Archiwa tagu: Żydzi

Jedwabne – morderstwo Niemców na Żydach – wywiad z naocznym świadkiem

Relacja kobiety Hiernonimy Wilczewskiej która obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych, a która widziała na własne oczy to co wydarzyło się w Jedwabnem, co jest niezbitym dowodem  razem z pozostałymi takimi wywiadami gdzie mowa jest o morderstwie Niemców, gestapowców na żydach z Jedwabne. Relacja jest szczegółowa.

 

A co na to historycy?

Grupa przetrzymywanych na rynku żydowskich mężczyzn (około 40–50 osób, w tym rabin) została zmuszona do rozbicia pomnika Lenina, który stał na skwerku przy rynku od czasu zajęcia miasta przez wojska radzieckie. Około południa grupa polskich mieszkańców Jedwabnego zmusiła tych mężczyzn do zaniesienia połamanego pomnika pod stodołę, znajdującą się za miastem. Tam mężczyźni ci zostali przez prowadzących ich Polaków zabici, a ich ciała razem z połamanym pomnikiem wrzucono do wykopanego wcześniej dołu.

Po południu kolejna grupa jedwabieńskich Żydów, w liczbie około 300 osób, została również wyprowadzona z rynku. W grupie tej znajdowały się osoby różnej płci i wieku, mężczyźni, kobiety i dzieci. Ludzi tych polscy mieszkańcy Jedwabnego wprowadzili do drewnianej, krytej strzechą stodoły znajdującej się za miastem, a następnie stodołę zamknęli, oblali naftą i podpalili. Pojawiały się pojedyncze relacje, że zdarzenie to dokumentowali fotograficznie Niemcy, jednak zdjęć takich nie odnaleziono. Śledztwo IPN dowiodło, że zabójstwo to zostało zaplanowane i dokonane przez polskich cywilnych mieszkańców Jedwabnego i okolicznych miejscowości, w liczbie około 40 mężczyzn uzbrojonych w kije, orczyki i inne narzędzia. Zbrodni dokonano z niemieckiej inspiracji – niemieccy żandarmi i funkcjonariusze SD znajdowali się tego dnia w mieście i swoją obecnością przyzwalali na dokonanie morderstwa.

Po dokonaniu zbrodni sprawcy i inne osoby zrabowały dobytek zamordowanych. Pozostała część mieszkańców Jedwabnego zachowała się biernie w czasie morderstwa i rabunków. Śledztwo IPN nie ustaliło, czy bierność ta wynikała z zastraszenia przez sprawców zbrodni, czy z przyzwolenia na nią.

https://www.wikiwand.com/pl/Pogrom_w_Jedwabnem

Prawda, że są to dwie różne relacje? Nie ma mowy o żadnych Polakach, a jedynie o Niemcach w czarnych mundurach gestapo.  Tomasz Gross, żyd z Gdańska jawnie wmawia opinii publicznej i „zmusza” historyków do uważania to zrobili Polacy, jakby to on tam był.

Pytanie dlaczego stary pomnik został zlikwidowany, a zamiast niego postawiony inny który ma bardziej neutralny opis.

Stary pomnik w Jedwabnem – Miejsce kaźni ludności żydowskiej. Gestapo i żandarmeria hitlerowska spaliła 1600 osób, 10 lipca 1941 rok.

 

Neutralne, oraz co gorsza wmawianie wszystkim że żydzi byli jak napisano na pomniku WSPÓŁGOSPODARZAMI TEJ ZIEMI! Należy pamiętać i wiedzieć, że ŻYDZI NIGDY nie byli współgospodarzami, oni są WIECZNYMI GOŚĆMI na TEJ ZIEMI!

A-438_Mogiła-pomnik,_na_cmentarzu_żydowskim,_1941_Jedwabne_B&W.jpg

Nowy pomnik – Pamięci żydów z Jedwabnem i okolic. Mężczyzn, kobiet, dzieci współgospodarzy tej ziemi. Zamordowanych, żywcem spalonych w tym miejscu 10 lipca 1941 roku.

 

Poniżej jeszcze wykład Leszka Żebrowskiego, który ma te same wnioski co naoczny świadek tej zbrodni:

 

Podsumowując:

Zbrodnia w Jedwabnem, została w 1941 roku na terenie okupowanej przez Niemcy Polski, została dokonana przez Niemców, z ich inicjatywy i pod ich kontrolą, jak tysiące podobnych zbrodni niemieckich w Polsce i bez jakiegokolwiek udziału sprawczego jakiegokolwiek Polaka.
Przypisywanie tej zbrodni w 1941 roku polskiej ludności Jedwabnego jest takim samym absurdem jak mówienie  o „Polskich obozach koncentracyjnych”.

Jest rzeczą fizycznie niemożliwą, aby spowitej terrorem okupowanej Polsce, gdzie na przykład chociażby tylko za samo posiadanie odbiornika radiowego, można było stracić życie w więzieniu, aby polska cywilna ludność miasteczka mogła mieć przy sobie broń czy też mogła zorganizować i przeprowadzić na własną rękę jakąkolwiek akcję zbrojną czy pacyfikacyjną bez wiedzy i kontroli (wraz z przyzwoleniem) Niemców. Osoba propagująca takie absurdy wystawia tylko świadectwo albo o poziomie swojej wiedzy, albo wręcz złej woli lub też o chęci fałszowania historii z sobie tylko wiadomych pobudek i powodów.

W tym kontekście pomocą była jakakolwiek pomoc, rozumiana w jak najszerszym tego słowa znaczeniu. Począwszy od przechowywania Żydów u ukryciu, a skończywszy na dostarczaniu im ubrania, wody czy pożywienia. (Za próbę pomocy Żydom zginęła rodzina pani Hieronimy)
Kary te były wykonywane na Polakach z najwyższą surowością. Z tego powodu w Polsce zginęła rozstrzelana przez Niemców nie tylko rodzina Ulmów czy Baranków, ale wiele tysięcy Polaków i ich polskich rodzin których przyłapano na pomocy swoim sąsiadom pochodzenia żydowskiego.

 

Le mémorial du pogrom de Jedwabne - The memorial of the pogrom o

Miejsce spalenia drewnianej stodoły.

Mordercy własnego narodu – Zrozumiałem kim jest banderowiec

22 kwietnia na blogu Tragedia Donbasu, Dawid Hudziec opublikował ciekawy list od czytelnika, który zamieszczam poniżej ze źródła: http://tragediadonbasu.pl/zrozumialem-kim-jest-banderowiec/

——————————

Pamiętam jak babcia opowiadała mi jak to banderowcy mordowali wszystkich dookoła, dziadek od strony ojca brał udział w akcji Wisła (i jestem z tego dumny, mimo iż była to akcja komunistyczna!)

Mimo wszystko jednak z domu tez wyniosłem wartości takie jak miłosierdzie, zdolność do przebaczania, tolerancji i pojednania. Uważałem ze nie można wszystkich Ukraińców wrzucać do jednego wora, ze nie mogą odpowiadać za zbrodnie sprzed 70 lat.

Jednakże ostatnio w moim myśleniu dużo się zmieniło… Pracuje jako inżynier w zagranicznej korporacji, 3 miesiące temu wysłali mnie na delegacje do Austrii gdzie jestem do dzisiaj. Na moje nieszczęście został tutaj skierowany Ukrainiec ze Lwowa. Jak wyjeżdżałem na delegacje kilka osób mnie ostrzegło, abym trzymał lepiej cicho w sercu swoje poglądy polityczne, ponieważ ten człowiek już wielokrotnie się pokłócił z innymi współpracownikami o “Banderowskich wyzwolicieli”, “Ukraiński Lwow” czy “Wołyńską zemstę na Polakach”. Przyjąłem to do wiadomości i zastosowałem się, ponieważ ważniejszy jest dla mnie święty spokój niż konflikty w pracy.

banderowcy-ludzie-bez-honoru.jpg

Po trzech miesiącach spędzonych tutaj stwierdzam, ze Ukraińcy, a zwłaszcza ci z zachodnich rejonów to zatwardziali naziści i banderowcy. Wspomniany Ukrainiec (na imię ma Taras) wielokrotnie robił próby sprowokowanie mnie do kłótni, święcie będąc przekonanym o swojej racji.

Ile to ja się nasłuchałem o biednych ukropach w Donbasie, atakowanych przez uzbrojona po żeby armie Putina, o tym jaki to Lwow jest ukraiński podpierając to argumentami historycznymi z XI wieku, o tym jaki to polski pan był niedobry dla kozaków i trzeba było przez to wszystkich na pale nabijać.

Jako ze jestem człowiekiem, który unika konfliktów znosiłem to cierpliwie, a wręcz podpytywałem o wiele rzeczy, aby poznać jego poglądy.

Wnioski były przerażające!

 

On wręcz był dumny z UPAińskiego dziedzictwa swojego “kraju”, bez skrępowania stwierdził ze ponad 50% Ukraińców z okręgu lwowskiego popiera banderyzm! Ponadto polecił mi pewien klub we Lwowie (nazwy nie pamiętam ) w którym dostaniesz darmowego drinka jeżeli przy wejściu wypowiesz słowa “Sława Ukrainie, Śmierć Moskalom!”

Racje mieli moi rodzice, gdy mówili, że Ukraińcy maja kompleks wobec Polaków – podczas rozmów wyczułem te zazdrość wobec Polski i szukanie na sile argumentów, aby tylko udowodnić ze Ukraina to lepszy kraj, wszystko to zbywałem śmiechem i potakiwaniem z politowaniem – musiałabyś zobaczyć jak go to doprowadzało do furii.

Dodatkowo jego zazdrość wzmógł fakt, iż zaprzyjaźniłem się tutaj w firmie z Rumunami z którymi godzinami potrafiłem rozmawiać o historii, swoja droga jacy to życzliwi i pracowici ludzie! Jako że mimo politechnicznego wykształcenia jestem pasjonatem historii, to szybko znaleźliśmy wiele wspólnych wydarzeń z przeszłości jak chociażby sojusz polsko-rumuski w 1920 roku. Dla tego upainca były to kolejne kompleksy człowieka który o historii swojego kraju za wiele powiedzieć nie może, zazwyczaj jedyne do czego mógł się odwołać to do  “bezkresnej Rusi Kijowskiej” która była bardzo dawno i trudno ją łączyć z dzisiejszą Ukraina, ale niech chłopak dalej żyje w błędzie i swoich kompleksach.

Próbował wielokrotnie mnie poniżyć mówiąc m.in. “Polska już nigdy nie będzie taka jak dawniej.”, “Ruscy przyjdą i was wystrzelają, bo wy już się bronic nawet nie umiecie.” itp. ale spływało to po mnie, w końcu to tylko ujadanie banderowskiego pieska.

Mimo wszystko udało mu się znaleźć slaby punkt i nadepnąć mi na odcisk, pewnego razu oznajmił:

“Masakra wołyńska to była zemsta za zabijanie Kozaków. Musieliśmy was tyle wybić, bo już mieliśmy was dość i to była nasza walka o wolność!” – potrzebowałem wypić 2 herbaty z melisą i wypalić pół paczki papierosów (a przecież rzucam!), aby się uspokoić żeby następnie coś odpowiedzieć. Gdy zapytałem dlaczego hołdują tym nazistom odpowiedział:  “Każdy kraj ma swoich herojów.”

Ogółem to co napisałem powyżej to tylko wierzchołek góry lodowej tego co przez ostatnie tygodnie zauważyłem.

Podsumowując, wniosków mam kilka:

– ponad 50% Ukraińców z zachodu to banderowcy;

– Ukraińcy są dumni z Rzezi Wołyńskiej;

– gdyby znowu była wojna daje 60% szans, że złapaliby za widły i siekiery i starali się zrobić powtórkę z Wołynia.

A co do Donbasu przytoczę jedna jego wypowiedz:

“Tak racja, tamci ludzie chcą się odłączyć od Ukrainy, dlatego nie zrobimy referendum, bo oni maja mózg wyprany przez Putina.”

 

Dawid: powyższy list otrzymał od Czytelnika z prośbą o publikację. Dziękuję za to, że zechciał podzielić się także z Wami swoimi spostrzeżeniami. Pozostaje naturalnie nadzieja, że jednak w tej “moralnej wojnie” zwycięży te drugie “50% Ukraińców” i za naszą wschodnią granicą (gdzie żyją setki tysięcy Polaków) nie dojdzie do strasznych rzeczy. O ile ta nadzieja jest słuszna, czas pokaże.

 


 

Publikuje także artykuł innego autora ze strony: https://piotrbein.wordpress.com/2014/10/02/banderowcy-i-ustasze-ludobojstwo-na-wlasnym-narodzie/

[Błędy ortograficzne zostały poprawione przez redakcję strony TBB]

ustasze.jpg

Historycy są zgodni co do tego, że o prymat okrucieństwa względem ludności cywilnej w trakcie Drugiej Wojny Światowej, “konkurowali” między sobą Ukraińcy, oraz chorwaccy Ustasze. Ci drudzy dążyli do zagłady Serbów, natomiast Ukraińcy z równą pasją mordowali Polaków, Rosjan i Żydów. Współcześnie, na przełomie wieków, taka “rywalizacja” zdaje się powracać.

Chorwaci znów próbowali dokonać pogromu Serbów (i Bośniaków) podczas rozpadu Jugosławii , natomiast Ukraińscy szowiniści skierowali się przeciwko Rosjanom w Donbasie. Na razie zostawiając Polaków i Żydów we względnym spokoju .

Każdego dnia coraz więcej świadków donosi o zbrodniach kijowskiej junty, która wbrew standardom “cywilizowanego” świata dokonała zbrojnego zamachu stanu. Przy aplauzie tegoż “cywilizowanego” świata.

Świat ów chce byśmy zapomnieli o ludziach żywcem spalonych w Odessie , byśmy zapomnieli o ludziach zastrzelonych podczas Dnia Zwycięstwa w Mariupolu , byśmy zapomnieli o ruinach Sławiańska i Kramatorska . Uwaga opinii publicznej powinna wg nich się skupić na sukcesie sukinsynów i ich “wyzwoleniu” się spod wpływu Rosji , która konsekwentnie stawia opór zachodnim standardom. Dziś, za sprawą odważnych rosyjskich i noworosyjskich korespondentów wojennych, przez mgłę milczenia przebija się prawda o konflikcie na wschodzie dawnej Ukrainy. I jest to obraz makabryczny.

Ostatnie zbrodnie kijowskiej junty zatrwożyły nawet zazwyczaj gruboskórnych obrońców praw człowieka z zachodniej Europy. 23 września , na terenie wsi Komunnaskaja odnaleziono świeże masowe groby cywilów , w tym kobiety będącej w takcie śmierci w zaawansowanej ciąży . Trwa przeszukiwanie grobów przez kryminalnych z DRL w celu zabezpieczenia terenu . Do niedawna te tereny były okupowane przez siły kijowskie , tuż przed ich nagłym odwrotem przywieziono tutaj grupę pojmanych członków milicji, oraz osób , które żołnierze junty podejrzewali o sympatie względem Powstania. Kommunaskaja znajduje się zaledwie 30 km od Doniecka i do zeszłej soboty stacjonowały tutaj ukraińskie wojska , niezwłocznie po ich odwrocie mieszkańcy zawiadomili milicje DRL o zbrodniach jakich byli świadkami .

Pierwszy grób odnaleziono niemal natychmiast, znajdowały się w nim ciała pięciu zamordowanych milicjantów , grób nie został jeszcze zasypany . Być może był więc przeznaczony dla większej liczby planowanych ofiar. Odkrycie to stanowiło dopiero początek .

W następnym grobie znajdowały się cztery ciała , trzy z nich należały do kobiet w porwanych ubraniach , być może zostały zgwałcone przed egzekucją . Jedna z nich była w widocznej ciąży .

Milicja Donbasu wskazała dziennikarzom również grób w okolicach wsi Krynka Mniejsza , gdzie ujawniono ciała pięciu osób .

