4e0a574873013d0efc49545d4414ba20640000

Antypolacy chcą majdanu w Polsce

 

Ostatnich dniach nasila się atak na rząd Rzeczypospolitej Polskiej, sam nie jestem jego miłośnikiem, ale to co się dzieje ze strony opozycji przechodzi ludzkie pojęcie, pojawiają się różne wpisy oraz agresywne zachowania przeciwko politykom partii rządzącej.

Mądrość ludowa mówi, że poznać, że polityk kłamie najłatwiej po tym, że rusza ustami. Raz na jakiś czas jednak i tej grupie społecznej zdarza się powiedzieć – zapewne przez przypadek – prawdę. Ostatnio na przykład zdarzyło się to Michałowi Broniatowskiemu, naczelnemu Forbesa.

MAŁA INSTRUKCJA co musi się stać, żeby powstał Majdan.
To było tak:
1. Nośny społecznie powód, który zmobilizuje MŁODZIEŻ. Starzy na mrozie nie wysiedzą. Wystarczy dwa-trzy tysiące gotowych zostać na noc, ale za to dziesiątki tysięcy gotowych wspierać ich na miejscu za dnia
2. Duży PLAC w centrum miasta (Plac Defilad się nie nadaje, bo nie ma go jak obronić), a w sąsiedztwie duży BUDYNEK PUBLICZNY, który można zająć (i obronić). To jest niezbędne ze względów logistycznych, sztabowych, centrum prasowego, toaletowych…
3. Początkowe drobne utarczki z milicją, powstrzymane (jak dzisiaj) przez posłów. POSŁOWIE muszą być gotowi postawić własne namioty z wywieszką „Biuro poselskie”, żeby zapewnić immunitet
4. Namioty należy stawiać jak OBÓZ WAROWNY. Plus przenośne toalety i zapas drewna.
5. Władza bezmyślnie i krwawo atakuje po kilku dniach (i nad ranem) obozującą młodzież. Na drugi dzień MILION ludzi demonstruje na placu i w okolicach.
6. RADA MAJDANU czyli przedstawiciele demonstrantów i LIDERZY ZJEDNOCZONEJ OPOZYCJI, którzy muszą jeszcze zorganizować FUNDUSZE na żywność, opał, wynajęcie sprzętu nagłaśniającego i zbudowanie trybuny, itp.
7. Oddziały SAMOOBRONY. Tu trzeba się mocno pilnować, żeby uniknąć prowokacji
8. Stała obecność ARTYSTÓW na scenie i wsparcie DUCHOWNYCH

Michał Broniatowski


Tak tak, wiem że to dziennikarz, a nie polityk. Ale w tym wypadku nie opisuje rzeczywistości tylko stara się ją kreować – więc przymknijmy na to oko.
Michałek najwyraźniej zapomniał, że nie jest osobą prywatną i wrzucił na swój profil na FB instrukcję, która w punktach tłumaczy jak zrobić w Polsce majdan. Taki sam jak na Ukrainie. A że jego profil śledzi ponad 1000 osób, to się i smrodek zrobił konkretny.
I nie ma się co dziwić. Cóż bowiem czytamy w tej instrukcji?

Zaczyna się niewinnie. Od tego, że trzeba wymyślić jakiś nośny powód. Taki, który na ulicę wyciągnie młodzież. Bo, jak sam przyznaje, pogodę mamy średnią i dziadki długo na mrozie nie wytrzymają. Nawet te z UB.

Już w drugim punkcie robi się ciekawiej. Otóż pan naczelny radzi, aby zająć jakiś duży plac. Najlepiej taki, żeby w pobliżu stał jakiś budynek użyteczności publicznej. Który będzie można potem okupować.

Jednak najciekawiej robi się w punkcie piątym. Otóż według niego władza po kilku dniach krwawo zaatakuje zgromadzoną na placu młodzież. I myślicie, że to go martwi? Wprost przeciwnie – wtedy, mówi otwartym tekstem redaktorek, na ulice wyjdą miliony. I wreszcie ten cały KOD nabierze rozpędu i będą mieli ten swój wymarzony majdan!
Widzicie, KOD ma jeden zasadniczy problem. Nie ma poparcia w społeczeństwie. I to nie tylko, ani nawet nie przede wszystkim przez to kto nimi dowodzi. Otóż wszystkie rewolucje zawsze występowały w obronie proletariatu. Rewolucjoniści francuscy twierdzili, że walczą o poprawę bytu chłopów i mieszczan, ciemiężonych przez szlachtę i kler, chociaż jej liderzy jak jeden mąż wywodzili się z bogatej burżuazji. Bolszewicy twierdzili, że walczą o poprawę bytu robotników – chociaż wśród członków obecnych na pierwszym kongresie nie było ani jednej osoby, która w ogóle widziała fabrykę od środka. Ba, nawet nasza opozycja z lat PRLu – zapoczątkowana przecież głównie przez inteligencję – założyła Komitet Obrony Robotników, a w słynnych już 21 postulatach mieliśmy na jednej tablicy żądanie respektowania wolności słowa, a parę punktów dalej postulat zapewnienia odpowiedniej liczby miejsc w żłobkach dla dzieci kobiet pracujących. Sacrum, ale z odpowiednią dawką profanum.

