnie zaczęły powstawać poniżające dla Polaków „polish jokes”. Szkody wyrządzone przez polskiego mordercę, były długo odczuwane przez Polonie.

Jednak nie przesłoniły one faktu, że miliony polskich emigrantów z pokolenia na pokolenie budowały ciężka praca swój dobrobyt, oraz dobrobyt Ameryki wraz z innymi nacjami europejskimi. Polonia była bogata i religijna, o czym mogą świadczyć liczne kościoły że wymienię tylko parę w największym skupisku Polonii w Chicago: Kościół św. Jacka, Jana Kantego, Św. Trójcy, czy Matki Boskiej Anielskiej, uważany za najpiękniejszy kościoły w Chicago.

Kwestia-Ukraińska-Roman-DmowskiW chwili wybuchu I wojny światowej z tej masy przybywającej do Ameryki z trzech zaborów, mamy więc dzięki polskim parafiom, scementowany i patriotyczny naród, zdolny do poświęcenia się dla ojczyzny której nie ma i nie wiadomo czy kiedykolwiek powstanie. Polacy z trzech zaborów którzy przyjechali do nowej ziemi obiecanej z przyczyn ekonomicznych, osiągnąwszy sukces i pewna stabilizacje ekonomiczna, oni właśnie zapragnęli Polski niepodległej, i zainwestowali swoje życie i pieniądze idące w dziesiątki milionów dolarów w bardzo niepewny interes, zwany Polska Niepodległa. Bo chcieli i wierzyli, że taka ich wymarzona i niepodległa Polska powstanie.
Kiedy Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny, Polonia włączyła się bardzo aktywnie do odzyskania przez Polskę niepodległości. Wtedy to właśnie najwybitniejszy Polak, Ignacy Jan Paderewski, rzucił hasło utworzenia 100 000 armii polskiej, walczącej u boku armii USA, Wielkiej Brytanii i Francji.  Był on wybitnym artysta, oraz dobrym biznesmenem, mającym bardzo dobre kontakty z ówczesnymi elitami rządzącymi Ameryka, fundatorem pomnika grunwaldzkiego, zdobiącego plac Matejki w centrum Krakowa.

wiekszyMoim zdaniem to właśnie Paderewski był głównym twórca niepodległego państwa polskiego. Józef Piłsudski miał minimalny wkład. Piłsudski był postrzegany przez sojuszników jako współpracownik Niemieć i Austro-Węgier. Przez Rosjan którzy występowali jako sojusznicy państw sprzymierzonych, Piłsudski był uważany za terrorystę i bandytę napadającym na pociągi, zasługującym na stryczek. W chwili zwycięstwa państw sprzymierzonych nie był zadnym partnerem. Bez Paderewskiego i Dmowskiego, oraz armii polskiej wystawionej za pieniądze Polonii, Polska byłaby rosyjska prowincja pod kuratela rosyjska o bardzo ograniczonej autonomii, zaś Piłsudski skończyłby na stryczku albo w najlepszym razie gniłby gdzieś w rosyjskich kazamatach. Jak ktoś mi nie wierzy, niech sobie poczyta poglądy lorda Lothiana na temat Polski, właściwego twórcy tzw. Linii Curzona. Dzięki Paderewskiemu, Dmowskiemu i polskiej armii Hallera, Piłsudski z terrorysty i bandyty został politykiem, akceptowanym przez zwycięskie mocarstwa.

Z chwila przystąpienia do wojny Stanów Zjednoczonych wiosna 1917 roku, z poboru do wojska stanęło około 40 tysięcy Polaków, obywateli amerykańskich w wieku od 23 do 30 lat. Gdy ginęli w bitwach, w nekrologach amerykańskich gazet pojawiały się przy polskich nazwiskach informacje o narodowości niemieckiej, austriackiej i rosyjskiej.

Pierwszy ochotniczy zaciąg do wojska polskiego obywateli amerykańskich dotyczył mężczyzn od 18 do 21 roku życia i od 30 do 45 roku życia, oraz wszystkich mężczyzn od 18 do 45 roku nie posiadających obywatelstwa amerykańskiego. Żonaci mężczyźni musieli składać oświadczenie, że ich rodzina posiada wystarczające środki do życia. Ówczesne prawo imigracyjne nie dawało im pewności, że ponownie zostaną wpuszczeni na teren USA. Dopiero późniejsza ustawa Kongresu gwarantowała im prawo powrotu z pominięciem procedury imigracyjnej, przy bardzo silnym lobbingu Polonii. Polonusi udający się na wojnę mieli świadomość, że w razie śmierci lub kalectwa nie będą przysługiwały im i ich rodzinom żadne przywileje, specjalne renty i emerytury wojskowe, które były norma dla amerykańskich żołnierzy. Takich rent i emerytur nie otrzymali również od niepodległej Polski, dla której przelewali swa krew.