Służby kryminalistyczne DRL , oraz żołnierze przystąpili natychmiast do przeszukania terenu i znaleźli co najmniej trzy kolejne ciała .Okoliczna kopalnia , była strategicznym celem junty , natomiast mieszkańcy zeznali , że często zwożono tutaj schwytanych powstańców i ich sympatyków . Prawdopodobnie zamierzano tutaj utworzyć obóz koncentracyjny. Większość ludzi została zamordowana strzałem w tył głowy . Eksperci uznali , że były to strzały w pełni zamierzone. Wycofujące się oddziały pozostawiły niemalże spaloną ziemię, samochody mieszkańców zostały zniszczone, domy ostrzelane a nie które zaminowane. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych w osobie Konstantina Dolgova domaga się zbadania tych zbrodni przez międzynarodową komisję, rozpoczęcia śledztwa przez neutralne organizacje międzynarodowe , oraz ścigania sprawców . Śledztwa domaga się również Michael Fedotov .Szef Komisji spraw zagranicznych rosyjskiej Dumy Alexy Pushkov ogłosił, że Rosja poruszy żądanie międzynarodowego śledztwa we wszystkich strukturach międzynarodowych takich jak min Rada Europy i OBWE .
Rosja musi i podniesie pytanie o zbrodnie wojenne na forum organizacji międzynarodowych , będziemy głośno mówić o tym , że w Kijowie są osoby odpowiedzialne za te morderstwa , te zbrodnie przeciwko ludzkości ”, powiedział Puskhov podkreślił również “jeżeli Kijów będzie się zasłaniaj niemożnością przeprowadzenia dochodzenia , to powinny zostać wyciągnięte z tego właściwe wnioski i konsekwencje ”.

Zdaniem Puskhova , zwierzchnictwo nad śledztwem powinien objąć szef Rady Europy Thorbjorn Jagland

safe_image.jpg
Według raportu OBWE na dzień 23 września , przy jednym z grobów został ustawiony krzyż z nazwiskiem ofiary , oraz szyderczy napis ” zginął dla kłamstw Putina”. Z oględzin miejsc kaźni napływa coraz więcej drastycznych szczegółów , nie ma już wątpliwości ,ekshumacje ciał wykazały że co najmniej trzy kobiety przed śmiercią zostały zgwałcone , brutalnie pobite , a następnie zabite strzałem w tył głowy .

W środę wieczorem premier DRL Alexander Zakharchenko mówił o pierwszych wynikach prac ekshumacyjnych . Wynika z nich jasno , że kilka ciał nie ma narządów wewnętrznych . Dotyczy to w szczególności ciał dwóch młodych kobiet znalezionych w rejonie kopalni Kommunaskaja 22 , okolicach Kryńki Niższej . Jeszcze za wcześnie , by mówić o przyczynie usunięcia narządów wewnętrznych , prawdopodobne są tylko dwie możliwości : zostały zniszczone w ramach tortur , albo wycięte dla czarnego rynku .

Dwa takie ciała widziałem na własne oczy , ofiary miały rozcięte klatki piersiowe oraz brzuchu . Może to być przyczyną urazów , albo celowej operacji . Napływają do nas jednak informacje o konszachtach niektórych dowódców z półświatkiem przestępczym odpowiedzialnym za handel ludzkimi organami . ” powiedział Zakharchenko

Niewątpliwie rząd w Kijowie byłby zainteresowany zatuszowaniem całej sprawy , albo próbowałby po raz kolejny przerzucić winę na powstańców , jednak szybka reakcją DRL uniemożliwiła takie kłamliwe manewry . Na miejscu dochodzenie prowadzi już OBWE i donieccy kryminolodzy , Rosja szeroko informuję o zbrodniach , tak samo niezależne media .
Historycy mogą porównać fotografie z Kryńki z tymi z Drugiej Wojny Światowej i mogą powiedzieć do czego doprowadzi milczenie . Zgodnie z zapisami międzynarodowego prawa , dowódca wydający rozkaz zabijania cywilów, bądż egzekucji na jeńcach ponosi odpowiedzialność przed Międzynarodowym Trybunałem. I chociaż zapewne to potrwa , to jednak w końcu sprawiedliwość dosięgnie neonazistowskich oprawców .

Miroslava Berdnik
http://varjag-2007.livejournal.com/

Facebook i Soros – polityka politycznej poprawności ciąg dalszy

 

Post napisany niedawno, bo w dniu publikacji artykułu Soros: Muzułmański imigrant to w katolickiej Polsce utożsamienie zła, widocznie wielu ludziom nie spodobała się ta wypowiedź, bo otrzymałem ban aż na 30 dni. Ban nie jest nowością, ale starałem się ograniczać język, aby nie używać słów na które facebook jest uczulony, ale widocznie musiałbym mówić same lewackie brednie aby nie dostać bana.

http://pikio.pl/soros-muzulmanski-imigrant-to-w-polsce-utozsamienie-zla/

Oczywiście gdyby ktoś tak napisał o Polakach i Korwinie-Mikke, Kaczyńskim czy Dudzie, to pewnie nikt by nie zareagował. Na pewno nie FB.

Ale cóż, pojawiły się dwa słowa Muzułmanie i Soros, te dwa klucze przedstawione w negatywnym znaczeniu zostały odebrane jako naruszanie [wybiórczych] standardów FB.

soros to demon

A co jest w artykule?
Soros narzeka, że Polska jest homogeniczna religijnie i etnicznie krajem – co do religijności kłóciłbym się, bardziej pasowałoby tu słowo kultura i tradycja, bo bez względu na wiarę, ludzie wyznają te same zasady które większość z nich istnieją jeszcze z przed czasów Mieszka I.
george-soros_2008-10-23-300x0-c-default.jpgW drugiej części zarzuca Kaczyńskiemu że muzułmanie są demonizowani w Polsce, co też nie jest prawdą, bo nie słyszałem aby Kaczyński mówił coś negatywnego o nich, przeciwnie do takich ludzi jak Marian Kowalski czy Janusz Korwin-Mikke, gdzie mówią jawnie że fundamentalistyczni ciapaci są rakiem toczącym Europę. A dzisiaj z rakiem walczy się przy pomocy chemioterapii, która znacznie osłabia organizm.

Soros chce dominacji Niemiec w Europie, jawnie mówi że Niemcy muszą ustawić Polskę, z którą mają teraz problem, bo Polska ma być krajem buforowym między nimi, a Rosją [dokładnie to samo my oczekujemy od Ukrainy i Białorusi]. Dodatkowo mówi, oczywiście nie wprost, że Polska jest krajem najbardziej udanym ekonomicznie, czyli że można dużo wyciągnąć, niskim kosztem własnym.

Na stronie http://www.nybooks.com/articles/2016/02/11/europe-verge-collapse-interview/ jest pełen wywiad z G. Soros,  gdzie jest mowa o innych częściach świata, ale nie będę opowiadał o tym.

Wrócę do cytatu.

Muzułmanie sami się demonizują, ponieważ nie przychodzą do Europy w pokojowych zamiarach, Polacy przez setki lat ostatniej historii nauczyli się żyć w pokoju z obcymi na ich ziemi, ale także mocno bronić swojej ziemi przed germanizacją, rusyfikacją. Potrafili stawić czoło najazdowi Szwedów,  Mongołów, Turkom, Rosjanom, Niemcom… nawet pod zaborami, opieraliśmy się wrogom. Oczywiście nie wszyscy, wielu Polaków było uległych, tak jak to jest dzisiaj, szczególnie widać po KODowcach, ale właśnie nasza historia pokazuje, że nie mamy zamiaru zapraszać do siebie zbyt dużo gości którzy nie mają dobrych zamiarów. Nikt przecież nie wpuści do domu, gościa z nożem w ręku.

Oczywiście nie wszyscy muzułmanie są źli, znam takich którzy są otwarci, z którymi można porozmawiać, normalnie pomieszkać. Nic złego nie zrobią ani Tobie, ani bliskim. Wiem to z autopsji, ale to są ludzie którzy wiedzą do kogo przyjechali i akceptują twoją kulturę, oraz dostosowują się w  miarę możliwości. Tacy ludzie są mniejszością i co istotne, nie przybywają do Polski jako imigranci, uchodźcy, a jako obywatele innego kraju, chcący pracować, lub w celach turystycznych.

Soros to za to, jak napisałem jest demonem tego świata, a złe demony, należy niszczyć. Katolicy powinni nazwać go diabłem. W końcu diabły lubią mówić gładkim językiem, gdzie niby nic, ale nawołują do nienawiści do drugiej osoby. Dziwnym trafem, jego filantropia jest ograniczona do przekazywania pieniędzy różnym organizacjom tj. HejtStop, Fundacja Batorego, partią takim jak .Nowoczesna, zbiórką ludzi tj. KOD itd, itp. Większość z tych darowizn nie można wprost udowodnić, często są przekazane przez osoby/organizacje trzecie, z którymi oczywiście Jureczek jest powiązany.

Gdyby mu zależało na Europie, na Polsce to zostawiłby nas w spokoju, aby gospodarze sami rozwiązali swój problem, ale mamy tutaj do czynienia DEMONEM który CHCE WOJNY DOMOWEJ, WOJNY W EUROPIE.

ban_30d

To kolejny akt wprowadzenia New World Order, który nie idzie tak gładko jakby oczekiwał on i jego koledzy po fachu. Wojna to jedyna forma przetasowania kart i zbudowania swojego imperium po niej. Tylko że, mamy tutaj do czynienia z szulerem, który ma ciągle wysokie figury w rękawie, aby dać mu [lub jemu podobnym] zwycięstwo po wojnie.

Dlatego należy robić wszystko aby odsunąć jak najdalej wojnę od Polski. Każdy powinien zacząć się szkolić w obronności, starać się dostać broń. Bo jesteśmy narodem bezbronnym, łatwym kąskiem dla wrogów. A wróg w Polsce, to wojna w Polsce.

[Edit: 5.06.2016]

Kilka dni temu, kolejny post został skasowany, w sumie nie wiadomo za co, czy za ciapka, czy za homo? W każdym razie na czarną listę trafiają już zdrobnienia, założę się że były ban gdybym napisał: „Dostałem pieska w ciapki.” :p

Post dotyczył dyskusji, o zachowaniu społeczności ludzkich w dzisiejszych czasach, jak widać nie ma ani grama hejtu, jest tylko i wyłącznie wyrażenie własnej opinii.

ciapki i narodowcy

Tutaj  kolejny post usunięty nie wiadomo za co? Może wiadomo, napisałem Ciapaci Śmieci. Emocje. Ale wciąż jest to daleka droga do mowy nienawiści, jest to opinia. Niestety słowa klucze zostały wyłapane i był ban.

facebook-1

 

Nie ma już wolności słowa!

Marcus Eli Ravage – O chrześcijaństwie i Polakach

Spotkałem kolejny ciekawy artykuł o żydach oczywiście, zainspirował mnie cytat Ravage i chciałem dowiedzieć się czy ktoś przedstawił więcej treści z jego biografii Rothildów. I faktycznie jest tego dużo.

Artykuł nie jest żadnym odkryciem, ale ładnie ujawnia politykę zgodną z słowami: DZIEL i RZĄDŹ. Tak naprawdę na przestrzeni powojennej historii mamy przykłady że wszystkie unie i związki, sojusze, które u swoich podstaw wyrażały chęć jedności, ale nie unifikacji zostają z czasem całkowicie rozwalone przez ludzi którzy zamiast jednoczyć, dzielą Europejczyków.

  • Związek Radziecki – jaki by nie był, ale komunizm wyrósł z ziarna chęci współpracy w jednym bloku państwowym.. ale że władza była taka a nie inna to… sami widzieliśmy i czuliśmy że dobra ona nie jest
  • Unia Europejska – współpraca gospodarcza, pomoc w bogaceniu się innych, dorównanie cywilizacyjne innych krajów – fajnie, ale rządzenie polega na skłócanie narodów wewnątrz, propagandzie medialnej, a politycy robią swoje. Cesarzowie Europy.

W krajach gdzie dyktatura daje stabilność władzy i rządzenia, gdzie sprzeczne ze sobą narody, frakcje, religie żyły zgodnie pod jedną władzą często tyrana. Za sprawą żydów po wybuchały i fala uderzeniowa rozprzestrzenia się na świat. Najpierw były to odpryski, a teraz już jest wielką falą ludzi. Fala która uruchamia w Europie tykające bomby, bomby których dźwięk odliczania czasu zagłuszony jest przez poprawność polityczną, wybory, a wyciszane przez media.

Mówią że III Wojna Światowa będzie na tle religijnym? Ja uważam, że będzie ale na tle rasowym.

————————————————-————————————————-

Dzisiaj rano zdecydowałem się zdobyć pełniejsze tłumaczenie angielskiej wersji tekstu Ravage. Mailem zapytałem p. Marka Głogoczowskiego , specjalisty od tych spraw, czy nie byłby zainteresowany przetłumaczeniem owego żydowskiego hymnu truimfu. Miałem szczęście. Adresat był akurat przy komputerze, miał włączoną pocztę i po 10 minutach otrzymałem odpowiedź – tłumaczenie już jest, autorstwa Włodzimierza Włazińskiego.
Do odpowiedzi dołączony był ten właśnie, poniższy tekst.

————————————————-

„(…) Wy nawet nie zaczęliście oceniać głębi naszej winy.  Jesteśmy intruzami. Jesteśmy burzycielami. Jesteśmy wywrotowcami. Opanowaliśmy wasz naturalny świat, wasze ideały, wasze cele i spowodowaliśmy w tym spustoszenie. Byliśmy u źródła nie tylko Wielkiej Wojny (I W.S. przyp.WW) ale u źródła prawie wszystkich waszych wojen. Nie tylko rewolucji rosyjskiej ale prawie każdej z głównych rewolucji w waszej historii. Wnieśliśmy niezgodę,  zamieszanie i frustracje w wasze personalne i publiczne życie. W dalszym ciągu to czynimy. Nikt nie jest w stanie powiedzieć jak jeszcze długo będziemy to czynić.

Popatrzcie trochę wstecz i zobaczcie co się stało. 19 setek lat temu byliście niewinną bezproblemową rasą. Modliliście się do niezliczonej ilości bogów i bogiń, (…) rozważaliście misterium życia i stworzyliście podstawy naturalnej nauki i filozofii. Wasza była szlachetna, zmysłowa kultura nie naszpikowana socjalną świadomością i bez żadnego sentymentalnego kwestionowania i różnicowania ludzkiej wartości. Któż wie do jakiego wielkiego i wspaniałego osiągnięcia moglibyście dojść jeśli pozostawilibyśmy was samym sobie.

Lecz nie zostawiliśmy was w spokoju. My wzięliśmy was w ręce i ściągnęliśmy z was piękną i wspaniałą tkankę którą stworzyliście i zmieniliśmy cały kierunek waszej historii. Podbiliśmy was jak żadne z waszych imperiów nie było w stanie podporządkować sobie Afryki lub Azji. Zrobiliśmy to bez pocisków, bez krwi, bez wrzawy, bez jakiejkolwiek siły. Zrobiliśmy to wyłącznie dzięki potędze naszego ducha, idei i przy pomocy propagandy.

Zrobiliśmy z was ochoczych, nieświadomych nosicieli naszej misji dla całego świata, całego dzikiego świata i do niezliczonych jeszcze nie narodzonych przyszłych pokoleń. Niezupełnie rozumiejąc co my wam czynimy, staliście się powszechnymi agentami naszej rasowej tradycji, niosąc naszą ewangelię do niezbadanych jeszcze zakątków ziemi. Nasze plemienne prawa dały wam podstawy do wszystkich waszych świętych konstytucji i systemu prawnego. Nasze legendy i ludowe opowiadania są świętą tradycją, kołysanką dla waszych dzieci. Nasi poeci wypełnili wasze hymny i modlitewniki. Nasza narodowa historia stała się niezbędną częścią nauk dla waszych pastorów, księży i naukowców. Nasi królowie, nasi mężowie stanu, nasi prorocy, nasi rycerze są waszymi bohaterami. Nasz starożytny mały kraj jest waszą Ziemią Świętą. Nasza naturalna literatura jest waszą Świętą Biblią. To co nasi ludzie myśleli i nauczali stało się nierozerwalną kanwą wplecioną w każde wasze przemówienie i tradycje tak ze nikt nie może być nazwanym wykształconym jeśli nie zna naszej rasowej spuścizny.

Żydowscy rzemieślnicy, żydowscy rybacy są waszymi nauczycielami i waszymi świętymi z niezliczonymi wyrzeźbionymi postaciami  w niezliczonych katedrach wzniesionych dla ich pamięci. Żydowska panna jest waszym ideałem macierzyństwa i kobiecości. Żydowski zbuntowany prorok jest centralną figurą w waszych religijnych modlitwach. My zlikwidowaliśmy waszych idoli, odstawiliśmy waszą rasową spuściznę i zastąpiliśmy ją naszym bogiem i naszymi tradycjami. Żaden podbój w historii nie może by nawet porównywalnym z  tym czystym i sprawnym opanowaniem was!