15590310_1807280066212399_8404986289387459034_n.jpg

A o co walczył KOD? O przestrzeganie konstytucji, poszanowanie trybunału, wolność słowa, etc. Abstrahując nawet od tego, że pod tymi hasłami kryła się obrona bardzo partykularnych interesów, nie jest to coś, co może porwać tłumy. Bo o takich rzeczach fajnie pogadać w kawiarniach Warszawki czy Krakówka, ale zwykły człowiek, który kombinuje jak tu przeżyć do pierwszego za 1800 na rękę i utrzymać z tego rodzinę, to ma takie sprawy, pardon my French, głęboko w dupie. Jego interesuje to, że dzięki 500 plus może dzieciaki zabrać pierwszy raz w życiu nad morze, a na zimę kupić im nowe buty. To, że Tomcia Lisa dobra zmiana wypierdoliła z dobrze płatnej posadki nie interesuje go wcale.
Młodzież to co innego. Młodzież jest idealistyczna, skłonna do poświęceń. Ba, ale jest tylko jeden problem. Taki, że nam się młodzież nam się zbiesiła i zamiast skakać z Giertychem to łazi na jakieś marsze niepodległości i inne faszystowskie spędy. Jak to zmienić? Ano prosto – dać im dobry powód do wkurwu. Taki, który rozgrzeje im serduszka. Liczebność nie musi być duża – ot tyle, żeby władza spanikowała i zaczęła ich pacyfikować. A potem to już pójdzie samo, na ulice wyjdą miliony i będą mieli tą swoją wymarzoną rewolucję. A że przy okazji kilku gówniarzy straci zdrowie a nawet życie?
A kogo to kurwa obchodzi?

„Plan Broniatowskiego” jest realizowany. Mogą zacząć się prowokacje antysemickie. Rosyjska agentura i polscy ubecy na ich usługach dobrze wiedzą, że to najskuteczniejsza metoda wzniecenia oburzenia Zachodu. Robili to już wiele razy. „Pogrom kielecki” urządzili dokładnie wtedy, gdy było trzeba, by świat nie zajmował się tym, kto mordował w Katyniu. Nie twierdzę, że wszyscy uczestnicy manifestacji antyrządowych są świadomi w czym uczestniczą, wręcz przeciwnie – sądzę, że większość nie wie, jakiej akcji jest częścią.

„Plan Broniatowskiego” pomija kilka elementów, które – jak uczy historia – mogą być kolejnymi etapami. Mogą zacząć strzelać snajperzy. Oskarżona zostanie oczywiście władza. Mam nadzieję, że wszystkie służby są w stanie najwyższego alertu. A my przyglądajmy się uważnie wydarzeniom i bądźmy gotowi na reakcję w obronie… tak, w obronie Polski.

Mnie zastanawia dlaczego nie interweniuje prokuratura? Skoro mamy jasne przepisy w stosunku do tego.

Cz-6NF9XgAEWxy5.jpg

A zamiast tego pojawiają się coraz silniej takie akcje w mediach społecznościowych ja ta:

C0BZiw8WIAA5tL5.jpg

Źródła:

To jest inna sytuacja

wPolityce.pl

Broniatowski, Facebook:

instrukcjawgbroniatowskiego

belaruspogon

Nie taka Białoruś straszna jak ją malują

Mówi się że prezydent Łukaszenka to sługus Putina. Że Białoruś jest bardziej prorosyjska niż Polska prozachodnia. Ale czy na pewno? Zacznijmy o tego że to nie jest wpis bezwzględnie chwalący Łukaszenkę. A ma pokazać Białoruś jako miejsce gdzie globalizacja nie jest tak rozwinięta w porównaniu z Polską czy Rosją.

lukaszenka_afp_600.jpeg

Ja sam przez wieloletnią obserwację Białorusi i to jeszcze niezbyt wnikliwą, a tylko przez powierzchowną warstwę polityki zauważyłem i uważam, że Białoruś nie jest taka straszna jak ją pokazują w Polsce. Pewnie, Łukaszenka jest dyktatorem, ale czy dyktatura jest naprawdę taka negatywna dla społeczeństwa? Jedni chcą aby rządził ktoś twardą ręką, a Łukaszenka jest dla Białorusinów jak surowy ojciec. Nie chce zguby swoich dzieci. Po latach po rozpadzie Związku Radzieckiego to on jest największym zwycięzcą. Na Ukrainie toczą się wojny, wtrącają się w politykę różni agenci, rządzą tam jawni Żydzi (wystarczy spojrzeć na życiorysy przywódców i co ważniejszych polityków), a nie Ukraińcy. Kraje Bałtyckie, w tym Polska uzależnione zostały od datków z Unii Europejskiej. Każdy przejaw opozycji przeciwko UE jest nagłaśniany i tępiony. Gdyby mogli, to wysyłali by policję a nawet żandarmerię aby tępić opozycję w stosunku do polityki UE. Dokładnie tak samo jak robił to Łukaszenka na początku swojej władzy. Tylko on miał lepsze narzędzia. Po latach ludzie przyzwyczaili się do jedynowładztwa, a  może im naprawdę to się podoba. Może dlatego że nie wyobrażają sobie że może być ktoś lepszy na tym stanowisku. Logiczne jest że Białorusini zarabiają przez to mniej, ale mimo wszystko kraj rozwija się i pensje rosną, chociaż wolniej niż w Polsce. Oczywiście w tym kraju jest też inna mentalność, taka postkomunistyczna. Jednak to się zmienia, a braki cywilizacyjne szczególnie w miastach są nadrabiane bardzo szybko. A zacofanie wiejskie można przyjąć za pozytywną rzecz na Białorusi niż negatywną. Bowiem dzięki temu zachowało się więcej folkloru ludowego niż u nas w Polsce, jest to kopalnia wiedzy dla współczesnych Kolbergów.

