Archiwa tagu: prawica

Lewica i Prawica – Podział obyczajowo-gospodarczy – podsumowanie pojęć

W dzisiejszym świecie podział polityczny nie jest tak prosty jak powinien być: to nie lewica-prawica, a jej rozgałęzienia, połączenia dwóch różnych nurtów zależnych od tematu czyli: lewica gospodarcza, prawica obyczajowa i itp.

A może jednak powinno się raz na zawsze ustosunkować i wyjaśnić czym jest w społeczeństwie jak i w polityce Prawica i Lewica? Tak dla ludzi ogólnie, bo zawsze mnie śmieszą ludzie którzy uważają się za prawicowych ale tylko obyczajowo, lub tylko gospodarczo, lub lewicowi są gospodarczo – jak w sumie wszystkie obecne partie.

Takie coś tworzy w głowach Polaków, obywateli wielki misz-masz i gubią się w swoich poglądach. A wybór powinien być prosty na początku… albo w lewo, albo w prawo. Dopiero potem wyborca może wybierać rozgałęzienia. Dzięki temu wie że że dana strona jakie ma ideały, cele ogólnie.

Dlatego przedstawiamy tabelę, prostego zróżnicowania na prawicę i lewicę. Możesz sobie zadań pytanie jakim stopniu masz poglądy prawicowe, a w jakim stopniu lewicowe. Porównaj swoją ulubioną partię, polityka czy faktycznie jest lewicowy, czy faktycznie jest prawicowe poglądy.

LEWICA  PRAWICA
System
gospodarczy
Interwencjonizm państwowy i
protekcjonizm z systemem dotacji i
subwencji, prowadzącym do korupcji,
nepotyzmu.
Wolny rynek i wolna konkurencja,
swoboda umów.
Własność Najważniejsza własność państwowa,
państwowe przedsiębiorstwa. Niechęć
do własności prywatnej, liczne
ograniczenia, konfiskaty, zakazy.
Nacjonalizacja.
Własność prywatna jako podstawa
systemu gospodarczego. Dbałość o
własność prywatną, jako
nieograniczone dobro jednostki.
Prywatyzacja.
Biurokracja Rozbudowana biurokracja z systemem
zakazów, zezwoleń, koncesji,
kontyngentów itp, prowadzącym do
korupcji, nepotyzmu.
Ograniczona liczba urzędów i wysoko
opłacanych urzędników.
Rola państwa Rozbudowana biurokracja z systemem
zakazów, zezwoleń, koncesji,
kontyngentów itp, prowadzącym do
korupcji, nepotyzmu.
Państwo ograniczone do minimum,
zapewnienie obywatelom
bezpieczeństwa i przestrzeganie
prawa.
Podatki Wysokie podatki, progresywne skale
podatkowe ze skomplikowanym
systemem zwolnień.
Niskie, proste, nieskomplikowane
podatki.
Budżet państwa Duży budżet, wysoka redystrybucja
dochodu narodowego, deficyt
budżetowy prowadzący do inflacji.
Mały, zrównoważony budżet, jak
najmniejsza redystrybucja dochodu
narodowego.
Stosunki
międzynarodowe
Skomplikowany system ceł, dopłat
eksportowych, zakazów,
kontyngentów, protekcjonizm,
antyglobalizacja.
Jak najszersza pokojowa współpraca
międzynarodowa, bez zbędnych
zakazów i ceł, wolny handel
międzynarodowy, globalizacja.
Wojsko Źle wyszkolona i niedofinansowana
armia z powszechnego poboru.
Ochotnicza armia zawodowa,
składająca się z dobrze wyszkolonych
i dobrze opłaconych profesjonalistów.
Stosunek do
tradycji
Odcinanie się od tradycji jako
zbędnego balastu, polityczna
poprawność.
Kultywowanie tradycji.
Wiara Krytyka wiary i wartości opartych na wierze. Wartości wierzeń jako
podstawa moralności
Stosunek do
samorządu
Centralizacja Decentralizacja
Jednostka a
kolektyw
Kolektywizm ważniejszy niż
indywidualizm. Nie liczenie się z
dobrem pojedynczych osób.
Jednostka ważniejsza niż kolektyw.
Liczenie się z życiem i szczęściem
każdego człowieka.
Stosunek do
jednostki
Lewica wychodzi z założenia, że
państwo wie lepiej, co jest dobre dla
społeczeństwa.
Prawica traktuje jednostki jako kogoś
odpowiedzialnego za własne życie i
postępowanie, które umieją same o siebie zadbać.
Równość Ważniejsza równość ekonomiczna niż
polityczna (większość ma mało, ale
tyle samo, a część bardzo bogata).
Najważniejsza równość w stosunku do
prawa (większość jest bogata, a
ubodzy są tylko ci, którzy nie chcą
pracować). Równość szans.
Stosunek do
morderców
Resocjalizacja Kara śmierci
Wolność Ograniczanie wolności przepisami
prawa, zakazami, nakazami, itp.
Nieograniczona wolność jednostek
polityczna i ekonomiczna.
Rodzina Krytyka rodziny, lansowanie
homoseksualizmu, feminizmu, aborcji,
eutanazji.
Podstawa społeczeństwa, którą należy
wspierać. Małżeństwo to związek kobiety i mężczyzny.
Skutki rządów Bieda, bezrobocie, brak perspektyw
większości społeczeństwa.
Rozwój gospodarczy, dobrobyt,
bogacenie się całego społeczeństwa.
Słowa “lewica” kojarzy się negatywnie:
lewizna, lewe ręce do roboty, lewe
dokumenty, lewy pracownik,
lewactwo, wstać lewą nogą, mieć dwie
lewe ręce.
“prawica” kojarzy się pozytywnie:
człowiek prawy, prawdomówny, honorowy,
prawda, prawo.

redpill_a

Lewica może jest tutaj podana bardzo negatywnie, ale dokładnie tak jest obecnie:

Zacznijmy od końca… Rodzina – czy dokładnie tego nie ma w TV? Lansowanie inności i odwrócenie pojęć o tolerancji, akceptacji do inności?