821350eb771133609dcdcc77228b8ea6Na wezwanie Paderewskiego zgłosiło się około 25 tys. Polaków z USA i Kanady, i około 3000 Polaków z Brazylii, około tysiąca z Argentyny, oraz setka z Urugwaju. Później po zakończeniu wojny dołączyło około 100 żołnierzy służących w Legii Cudzoziemskiej w Gujanie Francuskiej, którzy dołączyli do armii polskiej we Francji. Amerykańscy Polonusi odbywali szkolenie pod komenda Amerykanów i Kanadyjczyków w dwóch obozach w pobliżu wodospadu Niagara, a następnie byli przerzucani na front prosto do francuskich okopów.

Pierwszym początkiem polskiej armii było ok 2000 żołnierzy służących w jednostkach francuskich Legii Cudzoziemskiej. Około tysiąca osób stanowili jeńcy wojenni, pochodzący z poznańskiego, którzy zostali wzięci do niewoli i ujawnili swa polskość. Potem doszło ponad 40 000 jeńców wojennych osadzonych we włoskich obozach, którzy ujawnili swoje polskie korzenie. Razem armia generała Hallera stanowiła około 85 000 ludzi doskonale przeszkolonych i zdyscyplinowanych, o bardzo wysokim morale żołnierzy. Od tego  momentu cala armie i jej transport wraz z nowoczesnym sprzętem do Polski, finansowała Polonia Amerykańska.

To właśnie powstanie tej armii i jej udział pod koniec wojny przeciwko Niemcom i Austro-Węgrom, umożliwił Polsce pełnoprawny udział w konferencji pokojowej w Wersalu. Warto zaznaczyć że Piłsudski był postrzegany jako kolaborant Niemiec, dodatkowo jako bandyta i terrorysta, który występował przeciwko jednemu z państw sprzymierzonych.  Bez tej armii Roman Dmowski nie miałby żadnych argumentów na rzecz odzyskania przez Polskę niepodległości. Istnieje zdjęcie, które pokazuje dowódców zwycięskich armii, gdzie obok marszałków Joffre, Focha, generałów Haiga i Perschinga jest postać generała Józefa Hallera. Bez tej armii, oraz usilnych zabiegów u elit amerykańskich Paderewskiego, nie byłoby zdecydowanego oświadczenia prezydenta Wilsona o powstaniu Polski niepodległej.

Po zakończeniu wojny na zachodzie Błękitna Armia Generała Hallera została przerzucona do Polski wraz ze sprzętem. Całość tego przedsięwzięcia, liczącego około 400 składów pociągów sfinansowała Polonia Amerykańska. Armia ta przybyła do Polski wiosną 1919 roku do Wielkopolski i była witana chlebem, i sola, oraz wielkanocnymi jajkami. Armia ta w połączeniu z świetnie wyszkolonymi Polakami z armii niemieckiej i austriackiej, przystąpiła od razu do walk o utrzymanie niepodległości. Armia gen. Hallera stanowiła podstawę polskiej armii, bez której obrona polskiej niepodległości podczas najazdu bolszewickiego byłaby niemożliwa.

General_Józef_Haller_pwo11-vTrzeba sobie uzmysłowić jedna sprawę. Gdyby Haller wraz z Dmowskim i Paderewskim chcieli pozbyć się Piłsudskiego i przejąć władzę, zrobiliby to z łatwością. Zaznaczam po raz kolejny że Piłsudski był postrzegany przez mocarstwa zachodnie jako zwolennik Niemiec mający przeszłość terrorystyczna i bandycka, i taki obraz byłby bardzo łatwy do przekazania  i akceptacji sprzymierzonym, gdyby chciano się go pozbyć.