Jak to uczyniliśmy? Nieomal przez przypadek. Prawie dwa tysiące lat temu daleko w Palestynie nasza religia zaczęła popadać w rozkład i materializm. Handlarze zawładnęli Świątynią. Zdegenerowani, samolubni kapłani skorumpowali naszych ludzi i obrastali w majątek. Potem wyłonił się młody patriota-idealista, który obiegał teren nawołując do odnowienia wiary. Nie miał on zamiaru ustanowienia nowego kościoła. Tak jak inni prorocy przed nim, jedynym jego celem było oczyścić i  rewitalizować starą wiarę. Zaatakował kapłanów i wyrzucił handlarzy ze świątyni. To spowodowało konflikt z panującymi stosunkami i jego filarami, które podtrzymywały ten stan. Władze rzymskie, które okupowały państwo, obawiając się rewolucyjnej agitacji jako politycznej akcji zmierzającej do pozbycia się ich, zaaresztowały go, przeprowadziły sąd i skazały go na śmierć przez ukrzyżowanie, co było normalną formą egzekucji w tych czasach.  Zwolennicy Jezusa z Nazaretu, głównie niewolnicy i biedni robotnicy w swoim smutku i zawiedzeniu, odwrócili się od świata i stworzyli braterstwo biernych pacyfistów. Dzielili pamięć swojego ukrzyżowanego lidera i żyjąc w komunie. Byli oni po prostu nową sektą w Judei, bez siły i przyszłości, nie pierwszą i nie ostatnią.

Dopiero po zniszczeniu Jerozolimy przez Rzymian ta nowa sekta stała się widoczna. Patriotyczny Żyd imieniem Paul lub Saul zrodził ideę powalenia rzymskich mocy przez zniszczenie dotychczasowych morale rzymskich żołnierzy przez doktrynę miłości i nie stawiania oporu, którą to głosiła mała sekta żydowskich chrześcijan. Stał się on apostołem Gentiles (Gentile – nie obraźliwa nazwa nie-Żydów w przeciwieństwie do “goim”. przyp.- ww.) który to dotychczas był jednym z najbardziej aktywnych i prześladowanym członkiem grupy. Wykonał swoją pracę tak dobrze, ze w ciągu 4 wieków wielkie imperium, które podporządkowało sobie Palestynę razem z połową świata, stało się ruiną i prawo które wyszło z Syjonu stało się oficjalną religią Rzymu.

To był początek naszej dominacji w świecie,  tylko początek.(…)

Koniec  jest jeszcze bardzo daleko. W dalszym ciągu panujemy nad wami. (…)

Czy można się dziwić że jesteście oburzeni?  Położyliśmy zaporę na wasz postęp. Narzuciliśmy wam obce księgi i obcą religię której nie możecie przełknąć i strawić, które są w poprzek waszemu duchowi, które trzymają was w wiecznym chorym wahaniu i których wasz brak ducha nie potrafi odrzucić lub przyjąć w pełni.  W pełni oczywiście wy nigdy nie przyjęliście naszego chrześcijaństwa. W waszych sercach jesteście dalej poganami. W dalszym ciągu lubicie wojny i rzeźbione sceny wojenne. Widzicie chwałę w ludzkiej nagości i jesteście dalej dumni z niej.

Wasza socjalna świadomość, mimo całej demokracji i wszystkich waszych socjalnych rewolucji jest w dalszym ciągu żenująco niedoskonała. My jedynie podzieliliśmy wasze dusze, poplątaliśmy wasze impulsy i sparaliżowaliśmy wasze pragnienia. W środku bitwy jesteście zobowiązani klęknąć przed tym, który nakazał wam nadstawić drugi policzek i który powiedział Nie opieraj się złu” i Niech będą błogosławieni czyniący pokój”.

W waszym pragnieniu zysków, nagle stajecie się zaniepokojeni przypomnieniem sobie niedzielnej szkoły i nauki nie zwracania uwagi na doczesność przyszłych dni. W waszych przemysłowych zmaganiach w których moglibyście zmiażdżyć strajk bez skrupułów  przypomina się wam nagle, że biedni są błogosławieni i że ludzie są bliźnimi w  Braterstwie Boga. Kiedy już prawie macie poddać się pokusie wasz żydowski  trening kładzie odstraszającą rękę na waszym ramieniu i odsuwa filiżankę z gorącym płynem od waszych ust.

Wy Chrześcijanie nigdy nie staliście się schrystianizowani. W tym względzie zawiedliśmy was. Zepsuliśmy jednak wam na zawsze przyjemność poganizmu.(…)

————————————————-

To tak w wielkim skrócie to co wyrażał  w swoich wielu artykułach  ponad 70 lat temu.
Zdawałoby się że już niewiele można by dodać do wywodów Marcus Ravage w czasie w którym to pisał. Minęło jednak 76 lat. Można sobie wyobrazić tryumfalny jego nastrój wyrażony w specyficznym sobie stylu gdyby pisał współcześnie. Prawdopodobnie sukcesy judaizmu, syjonizmu i żydowskiej finansjery  wprowadziłyby go ze stanu samozadowolenia w stan euforii. Wiemy chyba że taki stan nie trwa długo i zwykle, prędzej czy później jest zgubny, tym bardziej jeśli rozsadza go pycha. Omijał trochę faktów które teraz prawdopodobnie wyszłyby z niego.

Naśladując i podrabiając jego styl można by usłyszeć jakby z za grobu. – To nasi kapłani a potem rabini swoją usilna pracą wbili w głowy naszych ludzi przekonanie, że jesteśmy czymś specjalnym, nie równym innym, lepszym,  szlachetniejszym, mądrzejszym, w sumie jesteśmy wybranymi co stanowi podstawę do tego żeby odpowiednio do tego traktować innych dla swoich wyłącznie wyrachowanych korzyści. Ucząc, że nie-Żydzi  to podrzędny gatunek który można traktować jako cos w rodzaju zwierząt, sług, niewolników,  otwarli drogę do uzasadnionego tym odrębnego traktowania nie-Żydów  i  nie stosowania dla nich zasad które odnosili wobec siebie. Korzystna to była rzecz dla ich samych (kapłanów) jak i Żydów w ogóle. Także,  jedna z podstaw do uzasadniania konieczności utrzymywania czystości i ekskluzywności naszej nacji. Nasza zgubą byłaby asymilacja i wtopienie się w wasze społeczności i wasze ideały. Nasi rabini jednak dbają o to, żeby trzymać w leku przed wami swoje kahały, zarówno świeckie jak i religijne i stymulować nienawiść do was z równoczesnym ciągłym przypominaniu co i jak należy zrobić na przykładzie Amaleków
Posłużyliśmy się w tym powołaniem na Boga jako naczelnego, niepodważalnego autorytetu. Niezupełnie to był pewny sposób, (ponieważ niektóre wcześniej stosowane zawiodły) ale z braku wypróbowanych już wcześniej lepszych sposobów był to jedyny. Różnica w tym sposobie w porównaniu do wcześniejszych narzędzi jakie czyniono z Boga była  w sposobie stopniowego budowania wyobraźni Żydów o sobie samych jako całej nacji w przeciwieństwie  do  “namaszczonych”  przez samego Boga indywidualnie. Wbiliśmy w głowy Żydów, zaczynając od Kabały, poprzez wybrane elementy wiedzy z innych kultur i własne praktyczne doświadczenia element wyższości  własnej nacji, który to element jest u podstaw wszystkiego innego. Początkowo ustnie i w sekrecie nauczano swoich ludzi a w końcu w spisano to w bardziej wysublimowanej formie. Wszystko to zrobili nasi kapłani i lewici tworząc to co nazywa się teraz Starym Testamentem. Nie szkodzi, że nie ma żadnych dowodów archeologicznych na  “potężne mury Jeryha”, “potężne królestwo Izraela” i inne barwne opowiastki. Ważne, ze poczucie wyższości Żydów  nad wszystkimi innymi zostało “wytatuowana”  przede  wszystkim w umysłach Żydów. Że do tego posłużono się rożnymi opowiastkami o Bogu, prorokach, cudach i cudeńkach – porostu był to w owych  czasach najlepszy sposób przekonywania. Autorzy Starego Testamentu dobrze wiedzieli kim są, jakie narzędzie stosują, czemu ono służy, komu ono służy i w końcu jak ma służyć, co znalazło odzwierciedlenie w Talmudzie w precyzyjny sposób.

To już teraz nie kapłani, to my, Żydzi, każdy z osobna i wszyscy razem, przepojeni przekonaniem o naszej wyższości nieśliśmy ta ideę z pokolenia na pokolenie. To my, nasz geniusz czerpał ze Starego Testamentu wyselekcjonowaną w zależności od potrzeb wiedze praktycznego postępowania, zupełnie inna niż wy czerpiecie.
To już nie kapłani, to my użyliśmy was chrześcijanie do rozniesienia naszego  przekonania że jesteśmy nacja wybitna do najdalszych zakątków świata. My już nie potrzebujemy tego głosić. Przekonaliśmy was i wy to głosicie, że jesteśmy narodem, specjalnym, szczególnym, zasługującym na szczególny szacunek i ochronę, że jesteśmy stworzeni przez Boga do pełnienia wybitnych funkcji i misji. Jakie to są faktycznie misje zupełnie nie zdajecie sobie sprawy i przez jakiego Boga zostaliśmy stworzeni, ale przyznajecie to sami. Jaki to jest Bóg to my sami nie zupełnie wiemy ale my go stworzyliśmy dla naszych potrzeb. Wy macie wyobrażenie zupełnie innego Boga niż nasi kapłani stworzyli sobie i nam Żydom. Doprowadziliśmy was do tego, że już teraz dyskutujecie tylko nic nie znaczące detale waszej wiary i nie mające żadnego znaczenia  elementy naszego geniuszu. Podczas gdy niektórzy nasi ludzie zastanawiają się nad wątpliwym dalekosiężnym sensem naszych przekonań, wy nie macie już żadnych wątpliwości co do naszego statusu wybranych przez Boga.

Jak wybrniemy z tego to my tak zupełnie jeszcze nie wiemy, ale przy waszym staraniu i przy waszej naiwności jestem pewien że garstka naszych mądrych ludzi będzie was prowadzić jak byka za kółko w nozdrzach lub wytresowanego słonia tak długo jak my pozostaniemy w naszych przekonaniach. My pozostaniemy w naszych przekonaniach ponieważ są ona nam wygodne w naszych działaniach

Popatrzcie na wasz Kościół. Wasz idol którego niby słuchacie nazwał nas zdecydowanie i jednoznacznie – „plemię żmijowe”. Wielokrotnie powiedział„biada wam”, a wasz Papież nazywa nas „starszymi braćmi w wierze”. Tego żaden Żyd nie jest w stanie zrozumieć, zresztą nie wiem czy ktokolwiek jest w stanie to zrozumieć.
Dobrze, przyznaje, wszyscy są dla was braćmi, mógłbym nawet z tym się zgodzić, ale wasz Papież uznaje nas za szczególnych braci, wybranych przez Boga braci których nawet nie trzeba nawracać z ich drogi. Braci,  którzy są największymi i najbardziej śmiertelnymi waszymi wrogami, którzy was niemiłosiernie i okrutnie tępią, którzy spluwają z przekleństwem na widok waszego księdza, kościoła, którzy nie ominą żadnej okazji wyproszonej w swoich modlitwach żeby nie wyrządzić wam krzywdy, krwawej, okrutnej czy bezkrwawej jeśli nie da się inaczej. Waszego Chrystusa którego niby tak cenicie w ogóle nie słuchacie i pogrążacie się  w coraz większym bałwochwalstwie, pogaństwie i degeneracji.
Czy wasz  Chrystus kiedykolwiek powiedział bądźcie z nami braćmi w wierze?
Nic nie ukazuje lepiej jego przeświadczenia niż owe straszne “biada wam”, wypowiedziane przez niego w ostatnich dniach swojego życia. Oczywiście że odnosi się to do Żydów, ale obserwując was, czasem mam wrażenie że to was dotyczy.

Przyznaje wam, macie nawet dużo racji twierdząc że jesteśmy obłudni w stosunku do was. Czasem nawet gubimy się w tym między sobą, ale jest to dla naszego żydowskiego dobra. Was natomiast nikt rozsądnie myślący nie zrozumie.
Wasz  Jezus z Nazaretu groził:
 ”Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą” (Mt 23, 13).
“Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemie, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami” (Mt 23, 15).
“Biada wam, przewodnicy ślepi…” (Mt 23, 16).
“Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dajecie dziesięcinę z mięty, kopru i kminku, lecz pomijacie to, co ważniejsze jest w Prawie: sprawiedliwość, miłosierdzie i wiarę” (Mt 23, 23).
“Przewodnicy ślepi, którzy przecedzacie komara, a połykacie wielbłąda!” (Mt 23, 24).
“Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa” (Mt 23, 27).
„…  Węże, plemię żmijowe, jak wy możecie ujść potępienia w piekle? Dlatego oto Ja posyłam do was proroków, mędrców i uczonych. Jednych z nich zabijecie i ukrzyżujecie; innych będziecie biczować w swych synagogach i przepędzać z miasta do miasta. Tak spadnie na was wszystka krew niewinna, przelana na ziemi, począwszy od krwi Abla sprawiedliwego aż do krwi Zachariasza, syna Barachiasza, którego zamordowaliście miedzy przybytkiem a ołtarzem” (Mt 23, 29-35).

No cóż jesteśmy starszymi ale braćmi żaden Żyd was nie nazwie, chyba że rozpozna wśród was nasze geny, które tak obiecująco poszukiwaliśmy. Zawiedliśmy się i już przestaliśmy poszukiwać.

Publikując mój artykuł 76 lat temu „Century Magazine” zdawałem sobie sprawę z efektów zużytkowywania naszego geniuszu i dalszych perspektyw, co wyraziłem w tym artykule.  Obserwując teraz z za grobu przez 76 lat od czasu opublikowania tego artykułu zjawiska i sukcesy moich potomnych utwierdzam się przekonaniu o naszej genialności, sprawności  naszego działania i waszej naiwności.

Rozważcie choćby kilka swoich ostatnich dziesiątek lat i efekty waszego postępowania przy naszym zręcznym prowadzeniu was za kółko.  Zaglądnijcie do internetowego dominium paru osób które go stworzyło i którzy zdają się zauważać co zrobiliśmy z wami przy niebagatelnej pomocy masonów. Wykorzystując wasze tendencje i zbudowane przez nas wcześniej podstawy, zrobiliśmy to zaledwie w przeciągu paru dziesiątek lat. http://www.traditio.com/nos.htm
Jest to plejada dowodów z niemal wszystkich kontynentów na to co zrobiliście z wasza największą świętością – Mszą, którą nazywacie  Świętą. To tylko dziesiątki z o wiele bardziej licznych dowodów  waszego prymitywizmu religijnego i naszego geniuszu.

Wy Polacy jesteście stosunkowo oporni  naszym działaniom w sprawach religii. Nie ma w tym spisie waszego przedstawicielstwa co nie znaczy, że nie macie w tej degręgoladzie swojego „patrona”. To wy  wzbogaciliście tą plejadę najróżniejszych mszy w „Mszę Artystyczną” odprawioną parę lat temu we Wrocławiu pod patronatem waszego arcy- biskupa  Mariana Gołębiewskiego. Obnosiliście się z tym jako wasz sukces nie zdając sobie zupełnie sprawy że jest to nasz sukces i wynik dziesiątek lat naszych stopniowych prac przygotowawczych.