Wolność – Dajemy ograniczać swoją wolność kosztem bezpieczeństwa, z jednej strony chwalebne, a z drugiej… cóż. Źli ludzie zawsze znajdą rozwiązanie aby omijać zakazy i ograniczenia.

Równość – pojęcie hipokryzji, każdy ma mieć tyle samo, ale w efekcie jeden ma więcej od drugiego, oczywiście w pojęciu prawicowym, ludzie doskonale wiedzą i nienawidzą ludzi którzy się dorobili pracą. Są argumenty że ekonomiczna równość chroni przed oligarchami, ale tak czy siak w Polsce mamy takowych i wcale nie mało jest takich ludzi. Więc takie osoby będą bez względu jaki ustrój panuje czy który rząd jest.

Stosunek do jedności – j.w. o Wolności.

Samorząd – autonomiczność samorządów byłoby świetnym rozwiązaniem, bo każdy z nich mógłby iść bardziej w prawo, lub bardziej w lewo w zależności od bogactwa miasta/gminy.

Wiara – Przede wszystkim wiara to nie religia. Nie chce urazić ateistów, bo oni też mogą być prawicowymi, ponieważ ich światopogląd życiowy jest oparty o moralności – zdrowemu rozsądku. A przecież wiara u swoich podstaw jest nośnikiem właśnie takich prawd życiowych, naucza godnych stosunków do drugiego człowieka. Dlatego pokreślmy. Bycie katolikiem ma tyle wspólnego z prawicowością jak małpa z psem.

Wojsko – tutaj akurat muszę nie zgodzić, ponieważ powszechne wojsko nie musi być źle wyćwiczone i niedofinansowane, raczej to kwestia generalicji która dopuszcza do tego aby ich żołnierze byli źle szkoleni. Polityka i kościół nie powinna mieć wpływ wojsko. Wojskowi czy o podejściu lewicowym (pobór powszechny) czy prawicowym (specjalizacja i ochotnicy) powinni sami decydować jak będą szkolić i na co będą wydawać pieniądze. Oczywiście z pewnym furtką aby nie było defraudacji. Co do poboru wg mnie powinien być obowiązkowy, ale np. młody człowiek ma obowiązek zgłosić się do poboru w przedziale 18-28 lat, dlaczego? Bo do wojska powinni iść ci którzy są na to gotowi. Nie każdy 18 latek w dzisiejszym świecie jest gotowy iść do wojska, szczególnie że ma jeszcze świadomość dziecka tak naprawdę. A jeżeli po 10 latach nie zgłosi się do jednostki, powinien zapłacić podatek – a raczej – zapłacić za usługę że żołnierzy którzy będą bronić jego życia w chwilach zagrożenia. Opłata jednorazowa, lub wysunięta w czasie.

– Biurokracja, podatki – chyba nikt nie zaprzeczy że dokładnie tak jest dzisiaj? Że to bardzo lewicowe?

– Własność – uważam że nie wszystko powinno być prywatne, ale powinno być zarządzane jak coś prywatnego – mowa tutaj o strategicznych obiektach i infrastrukturach. A co do reszty, własność prywatna powinna być nietykalna, chyba ze wiadomo że w danym miejscu to fabryki eksperymentów na ludziach, domy gwałtów i morderstw. Ale od tego jest Policja i ABW aby sprawdzać takie przypadki.

Zapraszamy również do skomentowania i zauważenia błędów semantycznych w tym rozróżnieniu.

Źródło: http://wolnipolacy.pl/lewicaprawica/

Reklamy

Nowa Prawica – Idea przeciwko równości i demokracji

PRZECIWKO RÓWNOŚCI I DEMOKRACJI


Nowa Prawica we Francji

„Wprawdzie póki co nie można o Nowej Prawicy powiedzieć, że znacząco wpływa na bieg wydarzeń politycznych we Francji, ale jeżeli chodzi o kształtowanie obrazu świata u czytających i myślących Francuzów z ‚górnych dziesięciu tysięcy’, to zakres jego oddziaływania jest znaczący i rośnie.”
[Tomasz Gabiś, „Stańczyk” nr 15-16]

Nowa Prawica, która budzi strach, prawica idei, kultury negatywnej, pesymizmu, pojawia się jak przypływ czarnego morza – bije na alarm włoski komunistyczny tygodnik „La Republica”. Także organ francuskiej lewicy katolickiej „Esprit” ostrzega: „Dzięki swej zręczności, cichym machinacjom, a także – jest to faktem – swym wpływom, pozycjom oraz inteligencji, ludzie GRECE wywierają bezsprzecznie coraz większy wpływ na ośrodki władzy ekonomicznej, na wyższych urzędników, w łonie niektórych partii politycznych”. Nawet katolicka integrystyczna prawica włącza się w chór krytykujący Nową Prawicę, którą umieszcza pośród „adeptów masońskiej Rewolucji szatańskiej przeciwko Bogu żywemu w Trójcy Przenajświętszej Jedynemu”. Czymże jest ów nieznany szerokiej opinii, a tak gorącą kontrowersję budzący ruch?
Cofnijmy się nieco w czasie, by zobaczyć, jaka była jego  geneza.