Piłsudski nie miał absolutnie żadnego zamiaru dzielić się władzą i na wiosnę 1920 roku zdemobilizował armie Hallera, a Polaków-ochotników, obywateli amerykańskich odesłał do Ameryki. Niektórzy z nich, którzy odmówili wyjazdu, byli przetrzymywani w obozach przejściowych tygodniami, w czasie decydujących walk z bolszewikami, zanim rząd amerykański nie wysłał po nich statki, Ostatni z dziesięciu statków S/S „Pocahontas”, odpłynął z Gdańska  12 sierpnia 1920 roku, tuz przed Bitwą Warszawską, uwożąc 1200 żołnierzy chętnych do walki. Razem odesłano do USA około 10 000 żołnierzy gotowych służyć Polsce. Około tysiąca żołnierzy ponownie reemigrowało do Polski, a reszta amerykańskich polonusów spoczęła na polskich cmentarzach. Ci którzy odpłynęli do USA za pieniądze Polonii, nie otrzymali żadnych polskich emerytur czy rent wojskowych i inwalidzkich, chociaż przez wiele miesięcy byli żołnierzami Wojska Polskiego i walczyli ofiarnie o zachowanie niepodległości. Żołnierze ci żyli i utrzymywali się z datków polonijnych organizacji kombatanckich. Tak się obeszła Polska Piłsudskiego z tymi, dzięki którym odzyskała i utrzymała swą niepodległość.

Kiedy generał Sikorski przybył do USA w początku 1940 roku, w celu powołania polskiej armii napotkał zamiast entuzjazmu mur obojętności i niechęci. Zgłosiło się może parę setek Polonusów, zaś pozostali woleli służyć pod sztandarem amerykańskim, pamiętając jak z ich ojcami obeszła się niepodległa Polska. Z Polska Piłsudskiego, bo za taka była uważana Polska międzywojenna, nie chcieli mieć już nic wspólnego. To właśnie Józef Piłsudski pierwszy wykopał przepaść miedzy Polonia a macierzą. Miał tak naprawdę niewiele wspólnego z odzyskaniem niepodległości Polski i doprowadził do tego, że Polonia stała się obojętna poza jednostkowymi przypadkami na tragedie po II wojnie. Warto wspomnieć że Polonia amerykańska była nadal bogata i mogła wykorzystywać swoje wpływy na rzecz niepodległości po II wojnie tak jak to skutecznie zrobiła podczas i po zakończeniu pierwszej wojny.

Z historii ostatnich lat również wynika, że bez udziału Polonii, Polska nie byłaby przyjęta do NATO. Marginalizacja udziału Polonii Amerykańskiej w życiu politycznym kraju, nigdy nie wyszła Polsce na dobre. Pierwszym, który miał w tym decydujący udział, z fatalnymi skutkami dla Polski, był nie kto inny, jak Józef Piłsudski. Jak pokazał przykład postępowania z Armia Hallera, Piłsudski okazał się krótkowzrocznym, tępym politykiem, nie potrafiącym dostrzec, że nowym mocarstwem są i będą Stany Zjednoczone, ze dla dobra polskiej sprawy warto utrzymywać bardzo dobre stosunki z Polonia Amerykańska, dzięki której Polska odzyskała niepodległość.

Źródło: http://slepamanka.salon24.pl/462672,polonia-amerykańska-i-armia-gen-hallera-widziane-z-usa