 

budzmybelarusy

Inspiracją dla artykułu był film Michała Sikorskiego, a nawet dwa które zamieszczam pod akapitem. Jednakże o tym że coś pozytywnego ruszyło się w relacjach polsko-białoruskich można było już słyszeć od dawna. A owocem tego był dekret z 23 sierpnia prezydenta Łukaszenki o bezwizowym ruchu na Grodzieńszczyźnie (który wszedł w życie 23 października). Oczywiście ograniczone to 5 dni i nie jest to całkowicie zwolnione z opłat, ale zdecydowanie taniej wychodzi niż wykupywanie wizy. Ten zabieg wg mnie jest bardzo racjonalny ze strony Łukaszenki, bo doskonale wie że otwarcie się całkowicie wprowadziłoby do jego kraju wiele elementów dających zły przykład dla Białorusinów. A tak, będą stopniowo zwiększać dostępność kraju dla turystów. Prawdopodobnie kolejnym takim regionem będzie region brześciański.

Ogólnie bardziej szczegółowo na temat wjazdu można przeczytać na portalu belsat.eu.

A ja tymczasem zapraszam serdecznie do obejrzenia relacji z wycieczki Michała Sikorskiego z Olsztyna:

 

Oraz jego poprzedni film:

 

Poniżej dla muzykalnych historia Białorusi w 5 minutach.

 

547780b453f1e

Adolf Kudliński – oświadczenie przeciw niesprawiedliwości

Adolf Kudliński jest propagatorem słowiańszczyzny i naturalnego żywienia, prowadzi swój kanał na Youtube, a poniżej jego film pożegnalny (ale może uda się że nie będzie ostatni):

 

My oczywiście popieramy posiadanie broni przez Polaków, w myśl zasady wolności obywatelskiej. Bo to nie broń zabija a ludzie, bez względu czy będą mieć pistolety, karabiny, będą zabijać, bo im wystarczy nóż, pałka czy nawet gołe ręce. Jak ktoś chce zabić, to zabije. Broń palna w domu, to broń z którą ludzie będą się oswajać, a wrogowie wiedząc że społeczeństwo jest uzbrojone będzie dużo uważniej przygotowywać się do inwazji, bo prawdziwy sukces wojenny jest wtedy gdy straty własne są jak najmniejsze.

Dlatego Europa przegrywa wojnę z inwazją muzułmańską, przegrywa bo straty w Europie są większe od strat organizacji, pseudopaństw które atakują Europejczyków.

55fb6f6adc56c_o,size,969x565,q,71,h,bbe43a.jpg

Poniżej oświadczenie Zrzeszenia Słowian:

Oświadczenie w związku z wyrokiem i grzywną, nałożoną na A. Kudlińskiego i tzw. „Leśnych Dziadków”

Na wstępie zaznaczamy, że Zrzeszenie Słowian nie popiera łamania prawa.

Adolf Kudliński jest osobą wielce zasłużoną dla całej społeczności słowiańskiej i nie tylko. Bez względu na indywidualne poglądy, dotyczące elementów działań Pana Adolfa, nikt nie ma wątpliwości, że bardziej zacnego i całościowo zaangażowanego w ochronę kraju oraz Słowiańszczyzny człowieka, niż Pan Adolf, trudno jest znaleźć w naszych czasach. Swoją wieloletnią postawą i szerzeniem wiedzy, m. in. o zdrowym żywieniu, samowystarczalności, przetrwaniu w terenie i życiu zgodnie z przyrodą, wielokrotnie udowodnił, że jest jednym z Przywódców naszego ruchu. Aby uniknąć nieporozumień, zaznaczamy, iż Pan Adolf Kudliński nie jest członkiem Zrzeszenia Słowian. Znając jego dokonania, postanowiliśmy jednak nie pozostawiać Brata w kłopotach.

Broń jest nieodzownym oraz legalnym atrybutem ludzi, działających w zarejestrowanych związkach strzeleckich, z którymi Adolf Kudliński jest związany.

Zgodnie z wyjaśnieniami Adolfa Kudlińskiego, w oskarżeniach w stosunku do jego osoby oraz do tzw. „Leśnych Dziadków” (czyli mężczyzn częstokroć w bardzo sędziwym wieku, niektórych, jak twierdzi Pan Adolf, osiemdziesięcio-kilku letnich), chodziło o broń z czasów II wojny światowej, której to na wsiach świętokrzyskich jest dużo, co pokazuje liczba skazanych „Leśnych Dziadków” (około 40 osób). Broń ta została odziedziczona z pokolenia na pokolenie, po ojcach i dziadach walczących za naszą wspólną Ojczyznę, i przez dekady nie została użyta przeciwko nikomu. Władze powinny wziąć więc pod uwagę, że nie dokonano ani nie planowano w rzeczonej sprawie ataku na kogokolwiek, a charakter broni, o której mowa, był sentymentalny. Trzeba zaznaczyć, że nie mamy tutaj do czynienia z żadnymi bandytami, ani z żadną formą agresji. Powinien to wziąć pod uwagę sędzia prowadzący. Jak wyjaśnia Adolf Kudliński, nie wzięto pod uwagę jego zeznań, a dowody w sprawie polegały na pomówieniu jednego świadka. Brak czasu i miejsca rzekomego zakupu broni od Pana Adolfa przez świadka, wskazują jednoznacznie na nierzetelnie prowadzone śledztwo oraz wyrok, wydany na bazie pomówień.

Jak wszyscy wiemy, w dzisiejszych czasach dobra obrona prawna jest bardzo kosztowna.  Człowieka z emeryturą, wynoszącą 600 złotych, nie stać na dobrych prawników. Najprawdopodobniej zaś, nie stać go na prawników wcale.