Geneza

W roku 1968 popularność lewicy osiąga szczyt: studenci demonstrują pod czerwonymi i czarnymi sztandarami, profesorowie i artyści unisono sławią marksizm. Być intelektualistą oznaczało eo ipso być lewicowcem. Prawica bezustannie atakowana przez wszechobecne lewactwo dała się zepchnąć do defensywy i poddała się nastrojowi totalnej rezygnacji, wstydząc się wręcz własnej prawicowości i ukrywając ją. W takich to warunkach grupa młodych nonkonformistów wywodzących się na ogół z bardzo konserwatywnych rodzin („ostatnich wierzących w totemy swego szczepu” – jak pisał Jean Despert) postanawia się przeciwstawić intelektualnemu terrorowi lewicy, ale też – samobójczemu antyintelektualizmowi prawicy.

5 maja 1968 r. w Lyonie powstaje GRECE (Groupement de Recherche et d’Etudes pour la Civilisation Europeenne – Grupa Badań i Studiów nad Cywilizacją Europejską), „stowarzyszenie myśli”, wśród założycieli którego znajdują się m.in. Alain de Benoist, Louis (Luc) Pauwels, Jean Anouilh, Jean Giono, Marcel Jouhandeau, Jean Jacques Mourreau, Michel Poniatowski, Michel Marmin, Pierre Vial, pierwszy sekretarz generalny GRECE Jean-Claude Valla. W tym samym jeszcze roku filie Grupy zawiązują się w Nantes, Tuluzie i Paryżu. 17 stycznia 1969 prefektura departamentu Alpes-Maritimes dokonuje rejestracji GRECE.

Na rynku wydawniczym pojawiają się związane z Nową Prawicą czasopisma: „Elements pour la Civilisation Europeenne” (1968), „Nouvelle ecole” (1973), Metapo” (organ Nouvelle Droite Jeunesse), „3 millenaire”, „Contrepoint” (pismo skupiające technokratów Klubu Zegarowego), „Etudes et Recherches”; ludzie GRECE zdobywają także przyczółki w prasie masowej: „Valeurs actuel”, periodyki „Histoire Magazine” i „Planete” oraz wydawany przez Hersanta w nakładzie 1,5 miliona egzemplarzy „Figaro-Magazine”. Na orbitę GRECE wchodzą nowi ludzie – w komitecie patronackim „Nouvelle ecole” znajdziemy takie postacie jak historyk religii Mircea Eliade, filozof i psycholog Hans Eysenck, politolog Julian Freund, pisarz Pierre Gaxotte, historyk David Irving, psycholog Arthur Jensen, pisarz Arthur Koestler, epistemolog Louis Rougier, pisarz Thierry Maulnier, archeolog Frank Altheim, pisarz Jean Cau, botanik C. D. Darlington, neuropsycholog Pierre Debray-Ritzen, historyk sztuki Rene Huyghe, etolog Konrad Lorenz…

Po XII kolokwium GRECE („Iluzje równości” – 1977), zlewaczony świat intelektualny Francji nie może już dłużej ignorować istnienia Nowej Prawicy. Istna burza rozpętuje się w 1979 r., kiedy w ciągu jednego tylko półrocza ukazało się ok. 500 artykułów prasowych i programów radiowych atakujących GRECE, co tylko przydaje większego rozgłosu XIV konferencji Grupy „Przeciwko wszystkim totalitaryzmom”. Liczba członków tego elitarnego stowarzyszenia (członkostwo jest przywilejem zarezerwowanym dla ludzi osobiście znanych członkom GRECE) wzrasta do 1500. Oprócz grupy studentów (głównie filozofii, historii, szkół ekonomicznych i ENA) są to ludzie w wieku 25-50 lat, posiadający rodziny, w większości z wykształceniem uniwersyteckim, nauczyciele, urzędnicy.

Myśl Nowej Prawicy promieniuje poza granice Francji. Na terenie Niemiec GRECE wchodzi w kontakt z grupą młodych konserwatystów skupionych wokół wydawanego od 1964 r. „Junges Forum”. W Belgii Robert Steuckers przystąpił do wydawania pism „Orientations” i „Vouloir”, zaś Luc Pauwels podjął się redagowania „Teksten, kommentaren en studies”. We Włoszech pojawiły się periodyki „Diorama Letterario” (Marco Tarchi) i „Elementi” (Alessandro Campi). W świecie anglojęzycznym idee Nowej Prawicy poczęły propagować: magazyn „Scorpion” Michaela Walkera i grupa IONA, której spadkobiercą jest dziś pismo „Perspectives”… W ostatnim czasie sympatycy Nowej Prawicy pojawili się nawet w Rosji („Arctogaia”).

Czemu zawdzięcza swój niewątpliwy sukces szczupłe grono intelektualistów z GRECE? Wyciągnęli oni wnioski z pism Antonio Gramsciego, który twierdził, że zanim sięgnie się po władzę trzeba zdobyć najpierw umysły ludzi, i na tej bazie rozwinęli swoją oryginalną teorię metapolityki. 