Byliście mężnym i mądrym narodem. Nikt was nie uczył budowania grodów warownych na wzór rzymskich, rzymskiej sztuki militarnej. Rzymskie wpływy do was nie docierały. Nie tylko rzymskie, ale ani Hannibal, ani Pyrrus Persarum Rex, ani Aleksander. Budowaliście sami swój pogański kunszt, swoje cechy, swoja kulturę, swoja sztukę militarną. Wasz Chrobry dzielnie wiódł wasz pogański naród od Bałtyku do Grodów Czerwieńskich. Germański Otto III wychowany we wpływach Rzymu podziwiał was. Krzywousty przysporzył wiele sukcesów. Miedzy innymi obronił Wrocław i pokonał  Germanów szczycących się wyższością swojej sztuki militarnej. Nie, nie swojej. Posługiwali się sztuką i techniką Rzymian. Swojej nie mieli. Któż wie do jakich wspaniałych sukcesów doszli byście gdybyśmy pozostawili was wam samym. Lecz nie, nie pozostawiliśmy was w spokoju. Przyjęliście chrześcijaństwo, to chrześcijaństwo którym rozwaliliśmy potęgę Rzymu i to chrześcijaństwo które stało się początkiem waszego końca. To chrześcijańskie idee, tak jak Rzym, zatruły waszego Krzywoustego który was podzielił co doprowadziło do tego że z królestwa i potęgi,  w krótkim czasie staliście się mało znaczącymi księstwami. Później „pozbieraliście” nieco swoje pogańskie cechy, zmieszaliście je z tym co było potrzebne z chrześcijaństwa i staliście się nawet jeszcze większa potęga w Europie, bez udziału której nic się w Europie nie działo. Sięgaliście od Bałtyku do Morza Czarnego, od Łaby po Moskwę. To wasz duch, wiedza, specyficzne cechy ugruntowywane przez wieki sprawiły, że to co osiągaliście nie było wyłącznie wynikiem militarnych akcji ale także wynikiem mądrej, przyjaznej innym, pokojowej polityki. Broniliście dzielnie Europę przed Mongołami, Turkami i w końcu, pod Wiedniem, uratowaliście Europę przed muzułmańskim zalewem.
I znowu, cóż wspaniałego mogłoby dalej wyniknąć gdyście dalej kultywowali swoje cechy i gdybyśmy pozostawili was wam samym. Lecz nie, nie pozostawiliśmy. Byliśmy już tym razem na miejscu my sami i to był początek następnego etapu waszego końca.  Odrodziliście się mimo naszych dramatycznych zabiegów po I Wojnie Światowej. W ciągi zaledwie 20 lat stworzyliście stosunkowo silne państwo. Byliście w stanie prowadzić z sukcesem w swojej obronie niemal równocześnie 6 wojen i to na samym początku swojego istnienia jako niezależne państwo, jeszcze nie skonsolidowani i naprędce zorganizowani. Odparliście kolosa w porównaniu do was – Rosje sowiecką, mając po przeciwnej, zachodniej stronie, swojego odwiecznego wroga.

Byliście zbyt ważnym terenem i  ze zbyt wielkim potencjałem żeby  pozwolić wam rozwijać się. Inwazja sowiecka której byliśmy architektami nie udała się. (Przebaczenie nie istnieje w naszym języku.)
W Bawarii zawiedliśmy, ale stworzyliśmy Hitlera co było  sukcesem rekompensującym z ogromną nadwyżką te dwa niepowodzenia.
Broniliście się dzielnie jak nikt w Europie, ale zniszczyliśmy wasz cały najlepszy potencjał biologiczny, państwowy, narodowy i gospodarczy własnymi, sowieckimi i niemieckimi rękoma.
Jakoby po drodze oczyściliśmy naszą nację z elementu który nie przynosił nam chluby. Asymilacja w Niemczech, biedota żydowska w centralnej i wschodniej Europie nie przysparzała argumentów dla propagowania idei Narodu  Wybranego.
Żydzi z środkowego wschodu  mieli już od dawna w pogardzie Żydów europejskich a szczególnie z Polski i wschodniej Europy.  Żydzi w Ameryce z odrazą patrzyli na biednych Żydów napływających z Polski i wschodniej Europy.
Popatrzcie teraz. Czy znajdziecie biednego Żyda, nawet z tych którzy przyjeżdżają do Ameryki z Rosji? Czy znajdziecie Żydówkę która pracuje jako sprzątaczka czy służąca?

Jesteście oburzeni na to, że nasza prasa obwinia was za wymordowanie w Polsce Żydów, że piszemy „Polskie obozy śmierci Żydów” (łącznie z tym w Dachau), że wymordowaliście ich  „…z pomocą Niemców” , że nasze media prześcigają się w przedstawianiu was w jak najgorszym świetle, że zabroniliśmy używania nazwy Polska w jakimkolwiek pozytywnym kontekście.

To nie jest cały tekst, tylko część, więcej znajdziecie na: https://astromaria.wordpress.com/2012/06/05/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/

oraz  https://opolczykpl.wordpress.com/2012/05/10/chrzescijanstwo-widziane-oczami-biografa-rothschildow/

Nowoczesny patriotyzm czyli antypatriotyzm

Przeczytałem niedawno zdanie Jerzego Jedlickiego jaki powinien być patriotyzm:

Chciałbym, żeby wykształcił się u nas patriotyzm oparty na odpowiedzialności za dobro wspólne, za państwo, za szanse życiowe dla wszystkich jego obywateli. Patriotyzm nie agresywny, nikogo nie wykluczający, surowo krytyczny wobec własnej historii, lecz zachowujący szacunek dla naszych korzeni, dla tradycji, i nie tylko tej etnicznie polskiej, ale dla dorobku wszystkich narodów, które pod władzą polskości żyły i ginęły.

Bezwzględnie się nie zgadza z tą wypowiedzią, wypowiedzią która we wszystkich mediach głównego nurtu jest przedstawiana. Dokładnie ona lub jej różne wariacje. Jednak miliony Polaków nie zgadza się z tą wypowiedzią.

Odpowiadając na cytowany fragment, patriotyzm:

  • dobro wspólne obywateli jest słabsze od dobra wspólnego narodu, szczególnie jeżeli mniejszość rządzi większością narodu (przykładem jest Szwecja)
  • musi być agresywny gdy wymaga tego chwila, ale agresja nie musi przedstawiać się w sile fizycznej,
  • wykluczać musi ludzi którzy zagrażają narodowi
  • idealny przykład świąt narodowych jakie są często manifestowane w Polsce – świętujemy PORAŻKI – a nie ZWYCIĘSTWA. Patriotyzm to znać swoje porażki, ale świętować SUKCESY!
  • szacunek do tradycji – nie można szanować tradycji tych narodów, które mordowali Polaków lub doprowadzali do mordowania narodu gospodarzy.

Jak w dzisiejszym świecie można mieć zaufanie do humanistów, historyków skoro tworzą nową historię Polski, lub zgadzają się na to co przedstawiają inne narody. A powinni być rycerzami, pierwszymi piewcami duszy Polaków. Powinni uczyć miłości do Polski, dbania o nią od najzwyklejszych rzeczy po najbardziej wyniosłe historie. Powinni uczyć czym jest honor i prawdziwy patriotyzm. Bo to są wartości niezmienne przez setki lat, dopiero nasza współczesność próbuje odmienić ich znaczenie.

Z głębi dziejów, z krain mrocznych,
Puszcz odwiecznych, pól i stepów,
Nasz rodowód, nasz początek,
Hen, od Piasta, Kraka, Lecha.
Długi łańcuch ludzkich istnień
Połączonych myślą prostą.

Żeby Polska była Polską!

Jan Pietrzak

Amerykańscy żydzi, chcą od Polski „zwrotu” 230 mld zł – to się dzieje naprawdę!

UWAGA !!! 

zakłamani do szpiku kości obrzezani rasiści, którym dyskryminację i brak szacunku dla innych ludów wtłoczono na podstawie „praw i zasad” ich zbrodniczej pustynnej tradycji, zapisanej w ich zakłamanych pustynnych źródłach, ponownie próbują zniszczyć, oszukać i okraść Nas Słowian!!! Tzw. amerykańscy żydzi, którzy jak sami mają czelność twierdzić o innych, że „wyssali to z mlekiem swoich matek”, których przodkowie są WSPÓŁODPOWIEDZIALNI min. za współpracę i finansowanie nazistowskiego państwa niemieckiego i jego przemysłu, i armii, jak i całej ludobójczej machiny faszystowskiej, (jak i żydobolszewickiej), mają czelność żądać od Nas, ich słowiańskich ofiar, „wypłaty odszkodowań”, za wyniki ich i (ich przodków) własnych zbrodniczych działań i knowań!!!

Jeśli kogoś jeszcze dziwi postawa tych zakłamanych tzw. żydowskich rasistów, to odsyłam tych „zdziwionych i niedoinformowanych” do ich „objawionych” źródeł, na których w całości opierała się i nadal opiera, przeciw-ludzka tradycja i „zasady”, jakimi kierowali się i nadal kierują się, tacy i inni zbrodniarze, oszuści i oszczercy itd.

Trzeba mieć niezły tupet i nie mieć żadnych ludzkich uczuć, żeby najpierw wymyślać, budować i finansować zbrodnicze systemy kontroli jednostek, które doprowadziły do jednych z największych ludobójstw w dziejach całej ludzkości, a potem żądać jeszcze odszkodowania od ich ofiar, za to w co jest się zamieszanym lub w co byli zamieszani kogoś tego przodkowie!!!

Niestety jest to ZWYCZAJNE DZIAŁANIE, opisane wielokrotnie przez twórców ich zbrodniczej tradycji, jako instrukcja i zasady ich postępowania. To oni nazywają innych goy, goyim, czyli nie-człowiek, bydlak, zwierze, nieczysty, nie-ktoś tam, czy nie-coś tam itd. i tak samo tych innych traktują, bo TAKA JEST ICH RASISTOWSKA I ZBRODNICZA TRADYCJA, BO TAK JEST NAPISANE W ICH ZBRODNICZYCH I RASISTOWSKICH „OBJAWIONYCH” ŹRÓDŁACH!!! !!! TO ICH PRZODKOWIE I „ICH MIŁOSIERNY BÓG” WYMYŚLILI I NAGMINNIE STOSOWALI LUDOBÓJSTWO, KTÓRE BYŁO I JEST PODSTAWĄ ICH LUDOBÓJCZEJ ZBRODNICZEJ TRADYCJI, WIARY I RELIGII!!!

Najwyższy czas zacząć nazywać rzeczy po imieniu:

Ci żądający od Nas Słowian pieniędzy, to OSZUŚCI i PRZESTĘPCY, bo znów pragną WYŁUDZIĆ ODSZKODOWANIA za zbrodnie ich i ich przodków, w całości wynikające z ich ludobójczej i rasistowskiej tradycji, opartej na kłamstwach zapisanych w ich rasistowskich pustynnych źródłach!!! Nie można im na to pozwolić! Musimy bronić dobrego imienia naszych słowiańskich przodków, bo jeśli nie, to wkrótce skończymy, jak właśnie wymordowywani palestyńczycy, czy inne ludy w przeszłości, bo ci bezduszni cyniczni psychopatyczni zwyrodnialcy, nie znają pojęcia litości, czy uczciwości, co udowodnili już nie jeden raz!!! Ludzie należy działać teraz, zanim nie będzie za późno, o ile już nie jest za późno…

Nie ważne jak jest… bo obrona dobrego imienia i wiecznej sławy naszych słowiańskich przodków, jest naszym świętym obowiązkiem, bo oni broniąc się, przed całym tym ludobójczym pustynnym nieludzkim barbarzyństwem, bronili właśnie nas, swoich następców, byśmy mogli w ogóle żyć!!! Musimy spłacić nasz dług, ale naszym babkom i dziadkom, a nie zwyrodniałym i cynicznym obrzezanym współpracownikom „nazistowskich” morderców!!!

SŁOWIANKI I SŁOWIANIE,

musimy raz na zawsze skończyć z tym pustynnym obrzydliwym kłamstwem i udowodnić, że to nam Słowianom od nich właśnie, należą się nieprzeliczone odszkodowania, z racji tego, że to my jako ludzie i nasza prastara tradycja, byliśmy, i nadal jesteśmy prześladowani, mordowani, ograbiani (nawet tego nie zauważając, bo polityczna poprawność to ukrywa) itd. przez nich i ich współwyznawców, w imię jakichś zboczonych, rasistowskich, pustynnych „objawionych” bredni!!!

Zbrodniarze i przestępcy, jak i ich potomkowie, jak i ich współpracownicy, nie mają żadnych praw domagać się odszkodowań za zwoje zbrodnie i przestępstwa, czynione przeciw Słowianom i innym ludom!!! To samo dotyczy nie tylko tzw, amerykańskich i innych tzw. żydów, ale i rządów wszystkich krajów, jak USA, UK, Watykanu, Izraela, Niemiec, Francji, Hiszpanii, Rosji, Ukrainy, Turcji, Arabii Saudyjskiej… a także Polski itd, które pośrednio lub bezpośrednio przyczyniły się lub nie zapobiegły ludobójstwu Słowian i innych ludów, jak i niszczenia naszej prastarej słowiańskiej tradycji, jak i innych tradycji kulturowych i religijnych!!!

Ponadto, nikt kto używa rasistowskich słów, jak np. poganin, niewierny, goy, goyim, goj itp, na określenie innych ludzi, „nie-ich”, nie ma żadnego etycznego prawa wypowiadać się o innych, jako o rasistach!!!

Prawda jest taka, że to właśnie my Słowianie jesteśmy najbardziej prześladowanym ludem w dziejach świata i to nam należą się odszkodowania, od tych i innych tzw. żydów i innych zakłamanych współwyznawców zbrodniczej pustynnej tradycji!!!

Prawdziwe oblicze żydów


Israelis: Do you believe that gentiles (goys) will be slaves for the Jews?

Jim Wilson 3 weeks ago
The arrogant and alarmingly supremacist theology of a religion that claims to make slaves of unbelievers is what is contemptible friend, put yourself in my shoes, if you can’t see that you’re blind.

CraigSips 4 months ago (edited)
Goyim to me sounds like nigger. If anybody called me that to my face I would be having words.

CraigSips 2 months ago
+t0x1ctoxic There are a lot of interesting things said of the „goy” in the Talmud. After reading that you will see that „goy” means something far far worse.

anna ciavarella 1 month ago
+CraigSips it means dirty filthy animal…

Some Girl 2 weeks ago (edited)
+CraigSips Its like ‚kaffar’/ ‚kaffir’/’kuffar’ (unbeliever) in Islam.

CraigSips 2 weeks ago
+Some Girl Kaffir is a derogatory term as well. It means dirty animal.

Some Girl 2 weeks ago
+CraigSips Yeh it’s a highly derogatory term and I don’t know if that is the actual meaning of the word but tbh I wouldn’t be surprised if it was. Muslims, according to the Quran, aren’t even supposed to be friends with the ‚kuffars’.

ammerhihi 6 months ago
„The Jews are called human beings, but the non-Jews are not humans. They are beasts.” – Talmud: Baba mezia, 114b

„The Akum (non-Jew) is like a dog. Yes, the scripture teaches to honor the the dog more than the non-Jew.” – Ereget Raschi Erod. 22 30

„Even though God created the non-Jew they are still animals in human form. It is not becoming for a Jew to be served by an animal. Therfore he will be served by animals in human form.” – Midrasch Talpioth, p. 255, Warsaw 1855

http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/amerykanscy-zydzi-chca-od-polski-zwrotu-230,198,0,1851078.html

Amerykańscy Żydzi chcą od Polski zwrotu 230 mld zł

Żydzi z USA ponownie apelują o zwrot pieniędzy za majątki utracone podczas II wojny światowej w Polsce. By głos był bardziej donośny poprosili o wsparcie wpływowych polityków. Efektem tych starań jest list 46 kongresmenów do Johna Kerry’ego. – Postawa polityków amerykańskich jest irytująca. Znów nas traktują „z buta”, ale równie źle świadczy to o Żydach – mówi Money.pl Wiesław Kaczmarek, były minister skarbu, który zajmował się tą tematyką jeszcze za rządów SLD. – Mienie zawsze ma właściciela albo spadkobierców i to rzecz absolutnie podstawowa – odpowiada mu były Ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss.

Inicjatorem tej korespondencji jest Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego, która od lat walczy o odzyskanie majątków zagarniętych w czasie wojny. Autorzy listu proszą Departament Stanu o interwencję w tej sprawie i żądają, by 70 lat po zakończeniu II wojny światowej uregulować wreszcie sprawy majątkowe narodu żydowskiego prześladowanego w wyniku tego konfliktu.

Sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że Żydzi, którzy w efekcie wojny stracili swoją własność w naszym kraju, zadośćuczynienie już otrzymali. W pierwszym wypadku płatnikiem były Niemcy. Traktat między RFN a Izraelem z 1952 roku zagwarantował wypłatę 3,5 miliarda marek jako zadośćuczynienie. Na tym się jednak nie zakończyło, bo Niemcy Zachodnie wspierały Tel Awiw gospodarczo i finansowo przez lata. Ostateczne szacunki mówią, że wartość tej pomocy sięgnęła nawet 60 mld marek.