Nie ma chyba w USA innej grupy etnicznej, która byłaby bardziej nieporadna politycznie i bardziej pozbawiona jakichkolwiek wpływów politycznych niz Polonia Amerykańska. Żaden szanujący się polityk USA nie przywiązuje wagi do opini Poloni. A po ostatnich wyborach juz chyba tak pozostanie : Obama wygrał w cuglach chociaż w zasadzie pokazywał , że ma Polskę gdzieś. Polonia , to trzeba rzec nie przynośi Polsce żadnej korzyści i nie ma wpływu na realizacje jakiekolwiek postulatów polskich ( od wiz poczynając , a na sojuszu strategicznym kończąc ). Rzekomy wpływ Poloni na przyjęcie Polski do NATO to są jedynie czcze przechwałki – tak naprawdę zdecydowala o tym postawa Kraju i wpływ kilku osób wysoko umiejscowionych w elitach amerykańskich takich jak Brzezinski czy Jezioranski. Obecnośc kilku milionów Polaków w USA była dla tego procesu całkowicie obojętna. Mozna wręcz powiędzieć, że Polonia swója obecnością w USA szkodzi Krajowi , a to z powodu swojego charakteru : niski stopien edukacji , brak awansu w amerykańskich elitach, plebejsko-konserwatywno-katolicki łatwy do ośmieszenia charakter populacji ( zupełnie odmienny od kształtu elit polskich ) czy wreszcie przegrany konflikt o pamięć ze srodowiskami żydowskimi. Skłócenie polityczne to przy tym wszystkim szczegól nie warty odnotowania.
Polska grupa etniczna jest jedna z najbogatszych i najlepiej wykształconych w USA. Jest pan najwyrazniej pod wpływem propagandy, wktórej się pokazuje Polaków w USA jako robotników buidowłanych, oraz kobiety sprzataczki. Tylko taka Polonia funkcjonuje w wyobrazeniach w Polsce. Polonia dlatego nie bierze udziału w życiu politycznym Ameryki z korzyscia dla Polski, poniewaz rządy polskie maja Polonie w glebokim powazaniu. Pan Jezioranski w elitach amerykańskich? niech mnie pan nie rozsmiesza. Był z niego kawal bufona, ale jesli pan chce więrzyc?. Polska została przyjęta do NATO dzieki energicznemu podejsciu kjedynego czlowieka z autorytetem wsrod Polonii, Edwarda Moskala. Elity polskie wypiely się na Polonie, podobnie jak Piłsudski. Na tym zalezy Rosji, Niemcom i Izraelowi, o czym pisalam więlokrotnie. Radze Panu wyjsc poza krag gazety wyborczej, gdyz jest ona jak Trybuna Ludu z czasów PRL.
SLEPA MANKA11.11.2012 14:22
To , że Polska miedzywojenna wypieła się na ochotników z Ameryki to niestety przykry i znany w kraju fakt. Ja w odróznieniu do Pani nie potrafię wskazać przyczyny ani winnego. Przypomnę jednak znany fakt ,że opóźnienie przybycia Armii Hallera w 1919 rku do walczacego kraju wynikało z podważania przez endecję i Dmowskiego prawomocności władz krajowych.
Proszę Pani jesli Polacy są tak dobrze wykształceni i według Pani każdy z nich to Banaczek z Bostonu, to dlaczego funkcjonują jeszcz polish jokes? I dlaczego mamy jeszcze wizy do USA ? I dlaczego Amerykanie uznaja Izrael za swója ojczyznę i płaszczą się przed Żydami , dają im wsparcie technologiczne i 10 bilionów dolarów rocznie, a my dostajemy atrapy Patriotów i nieprawne F16, za które płacimy jak za zboże?
DE VALMONT11.11.2012 21:02
Opoznienie przyjazdu armi Polonii Amerykańskiej gen Hallera wynikao glownie z przyczyn logistycznych. Zorganizowanie w tamtych czasach ok. 400 skladów pociagów i sfinansowanie tego przedsiewziecia, wymagalo czasu. Europa była wtedy zniszczona i szłaki kolejowe nie były tak sprawne jak w czasach pokoju. Zaznaczam Panu ze nie była to armia Dmowskiego ani SN, jesli juz to armia Paderewskiego i Polonii Amerykańskiej. Zarzut wobec Dmowskiego jest po prostu smieszny i stanowi probe tlumaczenia się piłsudczyków z tej haniebnej dla nich karty, skutującym po dzis dzien okpacji przez Rosje i Niemcy terytorium Polski.
Rowniez dobrze funkcjonuja w USA jewish jokes i nikt nie robi z tego powodów jakichs problemow. Problem wiz zalezy od jakiegoś współczynnika osob ubiegających się o wizy, a procentem tych których podania wizowe zostaly odrzucowne. Dla konsulatów USA jest to wyłącznie sprawa biznesowa, których dochodów boja się utracic.
Różnica między Polska i Izraelem polega na tym ze rząd Izraela ściśle współpracuje ze swoim lobby, podczas gdy rząd polski broni się przed współpraca z Polonia. Ponadto konsulaty polskie w USA podobnie jak w kresie miedzywojennym traktuja Polonusów jak bydło. Sama wielokroć się o tym przekonałam osobiście.
SLEPA MANKA13.11.2012 16:10
Reklamy

Jeszcze Polska nie zginęła

Kto z nas nie zna słów “Jeszcze Polska nie zginęła”? Chyba każdy, może czytelnikom zza granicy wyjaśnię, że to pierwsze słowa polskiego hymnu państwowego… Ale czy wiedzieliście, że z Polski Mazurek Dąbrowskiego wyemigrował jak i dużo innych naszych elementów kulturowych i zagnieździł się na stałe w innych krajach?

Otóż nasz hymn powstał w 1797 roku czyli 25 lat po rozbiorze z 1772 roku i 2 lata po totalnym (Rzeczpospolita zniknęła z map) w 1795 roku, we Włoszech. Błyskawicznie stał się popularny wśród Polaków w całej Europie oraz wśród narodów solidaryzujących się z Polską. Przetłumaczono go szybko i śpiewano w 17 językach. Podczas powstań 1830 i 1863 był już w zasadzie traktowany jako hymn i śpiewany na terenie całej Rzeczpospolitej w różnych rzeczpospolitańskich językach. Z dedykacją dla rządu litewskiego oraz internetowych propagatorów nienawiści polsko-litewskiej, oto co śpiewano na ulicach Kłajpedy czy Kowna w 1830 roku:

“Jeszcze Polska nie zginęła, gdy Żmudzini żyją
I Żmudź walkę rozpoczyna, gdy się w Polsce biją.
Polacy z Rusią, ze Żmudzią i Litwą
Wywalczą swobody taką świętą bitwą”.