Metapolityka

Valla zdefiniował metapolitykę jako „domenę wartości, które nie dotyczą doraźnych kwestii politycznych lecz które pośrednio oddziaływują na polityczny consensus”. „Innymi słowy” – napisał Michael Walker – „władza polityczna może być zdobyta tylko PO wygraniu batalii o kulturę, a nie PRZED tym”. Dlatego celem Nowej Prawicy stało się zdobycie wpływu na opinię publiczną a zwłaszcza na kulturotwórcze elity społeczeństwa.

Nowa Prawica zrozumiała wszakże, że nie uda się tego dokonać, jeśli przemawiać będzie językiem nie trafiającym do społeczeństwa, jeśli budzić będzie drwinę, przerażenie lub wstręt. Benoist pisał: „Musimy być ostrożni w posługiwaniu się słownictwem. (…) należy porzucić przestarzałą frazeologię, trzeba otworzyć nowe przyzwyczajenie”. Dlatego w publikacjach Nowej Prawicy nie ma przynudzania ani dydaktyki. Tradycję przedstawia się w całej palecie barw (w przenośni i dosłownie – GRECE bardzo dba o poziom edytorski i oprawę graficzną swych wydawnictw), ze szczyptą ezoteryzmu i egzotyki, jeśli trzeba i z pomocą fotek uroczych dziewcząt. Nawet adwersarze Nowej Prawicy przyznają: „(…) treść ‚Nouvelle ecole’ objawia się jako humanistyczna, otwarta i pełna sprzeczności (…)”.

Ów otwarty charakter Nowej Prawicy, ten programowy antydogmatyzm pozwala jej zdobywać sympatyków w bardzo różnych obozach. Ludzi GRECE znaleźć więc można w gaullistowskim Zgromadzeniu dla Republiki (RPR), w giscardystowskiej Partii Republikańskiej, w lepenowskim Froncie Narodowym; potrafią oni współpracować z ekologistami i regionalistami. Należy tu jednak pamiętać – co podkreślił w komunikacie z 19 kwietnia 1990 r. prezydent GRECE Jacques Marlaud („Vouloir” nr 63-63) – że większość pozostaje wierna „metapolitycznemu” programowi stowarzyszenia i dystansuje się od doraźnego akcjonizmu politycznego.

Idee Nowej Prawicy

Nowa Prawica zrozumiała również, że same idee prawicy także trzeba poddać gruntownej odnowie, by dostosować je do wymogów współczesności. Nowa Prawica bowiem nie chce być ideologiczną skamieliną i nie boi się epoki, w której przyszło jej działać. Feminizm, kontrkultura, Nowa Lewica, obrońcy środowiska, ruch regionalistyczny – to wszystko świadczy o odrzuceniu jednolitego społeczeństwa konsumpcyjnego w imię odrębności i specyfiki, a więc zbieżne jest z tradycją prawicową zwalczającą wszelkie formy zrównania i ujednolicenia. Dlatego Nowa Prawica śmiało podejmuje takie tematy jak seksualność (zrywając przy tym z pruderią „starej” prawicy) czy ekologia.

Rzeka ideologii Nowej Prawicy wypływa z trzech głównych źródeł: filozofii Reakcji (Fryderyk Nietzsche, Julius Evola, Oswald Spengler, Ernst Jünger, Rene Guenon, Carl Schmitt), najnowszych osiągnięć naukowych etologii, socjobiologii, antropologii, których dokonali Konrad Lorenz, Arthur Jensen, Edward E. Wilson, Hans Eysenck, Richard Dawkins, i wreszcie indoeuropejskiej mitologii, skodyfikowanej przez Mircea Eliade, Roberta Gravesa, Louisa Rougiera i Georgesa Dumezila. Nowa Prawica szuka natchnienia przede wszystkim w starożytnej Grecji (nazwa stowarzyszenia nieprzypadkowo odwołuje się do tradycji tej kolebki cywilizacji europejskiej!), ale pociągają ją również mity barbarzyńskich ludów Północy.

Credo Nowej Prawicy wyłożył de Benoist w książce „Vu de droite”: „Prawicową nazywam – uważając to za czystą konwencję – taką postawę która zróżnicowanie świata i wynikającą z tego (…) względną nierówność, uważa za rzecz słuszną, zaś stopniową homogenizację świata, głoszoną i realizowaną przez tysiącletnią ideologię egalitaryzmu, za postawę niepożądaną. Jako prawicowe oceniam doktryny głoszące, że względne nierówności bytu tworzą układ sił, którego produktem jest proces historyczny, oraz przyjmujące konieczność kontynuacji ciągu historycznego. (…) Oznacza to, że dla mnie wrogiem nie jest ‚lewica’ (…), lecz wszelkie idee egalitarystyczne, które (…) plenią się nieprzerwanie od dwóch tysiącleci (…)”.

W imię tak rozumianej istoty prawicowości Nowa Prawica poddała rewizji przyjmowane dotąd na prawicy wartości Chrześcijaństwa, Cywilizacji Zachodniej i Białej Rasy. Nowa Prawica kontestuje wszelkie filozofie „redukcjonistyczne”, sprowadzające całą historię do jednego wymiaru. „Charakterystyczne dla wszystkich członków GRECE (…) jest odrzucenie wszelkich form ekonomicznego czy biologicznego determinizmu” – napisał Walker.„Ani rasa, ani klasa nie są odrzucane jako czynniki współtworzące historię (…), lecz odrzucane jest takie wyobrażenie historii i (…) polityki, które redukuje ją do poziomu jednego z tych czynników”.