Kiedy Polską rządził Władysław Gomułka, ówczesny I sekretarz KC PZPR, doszło do innego porozumienia, tym razem z władzami USA. Na sejmowych stronach z łatwością można odnaleźć wyczerpującą odpowiedź, jakiej udzielił minister skarbu w rządzie SLD Wiesław Kaczmarek. W 2002 roku organizacje żydowskie zgłaszały podobne do dzisiejszych roszczenia i z wnioskiem o wyjaśnienie tej kwestii wystąpił jeden z posłów.

W dokumencie czytamy: „W latach 1948-1971 rząd polski zawarł szereg układów z rządami państw obcych, na mocy których Polska wypłaciła rządom tych państw stosowne odszkodowania z tytułu mienia pozostawionego lub znacjonalizowanego w Polsce po II wojnie światowej.

Mienie, o którym mowa, stawało się własnością państwa polskiego, a zobowiązania odszkodowawcze przejęły na siebie rządy państw układających się z Polską. W związku z powyższym nie mogą być zaspokajane przez Polskę roszczenia osób fizycznych i prawnych dotyczące mienia objętego tymi układami. Jednym z nich był układ zawarty z rządem Stanów Zjednoczonych z dnia 16 lipca 1960 r.

W układzie przyjęto kwotę 40 mln dolarów, jaką rząd PRL zgadza się zapłacić rządowi Stanów Zjednoczonych z przeznaczeniem na całkowite uregulowanie i zaspokojenie wszystkich roszczeń obywateli Stanów Zjednoczonych zarówno osób fizycznych, jak i prawnych z tytułu nacjonalizacji i innego rodzaju przejęcia przez Polskę mienia oraz praw i interesów związanych z mieniem przejętym przed wejściem w życie układu”.

Z tej odpowiedzi wynika, że owe porozumienie wyczerpuje żądania w stosunku do państwa polskiego obywateli USA. Bezpodstawne wydają się również apele ze strony amerykańskich kongresmenów, skoro to właśnie z rządem tego kraju już 55 lat temu zawarliśmy porozumienie. Tymczasem roszczenia wracają, a szacowana przez organizacje żydowskie kwota z reguły nie jest nigdy mniejsza niż 60 miliardów dolarów.

– Postawa polityków amerykańskich jest irytująca i myślę, że dzisiaj jest to absolutnie niepotrzebne. Dziwie się tym środowiskom, że szukają pola do generowania, może nie konfliktu wprost, ale robią wiele, by utrudnić budowę porozumienia – mówi dziś Money.pl Wiesław Kaczmarek. – Wiadomo, że nas na to nie stać i, że nie jesteśmy winni wydarzeniom z czasów II wojny światowej. Nie wydaje mi się właściwe, by pokolenie moich córek miało za to teraz płacić. Amerykanie znów nas traktują z buta, ale nie tylko o nich to źle świadczy, ale również o Żydach – dodaje były minister.

Nie zgadza się z nim były ambasador Izraela w Polsce Szewach Weiss. – Nie chodzi o to, że Polacy nas obrabowali. Idzie o to, że jednak ostatecznie przejęli te nieruchomości, które przecież należały do kogoś – mówi Weiss. – Pamiętamy, że było dużo sprawiedliwych Polaków, ale mienie zawsze ma właściciela albo spadkobierców i to rzecz absolutnie podstawowa – dodaje.

Ambasador zwraca uwagę, że w swoich rozmowach z ministrem Kaczmarkiem na początku tego wieku zaznaczał, że nikt nikogo nie chce wypędzać z mieszkań, czy przejmować budynków z lokatorami. – Liczyłem wtedy na kompromis miedzy państwami, bo przecież nie chcemy tego odzyskiwać od osób prywatnych – mówi Weiss. – Nie udało się jednak załatwić wszystkich spraw co do zwrotu mienia za wyjątkiem tych należących do gmin żydowskich – dodaje.

Rzeczywiście w 1997 roku Sejm przyjął ustawę na mocy której Polska zwraca od lat mienie gmin żydowskich. Na tej drodze te organizacje odzyskały już wiele budynków publicznych.

– Te sprawy zostały uporządkowane. Są reguły, jest system i to działa. Ale gdy przyjeżdżają do Polski młodzi Żydzi i odwiedzają domy swoich ojców, to niestety wiedzą, że nie uda im się tego odzyskać. To wywołuje poczucie niesprawiedliwości – konkluduje Szewach Weiss.

Uregulowanie spraw mienia gmin nie spowodowało, że nacisk na zwrot majątków osób fizycznych zelżał. Temat ciągle wraca. Światowy Kongres Żydów cyklicznie wzywa nasz kraj do pełnego załatwienia sprawy. Mimo wspomnianej umowy z USA kolejne rządy z reguły nie odpowiadają ostro na te żądania i prezentują postawę, która obu stronom daje nadzieje na jej ostateczne rozwiązanie.

Dlatego też od lat politycy wszystkich opcji mówią o konieczności szybkiego uchwalenia ustawy reprywatyzacyjnej. Mimo tego, że istnieje rzadko u nas spotykana zgoda ponad podziałami co do konieczności ucywilizowania zwrotu mienia, ustawy jak nie było tak i nie ma. Jej brak coraz bardziej obciąża samorządy. W ubiegłym roku Warszawie trzeba było dodać z budżetu państwa 600 mln zł na obsługę roszczeń związanych z reprywatyzacją.

Szansy na szybkie uchwalenie takiej ustawy jednak nie widać. Według szacunków ministerstwa finansów (jeszcze z 2012 r.), oznaczałaby ona skokowy wzrost długu publicznego o 18 mld zł, na co Polski nie stać.

Trudno oczekiwać, by w roku wyborczym ktokolwiek podjął temat narażający budżet państwa na podobne obciążenie. Już teraz biorąc pod uwagę mnożące się obietnice wyborcze trudno o wyliczenia, które dają szanse na ich realizacje. Dodatkowe miliardy po stronie kosztów tylko tę sytuację utrudniają.

Dlatego na razie parlamentarzyści pracują tylko nad tzw. małą ustawą reprywatyzacyjną, która ma zniwelować negatywne efekty dekretu Bieruta z 1945 r. (znacjonalizował wszystkie grunty w stolicy). Posłowie pod koniec czerwca zagłosowali przeciw zwracaniu budynków publicznych jak szkoły, czy przedszkola, co oznacza, że ten majątek jest dla spadkobierców ostatecznie stracony.

Ustawa jest teraz w Senacie i w środę trafi pod obrady, choć nie została jeszcze uwzględniona w porządku obrad. Po podpisie Prezydenta stanie się obowiązującym prawem, ale przypomnijmy raz jeszcze: to tylko regulacja dotycząca Warszawy, co do której zresztą poważne wątpliwości natury prawnej ma Biuro Opinii Sejmowych.

Nieoficjalnie jeden z senatorów powiedział nam, że w trakcie prac w komisji dowiedział się od przedstawiciela Ministerstwa Skarbu, że trwają prace nad kompleksową ustawą reprywatyzacyjną. Dodał jednak, że podobne deklaracje słyszy od lat jako standardową odpowiedź na pytanie o nowelizacje prawa w tym zakresie.

Z kolei na nasze pytanie w tej sprawie Ministerstwo Skarbu odpowiedziało tak:

„Dla rozpoczęcia właściwych prac nad ustawą kompleksowo rozwiązującą kwestię reprywatyzacji, konieczne jest przeprowadzenie szczegółowych analiz skali problemu w wymiarze majątkowym i finansowym, a także możliwości jego rozwiązania ze strony państwa. Aktualnie trwają prace, których celem jest oszacowanie potencjalnych roszczeń reprywatyzacyjnych w skali całego kraju.

Zbierane są m.in. od wojewodów, starostów i innych państwowych osób prawnych dane dotyczące roszczeń reprywatyzacyjnych zgłoszonych na obszarze poszczególnych województw. Oszacowanie roszczeń reprywatyzacyjnych, tj. formalnie zgłoszonych i dochodzonych przed organami administracji i sądami, jak również tych możliwych do zgłoszenia trzeba też zestawić z oszacowaniem wartości majątku pozostającego w gestii państwa, a możliwego do wykorzystania na ten cel. Te analizy posłużą do przygotowania propozycji systemowego rozwiązania kwestii reprywatyzacji”.

Artykuł ze strony: https://skribh.wordpress.com/2015/07/09/128-zaklamani-obrzezani-potomkowie-ludzi-wspierajacych-hitlerowskie-nazistowskie-niemcy-czyli-tzw-amerykanscy-zydzi-chca-od-polski-zwrotu-230-mld-zl/

Pierwsze żydowskie kłamstwo: fabrykacja Starego Testamentu o tym, że Izraelici byli niewolnikami w Egipcie

Wydaje się, że żydzi skłamali o swojej historii w Starym Testamencie [ST]. Przeważające nowe dowody najlepszych egipskich i izraelskich badaczy pokazują, że żydzi nigdy nie byli niewolnikami w Egipcie.

Gdyby żydzi żyli w Egipcie przez stulecia jako niewolnicy, to na pewno zauważyliby piramidy i Sfinksa? Dziwne, o żadnym z tych cudów architektonicznych świata  nie ma nawet jednej wzmianki w Starym Testamencie!

Żydzi kłamią. Oni zawsze kłamali. I na pewno żydzi kłamią dzisiaj o wszystkim co wiąże się z nimi i z ich brudną historią.

Więc biorąc pod uwagę to, że zniszczyli Amerykę, Rosję, Niemcy i wiele innych państw poprzez lobotomię psychiczną i kastrację finansową ich wszystkich, nie powinno zaskakiwać to, że żydzi sfałszowali swoja historię od samego początku.

Albo ujmując to bardziej treściwie słowami egipskiego lekarza o nazwisku Ashraf Ezzat:

„Prawda jest taka, że starożytny Egipt nigdy nie miał żadnych faraonów ani żadnych Izraelitów. Egipt nigdy nie był terenem ‚eksodusu’, a Palestyna nigdy nie była Ziemią Obiecaną”.

Mając poparcie każdego renomowanego eksperta na świecie, Ezzat twierdzi, że starożytna historia Hebrajczyków jaką znamy dzisiaj opiera się na jednym kolosalnym kłamstwie – że wydarzenia opisane w Egipcie, jeśli w ogóle miały miejsce, naprawdę wydarzyły się w Arabii. Co oznacza, że zgodnie z jego wersją, bajki o Józefie, Mojżeszu i ‚wyjściu’ mogła być prawdą, ale miejsca w których rzekomo wystąpiły są fałszywe.

Dla przeciętnego człowieka, to wydawałoby się bezpodstawnym twierdzeniem, gdyby nie popierały go świadectwa czołowych egiptologów świata, od Jamesa Henry’ego Breasteda do Donalda Redforda do Israela Finkelsteina. Nawet niektórzy izraelscy eksperci zgadzają się, łącznie z szefem archeologii w Tel Aviv University. Prof. Ze’ev Herzog w artykule z 1999 w Ha’aretz, napisał:

„Izraelici nigdy nie byli w Egipcie, ani nie wędrowali po pustyni, nie podbili ziemi kampanią wojskową, ani nie przekazali jej 12 plemionom Izraela”.

Przejście przez M Czerwone – ROSSELLI (1439-1507)

[LD: ST mówi, że Bóg pomógł rozdzielić fale M Czerwonego, pozwalając Jego Wybranemu Narodowi przejść w cudowny sposób na drugą stronę, kiedy uciekali przed ścigającą ich armią faraona. Kiedy tylko armia egipska wkroczyła w ten sam rozstęp wody, Bóg pozwolił falom wrócić ogromną spadającą ścianą na głowy złych Egipcjan, którzy wszyscy zostali zatopieni.

Zabawna ciekawostka: „Przechodnie M Czerwonego” = politycznie niepoprawny eufemizm Monty Pythona dla żydów”. [LD]

Trzeba powiedzieć, że to odkrycie ma ogromny wpływ na wszystkie główne monoteistyczne religie świata: judaizm, chrześcijaństwo i islam, które wszystkie opierają się na bardzo błędnej słuszności co do tych wątpliwych legend ST.

Dla dr Ezzata, wytropienie prawdziwej historii jest sprawą obrony reputacji jego znakomitej ojczyzny, najstarszej znanej ludzkiej cywilizacji, tajemniczej krainy piramid i Sfinksa. Ezzat chce tylko odkryć prawdę zakopaną głęboko pod 2.000 lat celowego i szkalującego przekłamania kultury, która dała podstawy monoteistycznym religiom, które obszernie „pożyczono” z egipskiej kultury, ale zapomniano wymienić źródło, które ich dobrze znane rytuały uznali za własne.

Ezzat pracował nad tym tematem kilka lat na swojej witrynie [his Pyramidion website], ale teraz zrobił ogromny krok naprzód publikacją książki „Egipt nie znał ani faraonów, ani Izraelitów” [Egypt Knew No Pharaohs Nor Israelites] – zdjęcie powyżej. Książka dostępna za jedyne $5 w wersji kindle i zawiera wiele wartościowych linków na żywo, w tym słynny esej Breasteda „Świt sumienia” [Dawn of Conscience] i kształcące materiały rzymskiego pisarza Plutarcha, egiptologa Donalda Redforda, i współczesnego reportera Juana Cole’a wykorzystującego dane encyklopedyczne archiwisty Petera Myers’a.

Książka jest prawdziwym skarbcem obiektywnej historii biblijnej, niezbędnej przeciwwagi dla nadmiaru materiału niewiarygodnego religijnego nawracania [proselytization], które wszędzie szkodzi obiektywnym uczonym przyjmowaną przez nich dezinformacją.

Obrona szanowanej tradycji Egiptu

Liczne sprawy zmusiły Ezzata do stanięcia na ścieżce śledczego oszustwa biblijnego, które krytykuje starożytny Egipt jako niemoralne, trzymające niewolników społeczeństwo.

Pierwszą podpowiedzią było to, że ST nigdy nie wspomniał o piramidach. czyniąc autorów tego dokumentu pierwszymi i jedynymi odwiedzającymi Egipt, którzy nigdy nie wspomnieli o tych wywołujących grozę budowlach.

Argumentem Ezzata, popartym solidnymi badaniami empirycznymi, jest to, że wydarzenia opisane w ST miały miejsce w południowo-zachodniej Arabii, w prowincji zwanej Misraim lub Misr, teraz w pobliżu dzisiejszego Jemenu, który jest miejscem prawdziwego urodzenia plemienia Izraela.

Drugą podpowiedzią był teren, który w ST bardziej przypomina pagórkowaty teren Arabii niż płaskiego Egiptu. Również Biblia opisuje susze których nigdy nie było w Egipcie, a tylko wahania w zalewaniu Nilu. Ezzat twierdzi, że liczne inne wydarzenia przypisane obszarowi współczesnej Palestyny faktycznie miały miejsce dużo dalej na południowym wybrzeżu M Czerwonego. Ponadto nawet bardziej wymowny szczegół w historii Józefa była karawana wielbłądów niosąca „gumę, balsam i mirrę”, które były produktami arabskiego handlu, a nie egipskiego.

Trzecią, najbardziej wymowną podpowiedzią było pojecie niewolnictwa, którego, jak twierdzi Ezzat, nigdy nie praktykowano w Egipcie do czasu kiedy Grecy i Persowie przywieźli je ze sobą 1.000 lat po rzekomych czasach Mojżesza i Józefa.

Niektóre historyjki twierdzą, że piramidy budowali niewolnicy, ale historia pokazuje, że budowali je chętni wolontariusze, co potwierdza wioska budowniczych piramidy [as the village of the pyramid builders attests].

I czwartą podpowiedzią tego 1.000-letniego oszustwa ST było określenie ‚faraon’, którego nie ma w żadnym egipskim dokumencie. Ale lider plemienia Mizraim miał na imię Faraon, co zmieniło hebrajski na grecki i wykreowano nikczemnego faraona wiele stuleci później na łatwą do pokazania sztuczką. Egipt, jedna z najlepiej udokumentowanych starożytnych cywilizacji, ani razu nie użył określenia ‚faraon’.

Jest to naprawdę bajka o dwu Egiptach. Egipt wymieniony jest w Biblii około 700 razy, zaś w egipskich dokumentach historycznych Izraelitów nie wymieniono ani razu.