Dlatego zwracamy się do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc finansową dla Adolfa Kudlińskiego. Nie zbieramy pieniędzy na grzywnę, jest to bowiem wykroczenie. Pragniemy jedynie wspomóc go finansowo, aby ułatwić pokrycie kosztów związanych z życiem codziennym. Planujemy  więc zwrócić się o zezwolenie do MSWIA na zbiórkę publiczną na poprawę tragicznej sytuacji Adolfa Kudlińskiego.

Jakiekolwiek jest ideowe nastawienie odbiorców tej wiadomości, jako jednostek, do obszarów zainteresowań Pana Adolfa (jest ich bowiem wiele), nikt nie powinien mieć wątpliwości, że jest on Prawdziwym Patriotą, zacnym Polakiem, świadomym Słowianinem i dobrym człowiekiem, który nie zasługuje ani na więzienie, ani na finansowe ciemiężenie.

W najbliższym czasie rozpoczniemy konkretne działania, związane ze zbiórką funduszy na poprawę sytuacji materialnej naszego brata. Wystąpimy do Ministra Błaszczaka i, jeśli dostaniemy zezwolenie, zaczynamy. Będziemy wszystkich informować na bieżąco.

Wystąpimy także do odpowiednich władz o wyjątkowe potraktowanie Adolfa Kudlińskiego oraz „Leśnych Dziadków”, ze względu na ich zaawansowany wiek oraz brak przesłanek o popełnieniu jakiegokolwiek aktu agresji. Zwrócimy się więc o kasację wyroku lub Akt Łaski do Prezydenta Andrzeja Dudy. Warto tutaj zaznaczyć, iż lista podpisów pod takim listem byłaby wielce pomocna.

Rozpatrzymy także inne ścieżki działania. Każda pomoc i sugestia będzie dla nas w tej kwestii Pomocą.

Bracia i Siostry – publikujcie nasz apel, gdzie możecie, aby odbiło się to jak najszerszym echem!

Szkoda, że my, prości Obywatele, musimy kolejny raz naprawiać błędy, wynikające

z nadgorliwości urzędniczej.

Liczymy na Was, Przyjaciele! Pamiętajcie, że gdy jednemu z nas dzieje się krzywda, następuje czas na zażegnanie wszelkich różnic i wspólne działanie.

Zrzeszenie Słowian

547780b453f1e.jpg

zdjęcie z filmu YT które wywołało całą tą aferę

tablica-relacyjna-pociagu-ic

Pogaństwo zniknie z kolei czyli zmiana nazw pociągów

Na tą informację trafiłem na stronie Dziennik.pl pod pełną nazwą Czemu nazwy pociągów PKP promują okultyzm i pogaństwo? Oburzenie i agresywne podejście przedstawił poseł KUKIZ’15 oraz szef Młodzieży Wszechpolskiej Adama Andruszkiewicza. Mnie takie zachowanie posła denerwuje i degraduje w moich oczach, i nie tylko moich, ale spójrzmy na to w bardziej racjonalnie, i stwórzmy alternatywę. Zaczynajmy.

Lidera Młodzieży Wszechpolskiej oburzają też nowe nazwy okultystyczne, promujące pogańskie i mityczne bóstwa, czyli Sedina, Świętopełk, Czcibór, Dionizos, Światowid. Poseł krytykuje też przyznanie pociągom łacińskich i mitologicznych nazw. Jego zdaniem, łamie to ustawę o języku polskim. To między innymi następujące nazwy pociągów, będące nazwami obcojęzycznymi: Viadrina, Centaurus, Orion, Antares, Luna, Jupiter, Pomerania, Polaris, Galaxis, Mars, Urania, Tetyda, Ganimedes, Wenus, Prometo, Mercurius, Calipso, Astra, Gemini – pisze.

z21017637IH,Zanim-na-tory-wyjechaly-Wenus-i-Dionizos-jezdzily.jpgZamiast tego chce aby były takie nazwy jak Inka, Pilecki, Haller, Pomarańczarka, Stańczyk itd. Ja osobiście nie mam nic do polskich bohaterów. Ale żądanie posła pod argumentem likwidacji pogańskich nazw jest słabe.

Dlaczego? Przede wszystkim, nie wszystkie z wymienionych imion to bóstwa np. Czcibor czy Świętopełk. Poseł jeżeli już tak bardzo chce reformować nazwy pociągów, to powinien wypracować konkretny plan, ale taki plan już zrobili za niego.

A najlepszym pomysłem jest stosowanie nazw geograficznych, takie które są już spotykane np. Wisła, San, Soła. Wtedy walka z historią Polski i Europy będą ujednolicone do konkretnych nazw. Zamiana imion słowiańskich na imiona bohaterów z XX wieku jest obrazą dla tych postaci. Ew.  zamiast walczyć ze Światowidem, to powinien walczyć z niepolskimi, tj. łacińskimi nazwami.

Mój pomysł to zastąpienie na imiona prosłowiańskie, czyli nie Tomasze, Katarzyny, Izabele, Rafały, Anny, Marie, Dawidy etc. a wspomniani już Świętpełki, Czcibory, Gniewomiry, Wojciechy, Tomisławy, Dragomiry, Mieszkowie/Mieczysławy, Bolesławy, Kazimierze, Mileny itd. Dzięki temu byłyby promowane rdzenne polskie imiona wśród społeczności polskiej.

Na szczęście kolej i pogańskie nazwy to nie jest żaden bastion pogaństwa w Polsce, są lepsze sposoby do promocji tradycji słowiańskich i przedstawiania wiary w Bogów w pozytywny sposób. Więc czy moje oburzenie jest zasadne? I tak, i nie. Miło jest jechać pociągiem który wywodzi się z kultury i tradycji polskiej. Kolej to świetne miejsce do promocji naszej tradycji ludowej dla zagranicznego turysty.