Nowa Prawica wychodzi z założenia, że „człowiek jest zwierzęciem takim jak wszystkie inne, które żyją między niebem a ziemią” (Lorenz), jego zachowania, których żadna akulturacja nie może zmienić, są zwierzęce. Człowiek jest z natury agresywny, broni swego terytorium, tworzy elity władzy, które umacniają się na drodze dziedziczenia. W walce o życie mogą przetrwać tylko najlepsi, naturalnym jest więc podporządkowywać słabych i wielbić silnych. „Nasi przodkowie, żyjący w stanie natury, w owych błogosławionych czasach, poprzedzających ich rzymsko-żydowsko-chrześcijańską tresurę, zaznawali jeszcze wolności nieposkromionej i niepohamowanej w świecie, w którym liczyło się jedynie prawo silniejszego” – ironizuje Yves Plasseraud na łamach „Esprit”.

Odrzucenie idei nierówności

Nowa Prawica odrzuca więc ideę równości jako sprzeczną z naturą. Prawem przyrody jest nierówność dlatego demokracja jest systemem nierealnym. Egalitaryzm nie zastąpił naturalnych, arystokratycznych elit rządami wszystkich – bo takowe są niemożliwe – lecz elitami biurokracji lub biznesu wyłonionymi w drodze selekcji negatywnej, która preferuje cwaniaków, nikczemników i słabeuszy. Demokracja okazała się tyranią miernot, dlatego Nowa Prawica proponuje powrót do porządku arystokratycznego, do naturalnej władzy heroicznych jednostek i elit. Alain de Benoist podkreślał w wywiadzie dla „Der Spiegel”: „Chcemy ukształtować nową myśl elitocentryczną”.
Nowa Prawica broni nie tylko nierówności, ale różnorodności w ogóle. De Benoist twierdzi za Robertem Jaulinem: „ludzkość istnieje w liczbie mnogiej”. Każdy naród ma własną osobowość, każda kultura własne wartości moralne, tradycje polityczne i reguły zachowania.

Nowa Prawica broni więc kulturowej tożsamości Starego Kontynentu przed inwazją milionów „kolonistów” z Trzeciego Świata, którzy na ruinach europejskiej cywilizacji ukształtują „społeczeństwo wielokulturowe”. Nowa Prawica dystansuje się jednak od rasizmu, kładąc nacisk raczej na różnice kulturowe niż biologiczne (de Benoist: „Istnieje konieczność, pilna konieczność demaskowania szkodliwości i głębokiej błędności postaw rasistowskich, aby z tymi ostatnimi nie była identyfikowana uzasadniona obrona specyficznych cech tożsamości zbiorowych”).

Nienawistnym Nowej Prawicy jest ujednolicony egalitaryzm każdej proweniencji. Jeden z uczestników GRECE powiedział tygodnikowi „Le Point”: „GRECE potępia tak model marksistowski jak amerykański. Powiedziałbym nawet, że potępia bardziej drugi niż pierwszy…”. Według Walkera: „Czołowym nośnikiem egalitaryzmu nie jest komunizm, a Zachód”. Szczególna niechęć Nowej Prawicy budzi w modelu amerykańskim wszechobecny ekonomizm, który zdominował wszystko – politykę, kulturę, religię – do tego stopnia, że uczyniło to z człowieka jedynie konsumenta. Dlatego Benoist głosi konieczność ograniczenia dynamiki gospodarczej, zniesienia ponadnarodowej władzy ekonomicznej i podporządkowania życia gospodarczego polityce. W czasie XV seminarium GRECE w maju 1981 r. Guillaume Faye otwarcie głosił: „By przeciwstawić się panoszeniu cywilizacji amerykańsko-zachodniej, umacnianiu się owej Międzynarodówki Lodówek, pragniemy obudzić w świadomości Europejczyków pojęcie wojny kulturalnej… Jutro każdy powinien być Celtem!”.

„Arystokratyzm”

Nowej Prawicy, jej niechęć do masy, uniformizmu, zniewolenia sprawia, że ruch ten dystansuje się również od faszyzmu. „Nazizm jest potępiany jako wynaturzenie” – powiedział dziennikarzowi „Le Point” były członek stowarzyszenia – „Często słyszałem, jak przywódcy GRECE wyrażali obawy, że zbyt wielu ludzi z faszyzującej Partii Nowych Sił wciska się do ich szeregów”. Hasło GRECE stwierdza dobitnie: „Dla Nowej Kultury – przeciwko totalitaryzmowi, egalitaryzmowi, rasizmowi”. Nawet lewicowy socjolog Alain Touraine musiał przyznać: „Nowa Prawica łączy się z politycznym i ekonomicznym elitaryzmem, w przeciwieństwie do narodowego socjalizmu, który był antyarystokratyczny i chciał być ludowy”.

Wrogość wobec uniwersalizmu nadaje Nowej Prawicy antychrześcijański charakter. Pauwels napisał w „Figaro-Magazine”: „Dziedzictwo kulturalne chrystianizmu nie jest naszym dziedzictwem, kultura chrześcijańska jest nam obca”. Nowa Prawica chętnie powołuje się na Nietzschego: „Monoteizm był, być może, największym jak dotąd niebezpieczeństwem dla ludzkości. Aby obronić się przed tą groźbą trzeba odnaleźć naszą najdalszą przeszłość, posłanie wolności, które pozwala ludom indoeuropejskim uzewnętrznić swą osobowość”. Benoist rozwija tę myśl twierdząc, że monoteizm jest źródłem totalitaryzmu i egalitarnej utopii.