Herodot, historyk z V wieku pne, powszechnie uważany za „ojca historii”, nigdy nie wspomniał o faraonach, a tylko o królach. Herodot nigdy nie wspomniał o Izraelu, wielokrotnie wspominał Palestynę, Syrię i Fenicjan, a nigdy nie wspomniał o żydach czy Kananejczykach, i nigdy nie wspomniał o żadnej żydowskiej świątyni.

Ale bardziej niż wszystko inne, to obraza wyjątkowo światłej filozofii religijnej starożytnego Egiptu – praktyk moralnych, które nigdy nie miały sobie równych w cywilizacjach które były później – zmusiła Ezzata do obrony honoru niezwykłej kultury, która przetrwała przez większą część 3.000 lat, dłużej – zauważmy – niż jakakolwiek inna kultura w historii świata.

„Oszukańcze wiązanie historii o Mojżeszu i jego faraona splamiło wizerunek jednej z najwspanialszych cywilizacji ludzkości” – pisze Ezzat. „Starożytnemu Egiptowi cios w plecy zadał ten fałsz trwający 2.000 lat. I to oszustwo może trwać dalej, jeśli nie ujawnimy prawdy o historiach izraelickich i ich arabskim pochodzeniu i oszustwie Septuaginty”. [grecka wersja ST]

"Starożytnemu Egiptowi cios w plecy zadał ten fałsz trwający 2.000 lat!"

Skorumpowani żydowscy tłumacze

W II w pne hebrajską Biblię [ST] przetłumaczono z aramejskiego na grecki w legendarnej Bibliotece Aleksandryjskiej. 70 żydowskim skrybom, stąd tytuł – Biblia Septuaginta, Ptolomeusze wyznaczyli to zadanie, kiedy sprytnie zastąpili tego żałosnego lidera plemiennego – Faraona, potężnym Egiptem i jego królem. Grecka wersja, z tym złośliwym przekręceniem starożytnej historii, od tego czasu była źródłem wszystkich przekładów Biblii na całym świecie.

Oszustwo Septuaginty było rezultatem grecko-żydowskiego sojuszu bardzo podobnego do współczesnego amerykańsko-izraelskiego. (Kontrolowanie i manipulowanie światowymi superpotęgami – starożytnej i nowoczesnej – jest oczywiście starym żydowskim talentem występującym również w starym żydowsko-perskim układzie, który doprowadził do uwolnienia z niewoli babilońskiej i do zmowy w Cesarstwie Rzymskim w celu kontroli i ograniczenia chrześcijaństwa.)

Zastąpienie arabskiego miasta Mizraim / Misr faraońskim Egiptem w opowieściach o patriarchach nie tylko zniekształciło opowieści izraelickie, ale i historiografię całego starożytnego Bliskiego Wschodu.

Niebezpieczeństwa jakie przedstawia to przekłamanie w nowoczesnych czasach są liczne.

Numer jeden – nowoczesnych Egipcjan odcięto od ich własnej kultury.

Numer dwa – kłamstwa przedstawione w Biblii które przedostały się do innych religii stanowią niebezpieczeństwo oparte na błędnej informacji.

Na przykład salafici, zatwardziali islamiści i dżihadyści, chcą zdemolować wszystkie monumenty i świątynie starożytnego Egiptu, łącznie z piramidami i Sfinksem, bo uważają, że są to czczone bożki faraona, choć odrzucają prawdziwe słowo Boga dostarczone przez Mojżesza.

Tak więc tu jest ograniczony spisek masowego mordu oparty na bajce o żydowskich niewolnikach budujących piramidy.

Bajka o eksodusie jest o niewolnikach pracujących przez 400 lat stałej niewoli. O fiasku zamordowania Józefa przez jego braci mówią Koran i Biblia. Bracia sprzedali go Iszmaelitom, a nie Egipcjanom, za 20 szekli w srebrze (Rdz 37:26-28).

Oszustwo Septuaginty powtarzane przez współczesnych filmowców było widoczne w ostatnim filmie Ridleya Scotta (fiasko kasowe!) – „Eksodus: bogowie i królowie” [Exodus: Gods and Kings].

Egipt zakazał pokazywania go za „syjonistyczne podejście do historii”. To samo oszustwo dokonywane przez żydów przez 3.000 lat – zmienianie historii by ogłupić publiczność – nadal dokonuje dzisiaj Hollywood.

Mimo że akcja filmu „Eksodus: bogowie i królowie” toczy się w Egipcie, to faktycznie go tam nie zobaczycie. Zdaniem czasopisma Deadline (i mówi o tym Ezzat), adpatacja Scotta biblijnej opowieści o Mojżeszu weszła w konflikt z egipskimi cenzorami. Abdul Sattar Fathi, szef egipskiego zarządu cenzury krajowej ostro skrytykował film, powołując się na „błędy historyczne” takie jak twierdzenie, że żydzi budowali piramidy, i pokazywanie Mojżesza jako generała, a nie proroka.

„Ponadto” – powiedział Fathi – „pokazuje starożytnych Egipcjan jak motłoch prześladujący spokojnych żydów. Nasz zarząd zakazał filmu z szacunku do uczuć Egipcjan”.

(Spokojni żydzi, to mi się podoba. Może jedyny przykład w historii spokojnych żydów. Nic dziwnego, że tylko Hollywood mógł wymyślić pojęcie spokojnych żydów, na pewno rodzaj istoty ludzkiej której nigdy wcześniej nie widziano w historii. Powiedzcie Palestyńczykom o spokojnych żydach.)

Mówi Ezzat, który pozostaje skrupulatnie bezstronny jeśli chodzi o współczesną politykę, Egipt nie jest miejscem gdzie wydarzyła się ta historia.

W tamtych czasach nie było tam Izraela

Żydzi kłamią. Ile jeszcze potrzebujesz nowoczesnych przykładów? 6 milionów zmarłych w holokauście, którego nigdy nie było? Ludzie na całym świecie płacą odszkodowania za zbrodnie których nie popełnili, i wrzucani są do więzienia kiedy poproszą o dowód na te zbrodnie. Żydowska firma produkuje trującą żywność, a żydowski rząd zmusza ludzi do jej konsumpcji. Żydzi mordują tysiące nieuzbrojonych wieśniaków i nazywają to samoobroną, wszczynają wojny na całym świecie metodą tajnych manipulacji rządami które sobie kupili.

Obecny izraelski podżegacz Benyamin Netanyahu powiedział ostatnio w przemówieniu, że naród żydowski budował Jerozolimę 3.000 lat temu. Kolejne żydowskie kłamstwo.

Ezzat mówi – nie.

0466037

Naród żydowski nie budował Jerozolimy 3.000 lat temu, czyli w 1000 r. p.n.e… Nie było żadnej egipskiej inwazji geograficznej Palestyny z Egiptu przez byłych niewolników w latach 2200 p.n.e… Kronika wydarzeń panowania Ramzesa II na ścianie w Luksorze nie wie nic o niewolnikach czy ich ucieczkach na Półwysep Synajski. Egipskie źródła nigdy nie słyszały o Mojżeszu ani 12 plagach”.

Jerozolima nie tylko nie była zbudowana przez prawdopodobnie nieistniejący wtedy „naród żydowski” w 1000 r. p.n.e., ale prawdopodobnie nawet nie była zamieszkana w tamtym czasie historii. Jeruzalem wydaje się być opuszczona w latach 1000-900 p.n.e., tradycyjnych datach zjednoczonego królestwa za Dawida i Salomona.

Dlatego Jerozolima nie była ‚miastem Dawida’, bo nie było tam miasta w którym mówi się iż mieszkał. Nie ma żadnych śladów po wspaniałych pałacach, albo nie znaleziono wielkich rzeczy w archeologii z tego okresu, a asyryjskie tablice, które zapisywały nawet drobne wydarzenia na Bliskim Wschodzie, takie jak działania arabskich królowych, nie wiedzą nic o żadnym wielkim królestwie Dawida i Salomona w geograficznej Palestynie.

Absolutnie nic.

Palestyna nie była ojczyzną królestwa Izraela i opowieści o jego wczesnych patriarchach. Początek judaizmu i opowieści o Abrahamie, Izaaku, Józefie i Mojżeszu miał miejsce w Arabii i w Jemenie, pisze Ezzat. Rażące niepowodzenie archeologii biblijnej w krainie Palestyny jest głównie ze względu na całkowicie błędne założenie i sprytne fałszowanie Biblii – Septaguinty (przez tych samych podłych drani, którzy teraz manipulują naszymi wiadomościami i materiałami edukacyjnymi).

Egipskie źródła pisane sięgają do 1870 r. p.n.e. Ani śladu Izraelitów.

Niewolnictwo było powszechną tradycją w Arabii, ale nie w Egipcie. Niewolnictwo nie dotarło do Egiptu aż „do VII do IV wieku p.n.e., na skutek inwazji perskich / greckich”.

Ta tradycja niewolnictwa trwa dalej w Jemenie, gdzie obcokrajowcom nie wolno podejmować pracy bez tubylczego sponsora zwanego kafeel, który kontroluje każdy aspekt ich życia.

W swojej przełomowej teorii „Biblia przyszła z Arabii” [Bible Came from Arabia] dr Kamal Salibi odkrył ponad 100 nazw miejsc w Arabii i Północnym Jemenie, które zdumiewająco odpowiadają tym wymienionym z Torze, pisze Ezzat.

Umieszczenie Izraelitów z powrotem na ich rodzimym arabskim gruncie nie będzie już czynić wszechobecnej przyszłości niewolnictwa w opowieściach o Józefie i Mojżeszu obcą albo niewytłumaczalną, czy murów i fortyfikacji górskich wiosek zrujnowanych przez Jozuego nierealnymi i nieweryfikowalnymi.

Ziemia która Jozue podbił była małym terytorium w Północnym Jemenie. Egipt z Biblii to nie Egipt z Doliny Nilu, ale marne miasteczko na południowo-zachodniej pustyni starożytnej Arabii zwane Mizraim albo Misr po hebrajsku i arabsku.

Eksodus miał miejsce w dużo skromniejszy sposób i na dużo mniejszą skalę w marnej małej wiosce w starożytnej Arabii Saudyjskiej” – pisze Ezzat.

Skoro Egipt nie znał faraonów, to nie potrzeba mówić, że Egipt nigdy nie znał Mojżesza. A skoro Mojżesz nigdy nie postawił stopy w Egipcie, to mapa drogowa eksodusu do Ziemi Obiecanej musi zostać przerysowana”.

Koncepcja światowej harmonii

Kłamstwa rozpoczęły się dawno temu. Według ST, napisanego przez żydów, starożytny Egipt to kraina bałwochwalstwa, tyranii i niewolnictwa.

To na to szkalowanie Ezzat się jeży, bo nakazy starożytnej religii Egiptu stały się w całości splagiaryzowane przez jej chrześcijańskich i muzułmańskich następców.

Maat to egipskie pojęcie światowej harmonii opartej na sprawiedliwości, równowadze i prawdzie. Maat, albo dama prawdy, uosabiana przez starożytnych Egipcjan w postaci damy z piórkiem prawdy na głowie i trzymającej wagę sprawiedliwości, jest kodeksem etycznym, którym powinni się kierować wszyscy Egipcjanie, łącznie z monarchami” – pisze Ezzat.

Nieżyjący prof. Breasted, w pieknym wprowadzeniu do swojego klasyku z 1933 „Świt sumienia” [Dawn of Conscience] tak pisze w żywym linku z książki:

Egipcjanie posiadali standard moralności dużo wyższy od Dekalogu (Dziesięć Przykazań) tysiąc lat zanim napisano Dekalog”.

Słynny egiptolog prof. James Henry Breasted  w swoim biurze w Oriental Institute, 1929

A zatem Ezzat tego nie wymyśla. Breasted jest jednym z najbardziej szanowanych historyków. I upór Ezzata, że znaczna część materiału w ST jest sfabrykowana, zniekształcona i splagiaryzowana – jest prawdziwy.

Na przykład mądrość Amenemope’a, przechowywana na egipskim papirusie w British Museum, została przetłumaczona na hebrajski w czasach starożytnych, i krążąc po Palestynie stała się źródłem całej sekcji Księgi Przysłów w ST.

„Nasze dziedzictwo moralne pochodzi z szerszej przeszłości ludzkiej, starszej niż Hebrajczycy, i doszła do nas raczej przez Hebrajczyków niż od nich. Człowiek wzniósł się na wysokie standardy moralne 2.000 lat zanim powstał naród hebrajski” – pisze Ezzat.

Tak jak w czasach nowożytnych, kiedy podczas II wojny światowej Niemcy pokazywano jako złego faceta, a żydowskie kraje takie jak Amerykę, Brytanię i Związek Sowiecki jako dobrych facetów, Hebrajczycy pokazywali izraelickich intruzów jako odważnych bohaterów, a niewinnych Egipcjan jako łotrów, co podobnie jak zestawianie izraelskich morderców i palestyńskich ofiar z żydowskimi bojownikami o wolność i islamskich terrorystów jest historyczną niesprawiedliwością i niewybaczalnym kłamstwem które teraz tak osłabiają naszą egzystencję.

Żydzi kłamią. Zawsze kłamali, i zawsze będą kłamać.

Źródło: http://www.darkmoon.me/2015/the-first-jewish-lie-the-old-testament-fabrication-that-the-israelites-were-slaves-in-egypt/

Grafika i nagłówki: Darkmoon

Tłum. Ola Gordon.

Wypierdolimy Polaków i sami będziemy rządzić

ger

Nazywam się Zbigniew Flis pochodzę z Jastrzębia Zdrój, jestem posiadaczem Świadectwa Internowania Nr 1 w Polsce, organizatorem strajku na kopalni „Borynia”, byłem aresztowany wielokrotnie, bity i torturowany w latach 80-tych.

Jestem też posiadaczem immunitetu o nietykalności imiennego wystawionego w Ministerstwie Górnictwa na drugi dzień po podpisaniu Porozumienia Jastrzębskiego z rządem, posiadaczem Świadectwa Poszkodowanego od 2006 roku. Pragnę podzielić się wspomnieniami ze spotkania jakie miało miejsce w prywatnej willi pod Warszawą w listopadzie 1980 roku. W tym czasie nie chciałem się zgodzić na wpływ KOR-u w MKZ w Jastrzębiu, miałem takie samo zdanie o ich przydatności jak Jarek Sienkiewicz.

Popierali wejście KOR-u do Jastrzębia, jedynak Palka i Kałduński, planowali już wtedy przejąć władzę od Jarka Sienkiewicza, później udało im się to przy pomocy magnetofonu i poskładanych, wyjętych z kontekstu zdań. Ministerstwo Górnictwa wraz z Dyr. Zjednoczenia dało Fiata do dyspozycji dla mnie i Jarka Sienkiewicza na umówione spotkanie. Droga w miłym towarzystwie była przyjemna. Zatrzymaliśmy się pod umówionym adresem, kuta metalowa brama, murowany płot ponad 2 metrowy, duży pies, biała okazała willa w przyjemnej i nie biednej miejscowości podwarszawskiej. Pierwszego zobaczyłem Geremka i Giedoroycia już dobrze podpitych, w środku był Michnik, Kuroń /jego poznałem wcześniej/ razem około 11 osób, w tym reprezentanci KOR-u i doradcy Wałęsy z Gdańska.

Po obiedzie /schabowy z kapustą/ odeszliśmy od stołu i poszliśmy rozmawiać na kanapach. Główny zarząd KOR-u poświęcił nam tylko: Jarkowi Sienkiewiczowi i mnie, czas, aby nas przekonać, że wejście KOR-u do Solidarności śląskiej jest konieczne, że tylko oni potrafią rządzić i tylko oni potrafią „zrobić dobrobyt” w Polsce. Jarek uznał to za dowcip, zaczął więc żartować i powiedział, że też należy do KOR-u, powiedziałem mu, żeby przestali pieprzyć, bo to nie prawda. Założył się z Geremkiem o pół litra, że jest to w stanie udowodnić. Moment później wyciągnął legitymację Korpus Rezerwy Oficerów /skrót KOR/ i tak Geremek przegrał pół litra.