Mnie ciekawi jeszcze jedna rzecz, czy poseł Andruszkiewicz grał w Wiedźmina [1,2,3], bo jako fanatyk narodowy (sam jestem narodowcem, ale polsko-słowiański), raczej ta gra nie podobała mu się, bo w nim jest bardzo dużo pogańskich przesłań. Baaa… jest to bardzo słowiańska gra która wpłynęła na poznanie legend i bóstwa w większy sposób niż nazwy pociągów 😀

Sława!

Wspomnę teraz kilka komentarzy do słów posła:

Anna: Nie zwracam uwagi na to, jak nazywają się pociągi, ale jeśli muszą mieć swoje nazwy, to niech będą w jakiś sposób związane z miastem, do którego dany skład jedzie.

Moim zdaniem poseł popada w ostrą paranoję.Mnie na przykład „Aurora” nie kojarzy się z komunizmem, ale z Kopciuszkiem w disnejowskiej wersji tej bajki. I nie widzę w tym nic złego – mówi Anna. Towarzysząca jej koleżanka, Iwona, pyta:Jeśli pociągi z imionami mitycznych bóstw propagują okultyzm, to co robią nauczyciele w szkole, kiedy uczą historii starożytnej lub omawiają na języku polskim mitologię grecką?

~cafar 2016-04-15 17:23
Alez te bóstwa to nasze, polskie, polańskie, dziedzictwo ty durniu ! Katolicy nawracali Słowian ogniem i mieczem. Paląc, mordujac, torturując, okradając, zmuszając do zakupu goovnianych relikwii takich jak szczebekl z drabiny która sieprzyśniłą JAkubowi czy drzazgi, gwoździe i buteleczki z krwią Chrystusa. Policzono – zebrało by sie tego kilak wagonów i kilka wiader. To samo stało się kilakset lat później w Ameryce Południowej – KAtoliccy konkwistadorzy zniszczyli kulture Inków mordując, paląc, grabiąc
Nigdy o tym nie myślałem, byłem zawsze neutralny światopoglądowo. Uważałem, ze kazdy ma prawo do własnych pzrekonań. Ale czytając ten bełkot katolickich talibów, myślę że trzeba się zaangażować w przypomnienie naszych prawdziwych słowiańskich korzeni. Naszych pierwotnych wyznań. Zanim zostały one zmasakrowane pzrez katolickich krzyżaków ogniem i mieczem. Czas najwyzszy by sie zaangażować przeciw katotalibom.
~Walther 2016-04-15 19:57
Pociągi powinny nosić nazwy świętych a końcowa stacja powinna nazywać się „brama świętego Piotra ” -oczywiście taka przejażdżka byłaby jednorazowa i trochę tych pociągów musielibyśmy kupić, sądzę jednak że dla tego warto by było. Polska zyskałaby na tym 🙂
~Paweł 2016-04-16 13:41
 Zachowałeś się jak PO,Nowoczesna,PSL? Jeżeli tak to nie ma o czym rozmawiać! Popieranie TARGOWICY to jest zapisanie się w historii jako zaprzaństwo! Oni głosowali przeciew Polsce i na to nie ma żadnego wytłumaczenia!!!!!

Paweł Szajner ·  2016-11-27 18:00
Cała polska kultura to synkretyzm pogaństwa z chrześcijaństwem, a wiele obrzędów i zwyczajów z czasów prasłowiańskich jest celebrowanych podczas świąt chrześcijańskich jak święcenie jajek na Wielkanoc, śmigus-dyngus (prasłowiański obrzęd pozimowego oczyszczenia), opłatek bożonarodzenowy i siano pod obrusem (relikt słowiańskich Szczodrych Godów), o Andrzejkach i nocy świętojańskiej nie wspominając.

30df4703f457cbebf473925c0167f01e

Likwidacja gimnazjów to konieczność

Zgadzam się całkowicie z autorem i dodam jeszcze to że marsze i protesty nauczycieli, to protesty przeciwko ochronie swoich miejsc pracy. Miejsc pracy ponieważ część nauczycieli straci pracę, bo nie będzie ich za dużo. Nikt z nich, albo prawie nikt nie myśli o tym że to dla nich szansa, szansa na stworzenie konkurencji dla szkół publicznych, mając doświadczenie w oświacie mogą tworzyć szkoły prywatne – nawet gimnazja ( promocje będą wg licznika szkoły podstawowej, a wewnętrzna numeracja wg pomysłu szkoły). Wolny rynek powinien pokazać że czy jest miejsce w oświacie dla takich nauczycieli czy powinni się przekwalifikować.

Zapraszam do czytania.

n_2129_1.jpg

Zaproszenie na protest 27 maja 2008 roku, ZNP protest zawsze i wszędzie.

Przedruk ze strony: http://kontrowersje.net/nauczyciele_kod_ostatecznie_przekonali_e_likwidacja_gimnazj_w_to_konieczno

Ciekawe czy ktoś policzył wszystkie marsze i protesty ORMO II, które dla niepoznaki przechrzciło się na Komitet Obrony Demokracji. Ciekawi mnie to z jednego powodu, a mianowicie chciałbym wiedzieć ile cystern pary poszło w gwizdek. Żadna z tych planowanych prowokacji, udających autentyczny bunt społeczny nie wywarła na mnie najmniejszego wrażenia i nie przekonała, że coś się z tego może narodzić. Dziś po raz pierwszy się przestraszyłem i zasmuciłem jednocześnie, gdy na ulicę wyszedł KOD nauczycielski. Przerażenie i smutek głównie wzięły się stąd, że kilkoro demonstrantów zostało zaczepionych przez reporterów i udzieliło odpowiedzi na żywo.