W 1833 Chorwaci śpiewają: “Još Hrvatska ni propala” (Jeszcze Chorwacja nie umarła)

W 1834 roku przebudzający się naród słowacki przyjął polską pieśń jako swoją i zmienił słowa na: “Hej, Slováci, ešte naša slovenská reč žije” (Hej Słowacy, jeszcze nasze słowackie narzecze / język żyje).

W 1845 roku Łużyczanie (Serbowie z Niemiec) śpiewają już “Hišće Serbstwo njezhubjene” (Jeszcze Łużyce nie zgubione / nie zginęły)

W 1848 roku, kiedy u niemieckich zaborców wybuchła tzw. Wiosna Ludów, ludzie śpiewali naszą pieśń jako swoją (głównie Berlin, Wiedeń czy Praga). W tym samym roku zniewolone narody słowiańskie postanowiły się stowarzyszyć i Pierwszy Kongres Wszechsłowiański w Pradze wybrał polską pieśń jako hymn wszystkich Słowian, którym jest do tej pory! Ciekawe jest, że nigdy o tym, nikt nam w szkole nie powie, bo po co.

W 1863 Ukraińcy śpiewają “Ще не вмерла Україна” (Jeszcze nie umarła Ukraina), ale do innej melodii i z tego, co wiem, to ten hymn mają do dzisiaj, ale pewien tego nie jestem.

W 1864 roku (po upadku Powstania Listopadowego), Ryszard Wagner (Antysemicki Żydoniemiec z Lipska) skomponował uwerturę “Polonia”, gdzie wykorzystał motywy z polskiego hymnu. Kiedy Niemcy zabronili grać hymnu 80 lat później podczas IIWŚ, Polacy grali tę uwerturę, bo ciężko było Niemcom zabronić grania niemieckiej muzyki :). Dla chętnych posłuchania https://www.youtube.com/watch?v=ttfH1pNWuis (polski motyw słychać najwyraźniej od 4:15).

W 1878 roku Naftali Herc Imber ze Złoczowa w Galicji pisze wiersz Tikwatenu (Nasza nadzieja), który wraz z powstaniem Izraela w 1948 stał się jego nieoficjalnym hymnem, a w 2004 roku Kneset uznał ten sam wiersz, nazwany teraz Hatikva (Nadzieja) jako oficjalny hymn Izraela. Pierwsze słowa refrenu brzmią “Nadzieja nasza nie zginie”.

Więcej na ten temat tutaj:

W 1927 roku rząd Rzeczpospolitej Polskiej oficjalnie ustanawia nasz hymn narodowy. W 1939 roku kiedy Słowacja uzyskuje “niepodległość” od Czechosłowacji, jako marionetkowy rząd Rzeszy po inkorporacji Czech i Moraw, wybiera Polski hymn na swój własny! Troszkę to ironia losu (i pewnie nie przypadek), że w 1939 roku, ta sama melodia, która została zabroniona w jednym kraju, stała oficjalnym hymnem sąsiedniego kraju.

W 1945 roku Jugosławia przyjmuje polski hymn za swój. A po niej w spadku otrzymuje go Serbia z Czarnogórą. I finalnie dopiero rozpad Serbii i Czarnogóry spowodował, że teraz polski hymn jest już “tylko polskim” hymnem narodowym. Z jednej strony szkoda, a z drugiej przynajmniej nie mamy konsternacji na meczach, czyj hymn jest grany :).

Nie wierzycie, że takie coś mogło mieć miejsce? Oto przykład (a nie jest jedyny):

A tu w wersji folk/pop, po serbsku:

Jako dodatkową ciekawostkę podam, że podczas zjazdów wszechsłowiańskich, w czasie zaborów ustalono, że po ewentualnej wojnie między zaborcami (a taką okazała się pierwsza wojna światowa) do Rzeczpospolitej, w której już były (choć pod zaborem): Polska, Litwa z Białorusią i Ruś (Ukraina), miały zostać dołączone również Czechy, Morawy, i Słowacja, która miała stać się państwem w pełni federacyjnym. Do federacji zaproszone były też przez Polskę Węgry (niesłowiański język), ale Czesi, Morawianie i Słowacy bardzo to oprotestowali, bo dla nich Węgry były takim samym okupantem jak Austria czy Prusy, a nie sojusznikiem jak dla Polski. Niestety, mimo że dla wszystkich było praktycznie oczywiste, że po wojnie Rzeczpospolita się odrodzi, to do 1918 roku się trochę pozmieniało i tak:

  • Litwa, która uzyskała niepodległość pół roku przed Polską (marzec 1918) nie była pewna tej federacji, bo w listopadzie 1918 Litwa granice miała już względnie ustalone, a do Polski w tym czasie w zasadzie należała tylko Warszawa i chyba Kraków. Polska w tym (lub okolicznym) czasie prowadziła wojnę lub parawojnę z Niemcami (Powstanie Wielkopolskie, Pomorze), Rosją (Wojna polsko-bolszewicka), Czechosłowacją (Zaolzie), Łotwą (później oddalismy im Dźwinów w imię pokoju) oraz Ukrainą (ZURL), czyli ze wszystkimi poza Rumunią, z którą później wspólnie zaatakowaliśmy Ukraińców. I tak polska armia wracając z wojny polsko-bolszewickiej postanowiła nie czekać na decyzję Litwy i sfingowała “bunt Żeligowskiego” i zbrojnie zajęła Wilno, które później jako Litwa Środkowa (z Rotą jako hymnem) przyłączyła się do Polski. W tej sytuacji ciężko było oczekiwać wejścia Litwinów do federacji.
  • Beneszowi się coś w głowie nakićkało i wymyślił czeski nacjonalizm… Uznał, że to jednak Czechy mają panować nad światem. To zabiło ideę federacji na południu, a rok później armia czechosłowacka, wykorzystując to, że trwała wojna polsko-bolszewicka zajęła teren, który dziś nazywamy Zaolziem. Teraz mam nadzieję już jest jasne, dlaczego Ewa Farna śpiewa po czesku, choć jest Polką, bo pochodzi właśnie z Trzyńca na zajętym Zaolziu.
  • Polska armia pomimo obiecania Ukraińcom państwa w zamian za pomoc w walkach z ZSRR później dogadała się z ZSRR i podzieliła Ukrainę między siebie, więc o Rusi w Rzeczpospolitej można już było zapomnieć. Tragicznym w skutkach odwetem za to, był na przykład Wołyń i UPA.

Podsumowując, miało być tak pięknie, a wyszło jak zawsze i federację szlag trafił. Próbował to jeszcze odkręcać Piłsudski, ale Dmowski robił dokładnie na odwrót (skąd my to znamy?), bo bał się dezintegracji wewnętrznej państwa. Czyli tak źle i tak nie dobrze. I po 20 latach wszystkie państwa, które miały wejść w skład federacji straciły niepodległość. Teraz możliwe, że przegapiamy kolejną taką szansę. Bo gdyby Ukraina w 1991 roku zaproponowała federację z Polską, to Rosja raczej nie odważyłaby się zaatakować największego państwa w Europie poza nią samą (100 mln mieszkańców, milion km kwadratowych, dwa morza i broń jądrowa). Ale ta szansa już uciekła i jakiś czas nie wróci.

Linia Dmowskiego

O ile teraz granica wschodnia na powyższej mapie wydaje nam się nieosiągalna, to należy pamiętać 4 rzeczy:

  1. Jeszcze 2 lata wcześniej Polska była 3-4 razy mniejsza (obejmowała w zasadzie tylko Mazowsze i Małopolskę)
  2. Wschodnia granica na tej mapie, to linia 2. rozbioru! Czyli ziemie całego 1 i 2 rozbioru nadal byłyby w Rosji
  3. To my wygraliśmy właśnie wojnę z Rosją (w 1920 roku) i teoretycznie mogliśmy dyktować warunki
  4. Związek Radziecki powstał w 1919 roku (rok wcześniej), więc nie był na tyle silny, by się postawić

Polska 1920

Mapa przedstawia Polskę już po wojnie polsko-bolszewiciej, ale jeszcze przed buntem Żeligowskiego (Litwa się zastanawia nad federacją). Na wschodzie nie dogadano wszystkich granic do końca, choć ostateczna linia też jest widoczna.

Federacja Międzymorska ABC

Mapa przedstawia najbardziej chyba ambitną wersję Międzymorza ABC (Adriatycko-Bałtycko-Czarnomorskiego), które z jednej strony nigdy nie powstało, a z drugiej chyba jako jedyny twór mogło się przeciwstawić Niemiecko-Radzieckiej agresji na Europę Środkową 20 lat później.