Jarek wypił kilka kieliszków, głowę do picia miał stosunkowo słabą, mimo swojej okazałej postury, powiedział mi, żebym uważał, co się dzieje teraz i pamiętał później, i reagował jak potrzeba w chwili obecnej. Panowie pili zdrowo, Geremek z Michnikiem i Giedroyciem wyjawili tajemnicę, że tylko lubią pić francuskie koniaki, a dzisiejsza wyborowa jest tylko po to, aby ją w „mordę lać”. Obserwowałem kierowcę siedzącego w przedpokoju, dostał obiad i widziałem, że nie pił wcale, liczyłem także na niespodziewane i konieczne opuszczenie tego towarzystwa, które ja osobiście uważałem za margines społeczny. Śmietanka KOR-u miała na celu nas upić i podstawić dokument o współpracy z KOR-em do podpisania. Jarek zaczął ich lekceważyć śmiechem, Kuroń zrobił się zaczepny, wypinał brzuch podchodząc do mnie, chciał mnie w ten sposób popychać, odsuwałem się z obrzydzeniem, widziałem idiotę, Giedroyć udawał zamyślonego, prostując się ciągle, nie miał nic do powiedzenia w negocjacjach.

Geremk z charakterystycznym sposobem poruszania, trzymał głowę na boku, strasznie pluł jak mówi, próbowałem się odsunąć, on się przysuwał wielokrotnie. W pewnym momencie powiedziałem mu , żeby się odsunął i przestał pluć, bo nie lubię rudych. Zapytał „dlaczego” odpowiedziałem tylko, że nie lubię i koniec. Wtedy już nie było mowy o podpisywaniu czegokolwiek.

Michnik dość spokojny małomówny, z uśmiechem na ustach włączył się do dyskusji, pragnąc nas sponiewierać. Powiedział nam, że „My weźmiemy władzę, a wy Polacy pójdziecie z torbami”. Giedroyć dodał, że „Nasi ludzie są już przy władzy, mamy kontakty i tylko czekamy na odpowiedni czas i ujawnimy prawdziwe nazwiska”. Geremek bez kurtuazji powiedział: „Wypierdolimy Polaków i sami będziemy rządzić”. Jak echo to samo powtórzy Michnik. Powiedziałem im, że to się uda po moim trupie.

Panowie korowcy używali języka bardzo ordynarnego, górnik z dołu był przy nich wtedy człowiekiem kulturalnym i powściągliwym. Geremek wykrzykiwał, że zrobią porządek z Polakami za 1968 rok za deportacje i za to, co z „nami” zrobili. Zapytałem się, co rozumie przez „nami”. Jarek powiedział, że później porozmawiamy w drodze powrotnej do Jastrzębia w samochodzie. Wtedy jeszcze nie widziałem podziału na Polaków i Żydów, widziałem tylko niszczącą działalność KOR-u dla Polski i wiedziałem, że trzeba ich trzymać najdalej jak to możliwe od Śląska. Oczywiście nie podpisaliśmy dokumentu z KOR-owcami, kierowca odwiózł nas do domów do Jastrzębia. Jarek po drodze powiedział mi, że za kilka dni dowiem się dokładnie co znaczyło „nami”.

Dwa dni później w Ministerstwie Górnictwa w Katowicach w gabinecie w-ce ministra Glanowskiego powiedział mi, żebym zapytał go, co znaczy „nami”, ten też się roześmiał głośno i powiedział mi, że potrzebuje się przekonać na własne oczy, kto należy do KOR-u. Samochód Fiat z ministerstwa zawiózł mnie i Jarka Sienkiewicza do Warszawy do Instytutu Narodowościowego. W ogromnym pomieszczeniu czekały na nas już dokumenty dotyczące członków KOR-u, informacje na temat Giedroycia, Kuronia o szkalowaniu Polski i Polaków na łamach szmatławej gazety „Kultury”. Informacja o Geremku o jego nienawiści i wstręcie do całego narodu polskiego, komentarze w prywatnych rozmowach. Michnik i jego brat określeni zostali jako najgorszy żydowski motłoch. Starszy pan pokazujący nam te dokumenty był profesorem i powiedział przy odejściu, abyśmy zawsze pamiętali z kim mamy do czynienia. Byłem świadkiem właśnie takich rozmów dwa dni wcześniej. Wtedy też dowiedziałem się, że istnieją inne narodowości w Polsce jak Łemkowie, Białorusini, muzułmanie, którym wtedy polski papież blokował budowanie miejsc religijnych na terenach Polski. Wtedy też załatwiliśmy pieniądze na odbudowę meczetu koło Białegostoku dla potomków muzułmańskich osiadłych tu za czasów Batorego i odbudowę jakiegoś kościoła w Bieszczadach. Ludzie ci walczyli przez lata o przyznanie tych pieniędzy, dostali więc od nas dobrą wiadomość po powrocie z Warszawy.

Pisząc te wspomnienia pragnę przekazać tylko najdokładniejszą jak to możliwe relację z moich osobistych wspomnień.

Źródło: http://lustracja.net/index.php/ciekawe-publikacje/164-michnik-my-wezmiemy-wladze-a-wy-polacy-pojdziecie-z-torbami

Żyd broni Polaków przed oszczerczą kampanią nienawiści

Polska, proszę Pana

(Cześć pierwsza)

Juliusz Osuchowski: Skąd, proszę Pana bierze się opinia, ze Polacy są antysemitami. Kto te opinie rozgłasza. Czy inaczej propaguje ja na cały świat?

Joseph Nitchthauser: Proszę Pana! Polski antysemityzm to jest straszne głupstwo. Ja tu wałcze z moimi żydami o to. Ja tu byłem przez osiem lat prezydentem Federacji Żydowskiej i zawsze z nimi walczyłem. Pokolenie które się tutaj urodziło, zostało nauczone przez swoich rodziców, którzy urodzili się w Polsce, ze Polak to antysemita.

Ja przeżyłem Oświęcim i inne obozy koncentracyjne, tylko dlatego, ze nauczyłem się spawać. Nauczyłem się od razu jak tylko mnie wzięli do obozu. Był to mały obóz na Górnym Śląsku niedaleko Katowic jakieś 50 kilometrów od nich i tam ja się nauczyłem spawać i acetylenem i elektrodami elektrycznymi. Ja lubiłem spawać, byłem dzieckiem, nie zdawałem sobie sprawy z tego, ze pracuje dla nazistów i to mnie chyba uratowało. Pracowałem do końca jako spawacz.

W Oświęcimiu było to komando 21, nazywało się “kraftwerke”, byli w nim tylko spawacze. Jakieś 300 ludzi, sami spawacze. Tego komanda nikt nie ruszał. Nigdy mnie nie bili, gdyby nie amerykańska bomba, która Amerykanie potraktowali fabrykę w której pracowało 98% więźniów, a podmuch wybuchu wyrzucił mnie na zewnątrz budynku i rozwalił mi uszy to i z wojny wyszedłem cało.

Chodzi o to, ze myśmy im (nazistom) pomagali. Ja to powiedziałem dla telewizji brazylijskiej. Ja się nie boje nikogo. Szczególnie nie boje się żydów. Jestem żydem, umrę żydem, mój ojciec był żydem; religii nie praktykuje żadnej, ale tez nie jestem ateista. Na drzwiach mam symbol żydowski, który maja na drzwiach wszyscy praktykujący żydzi, to na pamiątkę mojego ojca i matki, oni byli religijnymi, praktykującymi żydami.

Polska była jedynym z siedemnastu krajów, które naziści zajęli, republik, monarchii, który nie dostarczył ani jednego esesmana, ani dobrowolnie, choćby jednego żołnierza do Wehrmachtu.

Wszystkie inne kraje dostarczyły.

Ukraińcy – byli gorsi, jak esesmani niemieccy.
SS holenderskie – było jeszcze gorsze.
Dania – ten piękny kraj, który uratował prawie wszystkich swoich żydów, dostarczał kontyngenty SS.

Francja – była jedynym krajem z krajów okupowanych, w którym żydów francuskich, a było ich 400.000, nie wyaresztowali Niemcy. Zrobiła to policja francuska bez żadnego ponaglania i rozkazu niemieckiego. Znała ona wszystkie adresy i sami ich wyaresztowali. W Paryżu najpierw trzymano ich na welodromie De Wer skąd przewozili ich do Dani a z stamtąd, francuskie pociągi z francuska obsada zawoziły ich od Oświęcimia.

To, o czym się nie mówi, chyba jest ważniejsze, niz. to, o czym się mówi. A nie mówi się o tym jak myśmy, żydzi pomogli nazistom nas zniszczyć.

Jakieś dwa tygodnie temu zostałem zaproszony przez telewizje, aby właśnie mówić o tym. Zawiadomiłem kilka osób aby oglądali te moja pogadankę. W zasadzie bez żadnego specjalnego przygotowania opowiedziałem Brazylijczykom jak to było, co się naprawdę działo i co się stało. W Oświęcimiu nie było dość Niemców aby nas pilnować. Prawie wszyscy znajdujący się tam esesmani byli ranni i przysyłani z rożnych frontów.

Aby zagazować, a potem spalić, czasem 10 tysięcy, czasem 20 tysięcy ludzi dziennie, potrzeba było paręset osób aby przy tym strasznym procederze pracowali. SS-mani prawie co dwa tygodnie wybierali spośród więźniów żydowskich mocnych, zdrowych mężczyzn, grupę trzystu do pięciuset ludzi, którzy byli przydzielani do pracy w krematoriach i komorach gazowych. Po trzech tygodniach taka grupa szła do komory gazowej, a esesmani wybierali nowa.

Nigdy według mojej wiedzy i badań, a ja do dnia dzisiejszego jeszcze badam problem Holokaustu, nie znalazłem żadnego przypadku, aby ktokolwiek,chociaż jeden żyd powiedział – nie – ja nie będę pracował przy tym! Co ryzykował? – tylko tyle, ze by go od razu zastrzelili. Umrzeć by musiał, albo zastrzelony, albo zagazowany, bo Niemcy oszczędzali kule.

Gdyby tak się stało, Niemcy nie mogli by tego zrobić, co zrobili. Po prostu nie mieli dosyć ludzi, by ta machina funkcjonowała, gdyby nie komanda żydowskie, które zaprzęgnięto do machiny śmierci.

Ci wszyscy, co pracowali w tych komandach, wiedzieli, ze umrą, ze nie będą do końca wojny pracować w krematorium, ładować trupy do pieców, czy wyrywać złote zęby z zagazowanych ludzkich zwlok i ladowac je na wozki, aby dowiezc do krematorium.

Niemcy nie mieli ludzi, nie mieli mezczyzn. Na polach pracowali Polacy, w fabrykach wiecej pracowalo Ukraincow, bo Polacy nie chcieli pracowac solidnie i Niemcy nigdy nie wiedzieli, co oni wymysla i zrobia im na zlosc.

Jency – ci wszyscy: Amerykanie, Anglicy, Nowozelandczycy, Australijczycy – pracowali przy torach kolejowych, i tak dalej. Niemcow do pracy nie bylo, a do pilnowania tez malo. Zydow zmuszono oczywiscie, aby pracowali w krematoriach i komorach gazowych! Ale mozna bylo nie chciec! Chcialo sie uratowac zycie, tylko na jakies dwa tygodnie?

Tak samo w gettach! Przeciez Gettami administrowali zydzi. Byli tam zydowskie wladze, zydowska policja wykonujaca polecenia niemieckie. To nie Polacy pomagali Niemcom wyznaczac zydow do transportow – to robili zydzi. To nie Polacy pilnowali niemieckiego porzadku w gettach, ale zydzi.

Nie znam przypadku, aby zydzi administrujacy gettem, odmowili wykonania niemieckiego polecenia. Przeciez za to grozilo tylko zabicie i to tylko jednej osoby, a nie calej rodziny, jak grozilo to Polakom za pomoc zydowi, a Polacy to robili.

Zydzi amerykanscy wiedzieli doskonale, co sie dzieje z zydami europejskimi, zarowno przed 1939 rokiem jak i w czasie wojny. Ja jak cos robie, to robie az do konca i nic nie mowie, na co nie mam 100% dowodow. Ja mam tutaj dokument, ktory zostal opublikowany w prasie zydowskiej, tutaj, w Brazylii.

W “Redzenia Judaika” – to czasopismo jest drukowane w Sao Paulo – w tym to wlasnie pismie zostal dosc dyskretnie zreszta opublikowany artykul glownego jej redaktora, w ktorym napisal on, ze zydzi amerykanscy nie zrobili prawie nic, aby ratowac zydow europejskich przed zaglada. Powod? Obawiali sie konkurencji przy pracy. Ten, co to napisal, to nie byl idiota – to byl zyd, ktory doskonale wiedzial co i dlaczego pisze. Nazywal sie Oskar Minc. On jeszcze zyje, jest na emeryturze.

A co zrobily inne rzady jeszcze przed 1939 rokiem?
Anglicy zamkneli bramy.
Delegacji zydowskiej, ktora udala sie do Australii z prosba o wpuszczenie tam zydow europejskich, powiedziano, ze nie maja tam zadnych problemow rasowych i nie chca ich tez importowac z Europy. Zamkneli drzwi dla zydow.

A wie pan, ktory kraj otworzyl swoje granice wtedy dla zydow? Nie wie pan? POLSKA, prosze pana.

Ja jestem swiadkiem, jak bylo w tym malenkim miasteczku Andrychowie. Wie pan gdzie jest Andrychow?

Juliusz Osuchowski: Naturalnie, ze wiem.

Joseph Nitchthauser: Tak? Dzisiaj jest to duze miasto. Przed wojna bylo to male miasteczko 5.000 mieszkancow. Tam prosze pana nic nie bylo. Byla tylko taka fabryczka Bracia Czeczowiczka. Andrychow wowczas byl niedaleko granicy. Pewnego dnia zobaczylismy, jakies trzy, cztery miesiace przed wybuchem wojny, furmanki, ktore jechaly na Wadowice. Niektore zatrzymaly sie w Andrychowie. Byli to zydzi niemieccy, ktorym jeszcze Hitler zezwolil opuscic teren niemiecki i udac sie, gdzie tylko chca. Wtedy Francja wpuscila nieliczna grupe uchodzcow. Polska otworzyla zupelnie granice. Ja nie wiem, dlaczego dyplomacja Polska o tym zupelnie nie mowi.Jak nie wiedza – to moga mnie zawolac jako swiadka. Ja z tymi zydami niemieckimi rozmawialem. Ja juz wtedy mowilem calkiem niezle po niemiecku.

Moj ojciec urodzil sie w Niemczech pod Gliwicami i w domu z dziecmi mowil po polsku i po niemiecku, tak jak prawie wszedzie na Slasku. Ludzie miedzy soba mowili troche po polsku, troche po niemiecku.

Juliusz Osuchowski: Pare lat temu w Waszyngtonie zostalo otwarte muzeum Holokaustu zydow w czasie drugiej wojny swiatowej w Europie. Jeden z moich znajomych nazwal je Muzeum Wstydu zydow amerykanskich.

Joseph Nitchthauser: Swiete slowa, prosze Pana. To jest naprawde muzeum wielkiego wstydu zydow z USA. Ludzie, ktorzy nic nie zrobili, aby pomoc innym ludziom, zwlaszcza, gdy trzeba bylo ratowac zycie ludzkie, najchetniej obwiniaja innych o grzech zaniechania. Tak, innych! Bardzo latwo jest pokazac na innych i ich obwinic, nie mowiac nic o sobie, lub o swej rodzinie. Dzis w USA zydzi chca zapomniec, chce sie sie wybielic srodowisko tamtejszych zydow od grzechu zaniechania w stosunku do ich braci w ogarnietej straszna wojna Europie. Bardzo jest wygodna pozycja do obrony podnoszenie krzyku o antysemityzm.
Byl Pan moze w Izraelu?

Juliusz Osuchowski: Nie

Joseph Nitchthuser: A to szkoda. W Jerozolimie jest slynne muzeum zwane Jad Ba Sen. Obok tego muzeum jest taka aleja gdzie sa drzewa. Na kazdym drzewie jest tabliczka. Na tabliczkach sa nazwiska rodzin i ludzi nie-zydow, ktorzy w czasie okupacji uratowali zycie zydom. I wie Pan co? Tam sa prawie tylko polskie nazwiska! Tam stoja te tabliczki. Do dzisiejszego dnia nikt ich nie wyciagnal. A zydow w Polsce bylo duzo, w niektorych miasteczkach bylo ich prawie 90%, a calym kraju w gruncie rzeczy to wynosilo w stosunku do calej ludnosci jakies 15%.