Nie od rzeczy wszakże będzie tu zaznaczyć, że stosunek Nowej Prawicy do chrześcijaństwa nie jest bynajmniej jednoznaczny. O ile na przykład Peter Drew z IONA podziela pogląd Benoista, określając w swym liście z 18 maja 1990 r. chrześcijaństwo mianem „religii antyeuropejskiej”, o tyle Marco Tarchi napisał: „(…) nie podzielamy zainteresowania francuskiej Nouvelle Droite religijnymi sporami (…). Zmagania między chrześcijaństwem a pogaństwem nie są dla nas w ogóle istotne…” (list z 23 sierpnia 1990 r.).

Pragnąc oprzeć życie społeczne na podstawach naturalnych Nowa Prawica propaguje powrót do nieskażonej obcymi wpływami indoeuropejskiej przeszłości. Benoist powiada: „Najodleglejsza przeszłość stanowi najpotężniejszą siłę inspirującą przyszłość”. I kontynuuje: „Jeśli by należało szukać idei nowych, zwrócić by się należało na pewno nie w stronę większości, lecz w stronę mniejszości, które pozostają pośród nas zapomnianymi świadkami autochtonicznej antycznej cywilizacji”. Stąd pośród Nowej Prawicy tak wielkie zainteresowanie małymi nacjonalizmami regionalnymi, które najwyraziściej urzeczywistniają nowoprawicowe ideały małych społeczności, odrębności kulturowej i zakorzenienia. Z drugiej strony Nowa Prawica silnie akcentuje ideę jedności europejskiej, potępiając anachroniczną ksenofobię (Pierre Vial: „Europa, a ściślej mówiąc kultura europejska jako dziedzictwo noszące w sobie zalążek przyszłości – powołanie imperialne, jest dla nas mitem o fundamentalnym znaczeniu, zdolnym mobilizować w perspektywie historycznej młode pokolenie narodów europejskich”).

Roli GRECE w dziele rewaloryzacji myśli prawicowej nie sposób przecenić. Lewica, dotąd uzurpująca sobie monopol na „naukowość” i narzucająca wszystkim swoją wizję przyszłości, nie podniesie się już po zadanych jej ciosach. Ale i sama prawica uległa daleko idącym przeobrażeniom, wykorzystując wiele wypracowanych przez GRECE idei. Te rolę GRECE, rolę Feniksa odradzającego myśl prawicy, dostrzegają jej wrogowie: „Nowa Prawica, która jest zresztą prawicą istniejącą od zawsze, prawicą wieczną, nie do wykorzenienia, to prawica pojmowana jako kultura, jako odwrotność kultury postępowej przeżywającej wyraźny kryzys; jest to odkrywanie co jakiś czas, że istnieje sposób myślenia i odnoszenia się do świata odmienny od oświeceniowego, demokratycznego, nastawionego na postęp gospodarczy i naukowy, skłonnego do żywienia wielkich pacyfistycznych i egalitarnych nadziei, czyli sposobu myślenia wywodzącego się z wielkich rewolucji burżuazyjnych”.

„Myśl Polska” nr 21/1993; „Graal” nr 3

Jarosław Tomasiewicz

http://adnikiel.republika.pl/nowa%20prawica.html

GRECE

http://www.wikiwand.com/en/Groupement_de_recherche_et_d%27%C3%A9tudes_pour_la_civilisation_europ%C3%A9enne

Tajemnica hodowli lemingów. Jak zrozumieć i wyleczyć leminga

Od długiego już czasu tzw. użyteczni idioci, czyli słynne lemingi jawią się jako plaga, z którą nie radzą sobie zupełnie nie tylko „spin felczerzy” prawicy, ale nawet nieźle wykształceni i trzeźwo myślący ludzie sumienia.

Wiedza o programowaniu ludzkiego umysłu nie jest wiedzą tajemną, jednak wciąż przegrywa z potocznym postrzeganiem zjawiska. Brakuje również praktycznej umiejętności stosowania antidotum, które jest dostępne tylko w nielicznych placówkach (portalach).

Jak głosi potoczna wiedza, słynny leming jest gatunkiem utuczonym za pomocą medialnej papki. Jest to oczywiście prawda, lecz tym, co pomoże nam zrozumieć mechanizm zaprogramowania umysłu leminga oraz sposób jego odprogramowania – oczyszczenia umysłu, jest:

Teoria markera somatycznego

Programowanie neurolingwistyczne

Odruch Michnika-Palikota

Szczepionki, czyli antynarracja

„Słowa  mają  w  komunizmie  znaczenie  odwrotne  albo  nie  mają  żadnego”.  Józef Mackiewicz.

Język jest kluczem do zrozumienia manipulacji, jakiej jest poddawane codziennie społeczeństwo polskie. Dlaczego język? Jest on bowiem nie tylko narzędziem komunikacji, służy także do WARTOŚCIOWANIA, czyli do wyrażenia opinii o rzeczywistości.

Lewica chcąc wpłynąć na myślenie poprzez zmianę języka oraz zmianę jego „niepoprawnej”, spontanicznej wersji, dokonuje semantycznych manipulacji, redefiniuje pojęcia, wprowadza neologizmy, stosuje cenzurę „politycznej poprawności”. Głównym celem jest zakaz nazywania rzeczy po imieniu, w sposób adekwatny do danego zjawiska bądź osoby.