Pomysł Międzymorza przypisuje się Józefowi Piłsudskiemu, choć zapewne nie był On jedyny, który miewał podobne pomysły. Paradoksalnie największym fanem Piłsudskiego w Europie był… Adolf Hitler, który miał go za geniusza i taktycznego boga. Kiedy dowiedział się, że Piłsudski zmarł, ogłosił w Rzeszy żałobę narodowę oraz wyprawił mu… drugi pogrzeb w Berlinie! Należy również wiedzieć, że pogrzeb Piłsudskiego w Polsce był największym pogrzebem w historii Polski (stan na 2014 rok).

Hitler na pogrzebie Józefa Piłsudskiego w Berlinie

W Niemczech wiadomość o śmierci Marszałka Piłsudskiego, która dotarła do Berlina jeszcze przed północą 12 maja 1935, wywarła wielkie wrażenie. Do polskiej ambasady zaczęły napływać kondolencje od władz niemieckich. Informacje na pierwszych stronach podały gazety (m.in Völkischer Beobachter w którym napisano m.in: “Nowe Niemcy Pochylą swe flagi i sztandary przed trumną tego wielkiego męża stanu, który pierwszy miał odwagę otwartego i pełnego zaufania porozumienia z narodowo-socjalistyczną Rzeszą”). Niemieckie Biuro informacyjne podało, iż wiadomość ta do głębi poruszyła niemieckie społeczeństwo które czuje się szczególnie bliskie polskiemu społeczeństwu zwłaszcza, że samo straciło w 1934 swojego przywódcę – marszałka Hindenburga, Prezydenta Rzeszy.
Po śmierci Marszałka Piłsudskiego Kanclerz Adolf Hitler ogłosił w Niemczech żałobę narodową i wysłał telegram z kondolencjami do prezydenta i rządu RP. Pisał w nim: „Głęboko poruszony wiadomością o zgonie Marszałka Piłsudskiego wyrażam Waszej Ekscelencji i rządowi polskiemu najszczersze wyrazy współczucia moje i rządu Rzeszy. Polska traci w powołanym do wieczności Marszałku twórcę swego nowego państwa i swego najwierniejszego Syna. Wraz z narodem polskim również naród niemiecki obchodzi żałobę z powodu śmierci tego wielkiego Patrioty, który przez swą pełną zrozumienia współpracę z Niemcami oddał nie tylko wielką usługę naszym krajom, ale przyczynił się ponadto w sposób jak najbardziej wartościowy do uspokojenia Europy.” Do żony Piłsudskiego, Aleksandry Piłsudskiej, Hitler napisał: “Smutna wiadomość o zgonie Pani małżonka, jego ekscelencji Marszałka Piłsudskiego, dotknęła mnie bardzo boleśnie. Wielce szanowna, czcigodna Pani oraz Jej Rodzina zechce przyjąć wyrazy mojego głębokiego współczucia. Postać Zmarłego zachowam w swojej wdzięcznej pamięci.”

Hitler uczestniczył również we mszy świętej na cześć Marszałka, jaką odprawiono 18 maja 1935 r. w Katedrze św. Jadwigi w Berlinie przy symbolicznej trumnie Józefa Piłsudskiego. W uroczystości wzięli udział przedstawiciele III Rzeszy m.in. Joseph Goebbels, Konstantin von Neurath oraz wysocy przedstawiciele NSDAP i Wehrmachtu, a także nuncjusz apostolski w Niemczech Cesare Orsenigo. Po nabożeństwie dwie kompanie Wehrmachtu oddały honory wojskowe.

Po zdobyciu przez wojska niemieckie Krakowa 6 września 1939 r., na rozkaz Hitlera niemiecki dowódca gen. Werner Kienitz udał się na Wawel i złożył wieniec u grobu marszałka Piłsudskiego w krypcie pod wieżą Srebrnych Dzwonów zaś przed kryptą została wystawiona niemiecka warta honorowa.

Możliwe, że gdyby Piłsudski żył, to do drugiej wojny światowej by nie doszło, lub doszłoby o wiele później. Niemcy chcieli się z Polską wielokrotnie układać, jednak Polska wszystkie te propozycje definitywnie odrzucała. W końcu Niemcy dogadali się z Rosją, a resztę już znamy. Jednak temu zagadnieniu poświęcę oddzielny artykuł.

Niewątpliwą pamiątką po Rzeczpospolitańskiej federacji jest heraldyka.

Mało kto wie, że Czechosłowacja, mimo że w końcu nie przystąpiła do Federacji, to do 1919 roku używała takiej samej jak Polska flagi! A Czechy (jako państwo składowe Czechosłowacji) używało takiej samej flagi do 1992 roku! Jednak po uzyskaniu niepodległości w 1993, przejęły flagę Czechosłowacji, której używają do dziś.