Nie były to opinie oszlifowane do wieczornych wydań, ale tak zwane setki, czyli co się powiedziało, to już się „nieodpowie”. Na pytanie, dlaczego Pani/Pan protestują, klasyczne ciała pedagogiczne, emocjonalnie, na poziomie klas wczesnoszkolnych, kaleczyły zdania tak nieludzko, że nie przypominało to języka polskiego. Pragnę uspokoić wszystkie nauczycielki i nauczycieli, że nie jest to ocena zawodu i środowiska, ale tej części, która wyległa na ulicę. Naprawdę słabo się człowiekowi robi, gdy pomyśli, że tacy ludzie odpowiadają za edukację naszych dzieci. Przeszedłem przez trzy poziomy szkolnictwa, starą podstawówkę, stare liceum ogólnokształcące i niestety nowe studia, które uważam za żadne osiągnięcie. Z własnego doświadczenia mogę powiedzieć że jakieś 70% nauczycieli, to byli święci ludzie. Potrafili z nami wytrzymać i pomimo niesamowitego oporu materii, włożyć nam do głów przynajmniej tyle wiedzy, żebyśmy się nie kompromitowali, jak nauczyciele na marszach ZNP i KOD.

pHyktkqTURBXy9jOTNmZDUyNjg2ZTQwODE0YjgyZDUzNDI3ZTk5ODg5Mi5qcGVnkZMCzQNSAA.jpg

ZNP 2016, 18 lat, a protesty ciągle takie same

Do zawodu nauczyciela mam najwyższy szacunek, jest to naprawdę ciężki kawałek chleba i te wszystkie głupie opinie, że nauczyciel to 4 godziny pracuje i ma 3 miesiące urlopu, są wypowiadane przez ludzi nie mających pojęcia, co to za orka. Obserwuję to każdego dnia, bo mam w najbliższej i dalszej rodzinie nauczycielki i powiem, że za żadne skarby bym się nie zamienił, wolałbym w cementowani taczkami zawracać. Tym smutniej się na sercu robi, że cześć z tych ciężko pracujących ludzi, również fizycznie, o czym mało kto wie, wystawiła tak nędzne świadectwo całemu środowisku. Piszę o całym środowisku, ponieważ we wszystkich serwisach mówi się o „protestach nauczycieli”, co jest oczywiście totalną bzdurą, ale z powodu wygłupów mniejszości, normalna większość musi się tłumaczyć. Protesty przeciw likwidacji gimnazjum w wykonaniu KOD nauczycieli to z całą pewnością jeden z ważniejszych argumentów za przeprowadzeniem reformy.

Z mojej wiedzy wynika, że nauczyciele nie tylko in gremio nie są przeciwnikami likwidacji gimnazjum, ale głośno lub po cichu czekają na ten dzień z utęsknieniem. Nie ma w tym oczekiwaniu na zmianę żadnych motywacji i preferencji politycznych, jedynie lata fatalnych doświadczeń. Głównym argumentem, powtarzającym się wśród myślących nauczycieli, jest szkoła-patologia. Zgromadzić w jednym miejscu burzę hormonów, ze wszystkimi jej zachciankami i pierwszymi doświadczeniami, o których nie mówi się rodzicom, to pomysł czysto szatański. Zupełnym przeciwieństwem jest naturalna ciągłość edukacyjna i środowiskowa, którą daje podstawówka. Osiem lat w jedne szkole to wystarczająco długa perspektywa, aby pochylić się nad własnym rozwojem, nie zapominając o punkcie wyjścia. Ósmoklasista widząc pierwszoklasistę, może sobie uzmysłowić albo chociaż skojarzyć, że w życiu wszystko ma swój czas i swojej miejsce.

30df4703f457cbebf473925c0167f01e.jpg

Nie ma lepszego sposobu na edukację i socjalizację, niż sztafeta pokoleń. Gimnazjum to dżungla najgłupszych rywalizacji, kto przyjdzie w droższych ciuchach, kto więcej wypił, kto się z kim przespał. W podstawówce starsi nie rywalizują z młodszymi, ale podniosą z posadzki, gdy się zaryje „jedynkami”, uśmiechną się na wspomnienie tornistrów i nożyczek do papieru. Po prostu dzieci poruszają się w zupełnie innym i naturalnym dla dzieci środowisku, bo podstawówka to większe i mniejsze dzieci, w przeciwieństwie do gimnazjum, gdzie sami „dorośli”. Nauczyciele KOD, protestujący w tak głupi i żenujący sposób zachowują się jak gimnazjaliści w najgorszym tego słowa znaczeniu.

Nie widziałem w tym smutnym i przerażającym marszu, cienia racjonalności i troski, jedynie zwyczajną gimnazjalną burzę hormonów. Forma i treść jaką popisali się nauczyciele KOD, daleko wychodzą poza polityczne wygłupy i w sposób bolesny pokazują jak ważna jest edukacja. Mam ten komfort, że oceniając pomysły na reformy edukacji, jak również ich pomysłodawców, nigdy nie kierowałem się politycznymi sympatiami. Do PiS ciągle zgłaszam olbrzymie pretensje za likwidację szkoły dla sześciolatków. Była to szkodliwa decyzja, podjęta w absurdalnie histerycznych warunkach. Zawsze można i trzeba protestować przeciw złym rozwiązaniom, ale szczególnie nauczyciele powinni to robić tak, jak szkoła uczy, czego dziś na ulicach Warszawy nie było ani widać i ani słychać.

 

 

a0238218598_101-e1368683773953

Czym jest sekta?