Przeciętny Polak, bezustannie poniżany i atakowany za polskość oraz za przejawy normalnego zachowania, ma kłopot, aby znaleźć punkt oparcia do obrony. Brak wiedzy, w tym podstawowej wiedzy historycznej i wykształconej umiejętności opisywania i nazywania po imieniu rzeczy i zjawisk oraz ich wartościowania czyni go bezbronnym.

Rozległe pustostany polskiej duszy i mentalności przewiane wiatrem historii zawłaszczyli animatorzy popkultury i zawodowi manipulatorzy, wstrzykujący na co dzień olbrzymią dawkę toksyn w krwioobieg zbiorowego umysłu.

Zgodnie z teorią markera somatycznego, tym co wpływa na myślenie i podejmowanie wyborów u przysłowiowego użytecznego idioty są emocje wygenerowane i podsycane codziennym zmanipulowanym przekazem.

Jak powstaje i jak „myśli” leming ?

Lemingi to bardzo sympatyczne zwierzątka, lecz niestety w przeciwieństwie do szczurów, nie uciekają z tonącego okrętu, a dodatkowo potrafią jeszcze mocno obciążyć burtę Titanica. Ich działanie często opiera się na tzw. odruchu Michnika-Palikota. Sam mechanizm jest łudząco podobny do odruchu Pawłowa. Polega na irracjonalnej reakcji na słowa klucze, pojawiające się medialnej narracji lub w potocznym, codziennym, zainfekowanym, bełkotliwym nurcie.

Marker somatyczny

Eksperymenty psychologiczne wykazały prymat afektu nad poznaniem. Według  hipotezymarkera somatycznego pojawiające się silne emocje i reakcje fizjologiczne stanowią pierwotny składnik rozumowania i są niezbędne przy podejmowaniu decyzji. Markery,dostarczając umysłowi podpowiedzi w postaci stanów emocjonalno-somatycznych, działają często poza sferą świadomą. Emocje pozytywne lub negatywne mają wpływ na przetwarzanie informacji i podejmowanie decyzji.

Programowanie neurolingwistyczne (NLP) – polega na planowym stosowaniu technik komunikacji oraz metod pracy z wyobrażeniami, nastawionych na tworzenie i modyfikowanie wzorców postrzegania i myślenia u ludzi.

Podstawową techniką NLP używaną w propagandzie jest tzw. kotwiczenie – stwarzanie odruchowych emocjonalnych powiązań przyczynowo-skutkowych z bodźcem. Bodźcem może być komentarz związany z obrazem i dźwiękiem.

Mechanizm działa na zasadzie stworzeniu asocjacji podprogowych pomiędzy obiektem a sztucznie zbudowanym negatywnym lub pozytywnym kontekstem /obiektem są osoby, zjawiska, problem, idea/. Bardzo prosta, lecz skuteczna manipulacja zgodna z propagandą wzorca. W praktyce 1000 razy powtórzone goebbelsowskie kłamstwo powoduje przerwanie naturalnych i powstanie w ich miejscu sztucznych – nieprawdziwych skojarzeń  pomiędzy pojęciem, słowem a desygnatem. I odwrotnie: dane słowo – może to być nazwisko polskiego polityka – wywołuje „odruch Michnika-Palikota” polegający na rezonansie – przypomnieniu emocjonalnego kontekstu i obfitym wydzielaniu się jadu nienawiści.

Zgodnie z tym „algorytmem” medialna narracja – język propagandy przenika do języka potocznego, stając się językiem wtórnych politycznych analfabetów – mentalnych meneli spod budki z wiadomą gazetą, którzy reagują agresją na bodziec /słowa klucze/.

Na początku wystarczy 1000 razy zainfekować nazwę partii, nazwisko polityka, ideę negatywnym kontekstem, by po jakimś czasie  tylko doklejać dowolne kłamstwo lub bzdurę.

Mechanizm działa także w odwrotnym przypadku – zamiast „medialnego błota” toksyna jest szczelnie oblepiona pozytywnym kontekstem. Utrwalenie następuje w formie stereotypów, zabobonów i mitów, które dodatkowo pełnią funkcję definiującą dozwolony obszar myślenia i działania.

Fałszyści, nazwijmy ich litościwie (od języka, którym się posługują) –”polscy”, korzystają bardzo chętnie z osiągnięć swoich poprzedników, począwszy od Goebbelsa, a skończywszy na… żydowskiej hasbarze.

Zasady tej ostatniej są następujące:

1. name calling – próba trwałego przypisania jakiejś osobie lub idei pozytywnego lub negatywnego symbolu czy atrybutu. Polega na wielokrotnym, codziennym powtarzaniu dokładnie tych samych słów (np. przymiotników) w odniesieniu do konkretnych celów – osób lub partii politycznych.

2. glittering generality („lśniący ogólnik”) – polega na trwałym łączeniu opisu działań rządu, polityków danej opcji z pojęciami cenionymi przez audytorium (np. „wolność”, „sukces”, „demokracja”, „rozwój”, „wzrost” itd.).

Ktoś, kto panuje na emocjami, kontroluje i modeluje codzienny odbiór rzeczywistości poprzezfałszystowską narrację, ten bez trudu może kształtować myśli i poglądy społeczeństwa jak plastelinę. Współcześni komuniści- marksiści kulturowi działają na płaszczyźnie semantyki, aksjologii, ontologii. Czynią to skuteczniej niż hitlerowcy i stalinowcy.