Jak sobie mozna wyobrazic Francje ktora ma jakies 60 milionow ludzi. Dzisiaj zydow we Francji jest niewielu, a jak wielki jest tam antysemityzm obecnie. Wystarczy tylko maly ogien z zapalki, aby wybuchla rasistowska awantura. A co by bylo jak by tam teraz bylo 15% zydow, tak jak w Polsce przed wojna. To znaczy ile? 9 milionow zydow we Francji.

Nikt ze srodowiska zydow w USA slowem nie wspomina o tym, ze Polska byla jedynym krajem na swiecie, gdzie zyd mieszkajacy, urodzony w niej, nie byl zmuszany do mowienia po polsku. Nie bylo nawet takiego prawa, ktore zobowiazywaloby zyda do znania oficjalnego jezyka, jakim byl jezyk polski.

Wiec gdzie ten antysemityzm polski? Prosze pomyslec o wolnej republikanskiej Francji, w ktorej okolo 15% ludzi nie mowilo by po francusku. Czy w kolebce wolnosci, USA gdzie 15% obywateli nie mowilo by po angielsku, czy o Brazylii. Ludzie mowia, ale nie wiedza o czym mowia, nie rozumieja slowa antysemityzm, swoje slabosci przypisuja innym: to nie my, to oni.

(Czesc druga)

W Brazylii jest dyskryminacja w stosunku do czarnych, bo widzi sie ich inna skore. Nie wolno tu jednak nikomu powiedziec np. “ty jestes zydem parszywym”. Jest prawo, ja ksiazke z nim mam tutaj na biurku, kto je lamie idzie od razu do wiezienia – mowi Joseph Nitchthauser w obszernym wywiadzie udzielonym panu Juliuszowi Osuchowskiemu. – Nie ma w takim wypadku “habeas corpus”, czyli wypuszczenia za kaucja. Ryzykuje sie od dwoch do pieciu lat wiezienia, ale w wielu wypadkach to tylko teoria.

Naturalnie prawnie dyskryminacja i rasizm jest tu zabroniony, ale faktycznie on jest, na szczescie, nie wszedzie. Dyskryminacja w stosunku do zydow jest slaba, bo oni tu juz nie sa handlarzami. Jednak sa przypadku i nietolerancji w stosunku do zydow.
A dlaczego o to pytalem w telewizji? Ja sie zapytalem w telewizji, kim jest Dawid Wilbernstain, ktory jest mezem corki naszego prezydenta F. H. Cardozo. Czy byle jaki zyd w Polsce nazywal sie Dawid Wilbernstain? Ten ziec naszego prezydenta ma ladna gebe, wyglada jak aktor filmowy, jemu nikt nie odwazy sie powiedziec, ze jest zydem.

Ja rzadko mowie po polsku, bo obecnie tu w Belo Horizonte jest bardzo malo Polakow. Mowie tak jak mowie do dzisiejszego dnia, to miedzy innymi dlatego, ze przez dlugi czas tlumaczylem dla wojska. Jak Ojciec Swiety Jan Pawel II objal pontyfikat w Watykanie, to wtedy II sekcja wojska, ta anty-szpiegowska zaczela mu posylac wiadomosci o sytuacji kosciola w Brazylii. Ale Ojciec Swiety nie odpowiadal. Pewnego dnia zwrocili sie do mnie.

Ja publikowalem tutaj w gazecie, ze dostalem blogoslawienstwo od Ojca Swietego. To jest inna historia, bo moja siostra nieboszczka byla jego kolezanka. Tylko ja sie urodzilem w Bielsku, a cala moja rodzina jest z Wadowic. Moja siostra, ktora zmarla cztery lata temu, byla kolezanka Ojca Swietego. Ona urodzona byla w 1920 roku w grudniu, a Ojciec Swiety w 1920 roku w maju. A w Wadowicach wtedy byla tylko jedna szkola podstawowa wiec oni chodzili do niej razem do jednej klasy. Pewnego dnia ja napisalem do Ojca Swietego, bo siostra nie chciala, wstydzila sie. Napisalem, ze moja siostra Fela byla kolezanka Waszej Swiatobliwosci. W miesiac potem otrzymalem odpowiedz. W jakiej postaci? Fotografii w kolorach, mam ja tam na scianie nad biurkiem w pokoju gdzie daje lekcje. Jest to podobizna Ojca Swietego, a z tylu wlasna reka napisane blogoslawienstwo – “Niech was Bog Wszechmogacy blogoslawi w Imie Ojca i Syna i Ducha Swietego Amen” – Jan Pawel II.

Ja mam przyjaciela do dnia dzisiejszego tu w naszej gazecie, patrz – powiedzialem – dostalem blogoslawienstwo od Ojca Swietego. No to ja to opublikuje. No i opublikowal. Wojsko to przeczytalo. Pewnego dnia dostalem zaproszenie, zeby do nich przyjsc do czwartego pulku piechoty. Tam poprosili mnie o tlumaczenie jednej stronicy. Oni dali takie krotkie wiadomosci o kosciele w calej Brazylii. To bylo dla mnie zupelnie latwe. Przetlumaczylem, a oni poslali. Otrzymali odpowiedz po raz pierwszy, ale po polsku, podpisana przez ksiedza Dziwisza. Czy go Pan zna?

Juliusz Osuchowski: Tak, wiem kto to jest, ale nie znam go osobiscie.

Joseph Nitchthauser: A ja go znam osobiscie. On mnie zaprowadzil pozniej, jak sie ozenilem, moja pierwsza zona zmarla, to sie ozenilem z Marta. I zrobilem jej niespodzianke. Pojedziemy do Europy – powiedzialem – i zostaniemy przyjeci przez Ojca Swietego. Jest tu fotografia. Tak, widzialem ja. Byla to dla nas tylko audiencja, ale tak sie tam cos podzialo. Ksiadz Dziwisz powiedzial: no, dzisiaj jeszcze musze przyjac wiecej ludzi, przyjda jeszcze trzy parki i one beda razem z wami. I przyszli, ale Ojciec Swiety mowil tylko ze mna. Po polsku! A pozniej ksiadz Dziwisz nas odprowadzil z biblioteki Ojca Swietego az na sam dol. Tam pocalowalem go w reke. Bylo bardzo ladnie.

Ostatnio publikowali tutaj dokument, ze Watykan prosi o przebaczenie i tak dalej, ze katolicyzm nie zrobil dosyc dla zydow. Ja uwazam, ze nawet nie potrzebowali isc tak daleko. Nikt nie mogl nic zrobic dla zydow. Nikt! To byla ta tragedia. Nikt, ani Ojciec Swiety, ani ksieza, ani nikt. Pomimo wszystko jednak robili. Ja nie rozumiem, dlaczego Watykan musial prosic o przebaczenie? Przede wszystkim Papiez Pius XII zrobil co mogl. Jesli by zrobil wiecej, to by poslano tam dwoch esessmanow i by go tam zastrzelili w Watykanie i nikt by nawet nie gwizdnal. Nikt by nic nie mogl zrobic.

Tu, w Belo Horizonte, jest jedna rodzina, zreszta bardzo starych ludzi, zydow niemieckich, ktorzy uciekli z Niemiec, przeszli do Wloch i w 1942 roku, w pelnej wojnie, otrzymali paszporty Watykanu i przyjechali do Brazylii. W pelnej wojnie, prosze Pana! Tutaj mieszkaja, a w Sao Paulo jest wiele takich rodzin. Slyszal Pan na pewno o swietym Maksymilianie Kolbe? Ja zostalem przywieziony do Oswiecimia w cztery miesiace po jego smierci. Jeszcze sie duzo mowilo o nim. Ja juz trzy razy bylem w telewizji i trzy razy opowiadalem o swietym Maksymilianie Kolbe. Zawsze bylem przejety tym. Nie moglem zrozumiec, jak mozna sie poswiecic tak dalece za drugiego czlowieka, ktorego nawet nie znal. On tylko slyszal, ze ten porucznik powiedzial “o, moja zona, moje dzieci”, bo zostal wyznaczony zeby poszedl do tej celi glodowej. A ksiadz Kolbe wyszedl z szeregu, nie? I powiedzial: “Ja chce isc”. I poszedl.

Ja otrzymalem dokumenty – z Polski dokumenty, z Niepokalanowa – gdzie sie przypuszcza, dlaczego on zostal zaaresztowany. Bo zostal zaaresztowany calkiem zwyczajnie przez gestapo. Przyjechali do klasztoru i zabrali go. Najpierw poslali go do Pawiaka w Warszawie, a potem do Oswiecimia. Wiec miedzy innymi przypuszcza sie, ze ofiarowali mu obywatelstwo niemieckie, przypuszczajac ze Kolbe jest pochodzenia niemieckiego. Oni nie przyjal. W swoich kazaniach on zawsze dawal do zrozumienia, bo byl czlowiekiem bardzo inteligentnym, ze to nie jest w porzadku to co robia z Polakami, zydami i innymi narodami nazisci. On dal osobiscie rozkaz, polecenie – o czym duzo Polakow nie wie do dnia dzisiejszego, ja to mowie nie od siebie, ja mam dokumenty – aby otworzyc drzwi wszystkich klasztorow reguly franciszkanskiej, on byl franciszkaninem, aby przyjac Polakow i zydow, ktorzy zostali przez nazistow wyrzuceni z Pomorza. Jak on dal ten rozkaz, to w miesiac potem przyjechalo po niego auto i tak sie skonczylo.

No to jak mozna mowic, ze nie pomagali. Nawet Francuzi, ktorzy sami wydali Niemcom wszystkich swoich zydow, pomagali. Nie na tyle co Polacy, ale pomagali. Dzisiejszy arcybiskup Paryza, od ktorego tutaj mam list, zaraz go pokaze, Jan Maria Lustinger urodzony jest we Francji, ale jego rodzice byli zydami z Bielska, z mojego miasteczka. Miasteczka, w ktorym ja sie urodzilem. Oni pojechali do Francji juz w 1925 roku. Dzisiejszy Kardynal Lustiger urodzil sie w 1926 roku i cala jego rodzina i on tez byli normalnymi zydami. Nie wszyscy we Francji byli i sa radzi z tej Papieskiej decyzji.

Po wkroczeniu Niemcow do Francji, Francuzi zlapali jego rodzicow. Lustigera i jego starszego brata nie zlapali, gdyz schowali sie oni gdzies w piwnicy. Obu tych chlopcow – to byly prawie ze jeszcze dzieci – wzieli dobrzy ludzie do gor nad granice ze Szwajcaria i tam uratowali sie u gorali francuskich. W miedzyczasie Lustiger poprosil o chrzest. Przechrzcil sie na katolicyzm, jego brat nie. Jak skonczyl 16-16 lat powiedzial: “ja chce byc ksiedzem”. I dzisiaj jest kardynalem. Brat jego jest w Izraelu, mieszka w jednym kibucu. Nie wszyscy we Francji byli i sa radzi z tej Papieskiej decyzji. Ale nie mozna bylo ratowac. Za ratowanie zyda, za danie mu talerza zupy, na terenie tylko Polski, jezeli Niemiec zlapal, mogl zastrzelic, od razu na miejscu i zyda i Polaka jezeli chcial. Oni mieli wladze nad smiercia i nad zyciem we wszystkich panstwach, ktore oni zajeli. Oni byli wszechwladni. Tak, ze nie bylo mozliwosci, trzeba bylo miec bardzo duzo odwagi, zeby pomoc zydowi.

Polske i Polakow zawsze bronie, bo tak mnie rodzice nauczyli. I tak jak analizowalem dzisiaj, a mam na karku juz siedemdziesiat lat. Nie zmienilem opinii, bo wiem, ze jest wielka niesprawiedliwoscia jezeli mowi sie tak zle o Polakach.

Juliusz Osuchowski: Kim byli Pana Rodzice?

Joseph Nitchthauser: Moj ojciec mial furmanke i sanie i dwa konie. Jezdzil do Jaworzna do kopalni. Bral tam wegle zapakowane w worki, nie sprzedawal ich, tylko rozwozil. Nie tylko dla zydow, ale tez dla Polakow. I z tego utrzymywal cala rodzine – bardzo marnie.

Juliusz Osuchowski: Ten prosty czlowiek, woznica, Pana Ojciec, polski zyd nauczyl Pana patriotyzmu polskiego?

Joseph Nitchthauser: Tak. Mial brode nie taka dluga, ale taka jak ja. Ja mam brode nie dlatego, ze jestem zydem. Dwa lata temu pracowalem na rzecz jednego kandydata na burmistrza miasta w czasie wyborow. Wtedy wszyscy w naszym komitecie zapuscili brody, bo nasz kandydat nosil brode. Moge powiedziec, ze moj ojciec byl dosc poboznym zydem. Chodzil do boznicy – w kazda sobote rano. I bral mnie za reke, bral mojego brata, bylo nas piecioro, trzech synow i dwie corki, i prowadzil do boznicy. Ojciec nigdy nam nie mowil, ze mamy zle mowic o Polsce. On nam zawsze mowil, ze tu w Polsce, jest nasze miejsce i my mamy szanowac ten kraj.

Moj brat sluzyl w wojsku polskim w 1939 roku. Gdy wojna wybuchla, znalazl sie na najpierwszej linii frontu, bo sluzyl na samej granicy z Niemcami. Przeszedl z wojskiem cala kampanie wrzesniowa. On byl dobrym polskim podoficerem. Zginal w gettcie w Tarnowie wraz ze swa zona. Do naszego domu przychodzili sasiedzi i razem z ojcem pili. Oni, Polacy, wiecej rozmawiali z nim po niemiecku niz po polsku. Rozmawiali o wszystkim. O tym, co sie dzialo wokol nas i o sprawach waznych. Ja ubostwialem przysluchiwac sie tym rozmowom. Zawsze wracam pamiecia do domu mojego ojca i zawsze chcialem to co zostalo z mojego dziecinstwa tam pokazac mojej corce.

Jak uskladalem troche pieniedzy, a moja corka wtedy studiowala w Anglii, ona miala 18 lat. Pojechalem do Anglii, zabralem ja i powiedzialem: “zobaczysz gdzie twoi dziadkowie mieszkali”.Ona miala tydzien wakacji na uniwersytecie w Cambridge. Zawiozlem ja wszedzie, gdzie ja spedzilem moje dziecinstwo i gdzie zyla cala moja rodzina. Zydowska rodzina, ktora bardzo kochala i szanowala Polske i Polakow. To bylo bardzo wzruszajace byc tam skad wyszedlem i spotkac sie po latach ze znajomymi, ktorzy jeszcze w tych miejscach sie znalezli. To bylo wielkie przezycie, a oni wszyscy byli tacy serdeczni i tak bliscy, tak bardzo goscinni – prawdziwi starzy znajomi – Polacy.

przedruk ze strony: http://www.3w3.net/polska/Antypolonizm/pages/nichthauser.html

Źródło: http://w-sercu-polska.org/joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=2393:2393&catid=6:warto-przeczytac&Itemid=18

Czyżby ostatni sprawiedliwy Żyd? Ten Brazylijczyk mówi więcej prawdy niż my możemy usłyszeć w TV lub przeczytać w prasie. Ale Polska nie korzysta z takich świadków. Ciekawe dlaczego?

Ilu żydów? Douglas Reed

How Many Jews?

autor: Douglas Reed

[Uwaga wydawcy: problem z wyjaśnieniem „6 milionów żydów” rzekomo zagazowanych i sprażonych jak frytki (holocausted) w niemieckich obozach koncentracyjnych w czasie II wojny światowej, nadal jest gorąco dyskutowany w ramach alternatywnych mediów w 68 lat po zakończeniu wojny. W przypadku mediów żydowskich aka msm, ich ciągły nacisk na wielokrotnie powtarzanie własnego mitu liczby 6 mln, co spotkało się z historycznie dowiedzionym zanegowaniem tego mitu na gruncie naukowym, wzbudza coraz większy sceptycyzm ze strony poszukiwaczy prawdy wszędzie w świecie, a teraz dzięki internetowi i ujawnieniu kolejnych faktów i ukrytych informacji wokół tej kontrowersji, coraz więcej ludzi zaczyna zdawać sobie sprawę, że kłamstwo o 6 mln żydów jest tylko propagandą syjonistyczną przeznaczoną do podparcia ich nieudanej próby hipnotyzowania i prania mózgu świata, aby uwierzył w największe kłamstwo, jakie kiedykolwiek zostało powiedziane w ciągu całej zapisanej historii.

Czytaj dalej