Ostatnio pewna sekta dokonała oficjalnie duchowej intronizacji swojego bóstwa na króla Polski. Z tej okazji, przedstawię materiał opisujący czym jest sekta wg ów kościoła czyli:

Definicja wg Kościoła Katolickiego

1. Już pierwszy kontakt z grupą otworzył całkowicie nowe widzenie świata (tzw. przeżycie kluczowe).
2. Obraz świata jest bardzo prosty i wyjaśnia rzeczywiście każdy problem.
3. W grupie znajdują Państwo wszystko, czego do tej pory na próżno szukaliście.
4. Grupa ma mistrza lub przywódcę, Ojca, Guru, lub największego myśliciela, który jedynie posiada całą prawdę i często jest czczony jak Bóg.
5. Świat zmierza nieuchronnie ku katastrofie i tylko grupa wie jak go uratować.
6. Grupa jest elitą. Pozostała ludzkość jest chora i zagubiona. Jeżeli nie będzie w grupie współuczestniczyć – nie może się uratować.
7. Grupa odrzuca naukę w szkołach i uczelniach. Jedynie nauka grupy jest uważana za wartościową i prawdziwą.
8. Grupa odrzuca racjonalne myślenie, umysł, rozum, jako negatywne, sataniczne, nieoświecone.
9. Krytyka i odrzucenie przez stojących z zewnątrz jest właśnie dowodem, że grupa ma rację.
10. Grupa ocenia siebie, jako prawdziwą rodzinę lub wspólnotę.
11. Grupa chce by wszelkie dawne relacje z rodziną, przyjaciółmi i środowiskiem zostały zerwane, ponieważ przeszkadzają w Państwa rozwoju.
12. Grupa oddziela się od reszty świata poprzez ubiór, żywienie, własny język, ograniczanie swobody w relacjach międzyludzkich.
13. Grupa żąda ścisłego posłuszeństwa regułom, albo dyscypliny, ponieważ jest to jedyna droga do zbawienia.
14. Grupa narzuca sposób zachowań seksualnych, np. kontakt z partnerami za zgodą kierownictwa, seks grupowy, całkowity zakaz kontaktów seksualnych dla osób  niższych w hierarchii grupy.
15. Cały czas jest wypełniony zadaniami, np. sprzedażą książek, czasopism, werbowaniem nowych członków, udziałem w kolejnych kursach, medytacją.
16. Jeżeli obiecany przez grupę sukces, bądź uzdrowienia nie nastąpią, grupa uzna, że sami Państwo są za to odpowiedzialni, ponieważ nie zaangażowaliście się  dostatecznie, lub nie wierzyliście wystarczająco silnie.
17. Członkiem grupy powinni Państwo zostać natychmiast, już dzisiaj.
18. Nie istnieje możliwość uzyskania obiektywnego obrazu grupy, gdyż ważniejsze od refleksji jest przeżycie, zgodnie z zasadą: Tego nie da się po prostu wyjaśnić. Proszę przyjść do nas i wziąć udział w spotkaniu. Kiedy przeżyjecie – zrozumiecie.

Dodatkowo inspiracją do popełnienia tego artykułu i zarazem przypomnienia ów punktów jest ostatni artykuł Frondy na temat niszczenia figur, symboli pogańskich, ale także symboliki innych innowierców monoteistycznych.

a_night_of_fire_by_dashinvaine.jpg

Więc przedstawmy podobieństwo tej listy z wiodącą organizacją religijną w Polsce jakim jest KK:

2. Biblia, KK wyjaśnia wszystko co jest związane ze światem i stworzeniem.
3. Ludzie znajdują w KK wszystko czego potrzebują, a przynajmniej tak im się wmawia.
4. Papież, Biskupi… Proboszczowie. Ludzie się modlą do papieży, świętych, męczenników.
5. Apokalipsa… i reszta mitów
6. Grupa – księża, duchowni – zawsze byli elitarni w stosunku do biednych, „grzesznych” ludzi
7. Może nie całkowicie, ale gdyby się dało, to nadal wiedza KK była by ważniejsza od wiedzy ludzi świeckich.
8. Myślenie inne niż wg praw KK jest niegodne, złe, błędne.
9. Moralność kościoła ponad inne wiary. Wiara w jednego Boga ponad wiarę w innych religii monoteistycznych i politeistycznych.
10. Ile razy to słyszeliśmy w kościele?
11. Dotyczy to księży, zakonników, zakonnic.
12. Ubiór? oczywiście.
13. Ten kto się nie dostosuje będzie nazwany heretykiem.
14. Wprowadzają moralność w sprawie zachowań seksualnych, mimo że sami są rozwięźli.
15. Misjonarze, wielkie kampanie promujące chrześcijaństwo, a w przypadku ŚJ to chodzenie po domach i namawianie do wiary w Jehowę.
16. Może teraz jest mniej, ale ogólnie dawniejszych czasach było to bardziej widoczne.
17. Rodzice -> Dziecko => Chrzest. I już jest nowa duszyczka w KK.
18. Ile to razy słyszałem te słowa z ust księdza: „Najważniejsze jest godnie przeżyć eucharystię.”

i co z tego wyszło? 17/18 punktów dla KK? To może pomyłka jakaś i chodzi o definicję religii?

Ale identyczna sytuacja jest w przypadku Islamu oraz Judaizmu.