ANTIDOTUM, szczepionki semantyczne, antynarracja, czyli po prostu prawda

Oderwanie sensu i prawdziwego znaczenia od pojęć i przypisanie im znaczeń odwrotnych, jest metodą służącą do niszczenia kultury i człowieka stosowaną przez komunistów kulturowych w Europie i na Świecie.

Nie jesteśmy bezbronni.

Skuteczna obrona polega na nieużywaniu (powtarzaniu, powielaniu) zainfekowanych zwrotów propagandowych oraz stosowaniu własnych szczepionek. Kuracja się powiedzie, jeżeli będziemy robić to systematycznie. Systematycznie oznacza codziennie.

Nie należy w dyskursie publicznym używać wymyślonych lub zredefiniowanych pojęć – słów kluczy wywołujących u leminga opisane odruchy lub słów, których zaprogramowana asocjacja została skierowana na fałszywy desygnat lub fałszywy kontekst.

Doskonałym przykładem spontanicznej antynarracji w czasach pierwszej komuny (1944–1989) było dowcipne przekręcenie nazwy ówczesnej Rosji komunistycznej – zamiast zbitki „Związek Radziecki” Polacy mówili „Związek Zdradziecki”. Oddawało to w doskonały sposób sens i prawdę. Podobnie powinno być dzisiaj. Doskonałym przykładem antynarracyjnego sukcesu jest wprowadzony przez śp. Tomasza „Seawolfa” Mierzwińskiego zwrot „seryjny samobójca”.

Przykłady

Dozujmy werbalną dawkę lemingowi w formie szczepionki o obniżonej toksyczności. Jeżeli chcemy użyć danego pojęcia, to jedynie w prawidłowym kontekście lub z domieszką innych słów, które obniżą zjadliwość skażonego nośnika. Na przykład zamiast:

„Orientacja homoseksualna” – „dezorientacja homoseksualna

„Unia europejska” – „Unia posteuropejska

Obydwa dodane słowa odkrywają sens zjawiska. Myślę, że nie muszę tego tłumaczyć.

Przykładem analogicznego rozbicia lewackiego „memu” „Rydzyk” może być np. pytanie: „czy Rydzyk jest gorszy od muchomora”? Rzadko ktoś odpowiada twierdząco.

Powinniśmy robić to przy każdej okazji, gdy w rozmowie, w której uczestniczymy, używane są lewicowe pojęcia lub propagandowe słowa klucze. Pamiętajmy, propaganda lewicowa używa tych zbitek od wielu lat, każdego dnia tysiące razy. Dlatego apeluję także do dziennikarzy, aby nie używali lewicowego, zatrutego języka.

Można zrobić to także w formie żartu, przekierowującego uwagę na wymyślony, nawet surrealistyczny kontekst, rozbijający propagandowy patos.

Nie należy również używać słowa „gej”, który został zaszczepiony do języka w celu dodania pozytywnego atrybutu „wesołkowatości”. Zamiast obraźliwego słowa „pedał”, wystarczy homoseksualista lub pederasta, sodomita. 

Inne propozycje:

„Edukacja seksualna” – nigdy nie powinniśmy używać tej zbitki, zamiast niej możemy zgodnie z prawdą przywrócić do użytku stare słowo „molestacja” seksualna /nieletnich/.

„polityczna poprawność” – wbrew pozorom bardzo toksyczna zbitka z uwagi na znaczenie słowa „poprawność”, które sugeruje odwołanie się do czegoś poprawnego /kanonu norm/. Proponuję „polityczna głupkowatość” z uwagi na absurd i głupkowatość tego „kanonu”. Praktyczne zastosowanie wygląda  tak: „Zgodnie z kanonem politycznej głupkowatości  używanie słowa murzyn jest zabronione”. Zauważmy, jak to ustawia nam ewentualną dyskusję i niesie zgodny z prawdą przekaz.

Polacy są narodem na tyle dowcipnym, że na pewno wymyślą całą masę antynarracyjnych zwrotów, tak jak to robią na zasadzie graficznej i werbalnej kreacji „demotywatorów” oraz tzw. „internetowych memów”. „Antynarrację”, czyli mówiąc wprost, język ludzi normalnych i dowcipnych, należy stosować w sposób naturalny i spontaniczny, bez nadmiernej sztuczności.

Powinniśmy również wymóc na swoich politycznych idolach, aby pod żadnym pozorem, nie używali zwrotów zaczerpniętych z gadziego języka !!! Duża część polityków „prawicowych” jest niestety ignorantami, a dodatkowo przejawiającymi cechy pysznych i zadufanych w sobie bufonów. Nie zwalnia nas to z odpowiedzialności za publiczny dyskurs, który powinniśmy oczyścić z toksyn.

Jeżeli zgadzacie się z opisem zjawiska i proponowanego antidotum, to proszę, rozpowszechnijcie tę notkę. Niech będzie to początek naszej odpowiedzi na kłamstwo. Zakazali nam noszenia broni, używać słów nam nie zakażą. Zamiast biadolić nad licznymi ofiarami wojny informacyjnej, rozpocznijmy „antynarracyję” – zacznijmy mówić prawdę.

Źródło: http://www.ekspedyt.org/czarnalimuzyna/2014/10/30/30477_tajemnica-hodowli-lemingow-jak-zrozumiec-i-wyleczyc-leminga.html Autora: CzarnaLimuzyna