Wracając jeszcze do Józefa Piłsudskiego, warto wspomnieć, że miał brata… może posiadanie brata nie było czymś nadzwyczajnym, ale okazuje się, że ten brat (podobno się nie lubili), też czymś zasłynął. Otóż, za próbę zamachu na cara został zesłany na Sybir na 15 lat ciężkich robót. Po 10 latach zamieniono mu obóz na zakaz opuszczania dalekiego wschodu. Zajął się badaniami lokalnych ludów np. Ajnów, Gilaków, Oroków i Mangunów.

W 1903 wraz z innym zesłańcem, pisarzem Wacławem Sieroszewskim, udał się na badania kultury Ajnów na wyspie Hokkaido. Jednym z efektów jego pracy są unikatowe nagrania dźwiękowe zarejestrowane na 100 wałkach woskowych. Obecnie można je oglądać w Centrum Kultury i Techniki “Manggha” w Krakowie. Na początku lat 80. XX w. wałki te zostały wypożyczone z Polski przez Japończyków, a firma SONY skonstruowała specjalny laserowy odpowiednik urządzenia do ich odczytu (fonografu Edisona), dzięki któremu udało się po wielu latach znów usłyszeć zapisane na nich dźwięki. Są to jedyne znane nagrania języka Ajnów.

Jego dorobkiem jest stworzenie słowników, w których przetłumaczył ponad 10 tys. słów z języka ainu, 6 tys. z języka gilackiego oraz 2 tys. z języka orockiego i języka Mangunów, oraz bogate opisy ich kultury i obyczajów, w tym także kultury muzycznej, spisał wiele podań i legend tych kultur oraz wykonał ok. 300 fotografii, na których utrwalał głównie typy mieszkających tam ludzi. Utrwalił fonograficznie pieśni i mowę Ajnów, w swej pracy posługiwał się też kamerą filmową. Spuścizna rękopiśmienna i fotograficzna Bronisława Piłsudskiego znajduje się w Zbiorach Specjalnych Biblioteki Naukowej PAU i PAN w Krakowie.

Oczywiście nie dziwi nikogo fakt, że polska Wikipedia nie wspomni nawet o tym, że Bronisław Piłsudski, ma w Japonii… POMNIK!

Bronisław Piłsudski

Oficjalne źródła twierdzą, że najprawdpodobniej popełnił samobójstwo w Paryżu skacząc do Sekwany w maju 1918 roku (pół roku przed odzyskaniem przez Polskę niepodległości). Dodatkową ciekawostką jest fakt, że synem Sukezo (syn Bronisława Piłsudskiego) jest Kazuyasu Kimura. Wnuk Bronisława Piłsudskiego mieszka i pracuje w Japonii, w Yokohamie. Ma żonę, trzy córki (najstarsza córka ma na imię Kanako).

A dlaczego Lwów nie leży w Polsce? To nie przypadek, że Stalinowi tak zależało właśnie na tym mieście! Ale o tym już w innym poście. Jednak polska kultura nigdy w tym mieście nie zanikła, mimo upływu 75 lat, jest nadal ciągle żywa. Z sentymentem słucha się tej piosenki i ogląda zdjęcia:

Wspaniała Rzeczpospolita

Kto z nas nie zna słów „Jeszcze Polska nie zginęła”? Chyba każdy, może czytelnikom zza granicy wyjaśnię, że to pierwsze słowa polskiego hymnu państwowego… Ale czy wiedzieliście, że z Polski Mazurek Dąbrowskiego wyemigrował jak i dużo innych naszych elementów kulturowych i zagnieździł się na stałe w innych krajach?

Otóż nasz hymn powstał w 1797 roku czyli 25 lat po rozbiorze z 1772 roku i 2 lata po totalnym (Rzeczpospolita zniknęła z map) w 1795 roku, we Włoszech. Błyskawicznie stał się popularny wśród Polaków w całej Europie oraz wśród narodów solidaryzujących się z Polską. Przetłumaczono go szybko i śpiewano w 17 językach. Podczas powstań 1830 i 1863 był już w zasadzie traktowany jako hymn i śpiewany na terenie całej Rzeczpospolitej w różnych rzeczpospolitańskich językach. Z dedykacją dla rządu litewskiego oraz internetowych propagatorów nienawiści polsko-litewskiej, oto co śpiewano na ulicach Kłajpedy czy Kowna w 1830 roku:

„Jeszcze Polska nie zginęła, gdy Żmudzini…

View original post 1 870 słów więcej