Ogólnie powinniśmy traktować powyższe punkty jako ciekawostkę, bo trzeba trochę zdrowego rozsądku do tego dołożyć. Prawda jest taka, że istnieją takie grupy które są niebezpieczne dla zdrowia, życia, rodziny czy naszego majątku. Nie jest dobrze jeżeli my lub ktoś z naszego otoczenia bez reszty poddaje się osobom z zewnątrz, albo jakimś zewnętrznym czynnikom. Co nie znaczy że zmiana wiary kogoś z naszej rodziny lub jeżeli to my sami zmieniamy punkt kultu to automatycznie wstąpienie do jakiejś sekty. Nie należy popadać w paranoję i tworzyć strachów tam gdzie ich nie ma. Jeżeli widzimy że ktoś zmienić kult, to porozmawiajmy z tą osobą, porozmawiajmy, ale nie wyrzucajmy od razu wiarołomstwa. Ta osoba doskonale wie, że sprzeniewierzyła się wierze w której dorastała. A spokojna i rzeczowa rozmowa da nam światło poznania skąd u tej osoby ta zmiana. Dlaczego idą inną drogą niż rodzice, dziadkowie czy lwia część społeczeństwa. Należy dążyć do poznania ich obrzędowości, ta z kolei powinna być jawna, bo za tajemniczymi obrzędami może się kryć coś co powoduje nadużycie wiary takiego człowieka w złych celach. Otwarte, jawne obrzędy, często udokumentowane nie powinny powodować zgorszenia i powinniśmy sami je poznać, a nawet w uczestniczyć w nich, niekoniecznie w duchowy sposób. W każdej wierze jest jakaś prawda, a brak kultywowania wiary to wysłanie jej w zapomnienie. Wiara może zniknąć, ale prawdę w końcu ktoś odkryje tworząc swoją sektę, prawą lub nie. Podsumowując: Wystarczy zatrzymać się i podumać na temat własnej wiary, i może zobaczymy dlaczego ktoś inny wierzy w Boga lub Bogów, a kto inny w ogóle w nic nie wierzy.

Źródło: https://papierowyeter.wordpress.com/2014/07/03/czym-jest-sekta/

Co do innych znaczeń sekty, bardziej racjonalnych to mamy następującą definicję:

Pojęcie „sekta” ma wielorakie znaczenie. Dotyczy jednak zawsze określonej wspólnoty, związku, grupy ludzi, która wyodrębniła się z jakiejś wielkiej religii, ruchu społecznego czy światopoglądowego. Pojęcie sekty trzeba więc rozpatrywać na różnych płaszczyznach. Pojęcie „sekta” pochodzi z języka łacińskiego. SECTA wywodzi się z czasownika „sequor” – iść, podążać za kimś. Stąd wyjaśnienie dotyczące sekty: droga którą się podąża, sposób postępowania.

Zakon-Świątyni-Słońca.jpg

DEFINICJE SEKTY:

1 – grupa religijna, która oderwała się od któregoś z wielkich kościołów panujących i przyjęła własne zasady organizacyjne.

2 – grupa społeczna izolująca się od reszty społeczeństwa, mająca własną hierarchię wartości, zespół norm zachowania się, silnie akcentująca przywódcy.

3 – to ugrupowanie lub ruch, wyróżniający się przesadnym oddaniem jakiejś idei i posługujące się nieetyczną perswazją i manipulacją w celu uzyskania poparcia dla zamierzeń przywódców.

UNIWERSALNA DEFINICJA SEKTY :

Sekta (CULT) – jest to grupa ludzi, która posiada strukturę typu piramidowego i autorytarne kierownictwo. Charakterystyczne dla niej jest nauczanie i przewodnictwo pochodzące od osoby lub osób znajdujących się na szczycie tej hierarchii. Grupa tego typu zazwyczaj uzurpuje sobie prawo do posiadania wiedzy na temat jedynej drogi do Boga, Nirwany, Raju, Ostatecznej Rzeczywistości, Pełnego potencjału, Drogi do szczęścia itd. Celem takiego oddziaływania jest uzyskanie pełnego panowania nad swoimi członkami i zatrzymanie ich na stałe wewnątrz grupy.

Definicja ta obejmuje sekty istniejące w obrębie wielkich religii świata, łącznie z sektami nie mającymi podłoża religijnego – sekty ekonomiczne, edukacyjne i psychologiczne.

niebezpieczne_sekty.jpg

Czy także z Wikipedii:

Współczesna socjologia nie określiła jednoznacznych kryteriów klasyfikacji sekt. Obecnie, z powodu potocznego pejoratywnego znaczenia tego terminu (głównie na skutek działalności sekt destrukcyjnych i terrorystycznych), bardzo rzadko jest ono używane w znaczeniu etymologicznym. W celu uwolnienia np. nowo powstających grup religijnych (pozostających poza tradycyjnymi i współcześnie dominującymi wyznaniami) od tego wartościującego negatywnie sformułowania, socjologia stworzyła m.in. pojęcie „nowe ruchy religijne”. Od połowy lat 80. XX wieku, odkąd aktywność takich grup znacznie wzrosła, wokół ich nazewnictwa toczą się jednak intensywne dyskusje i spory. Charakterystyczne są dwa skrajne stanowiska. Pierwszy, tradycyjny pogląd, wychodzi z założenia, iż na gruncie socjologii powinno się nadal stosować określenia „sekta” i „kult” w stosunku do powstających grup religijnych o stosunkowo krótkiej historii. Drugi pogląd konsekwentnie upowszechnia w ich miejsce określenie „nowy ruch religijny” (np. profesor socjologii Eileen Barker). Nie wyczerpuje to jednak zagadnienia, np. w stosunku do mniejszościowych grup wyznaniowych czerpiących choćby z tradycji wierzeń etnicznych (wobec których termin „nowe ruchy wyznaniowe” jest nieadekwatny), które często również klasyfikowane są jako sekty.

sect

Ogólnie mamy do czynienia z degradacją znaczeniową słowa sekta, dzisiaj kojarzy się pejoratywnie z racji działania ruchów parareligijnych które są szkodliwe dla grup i jednostek. Żaden kościół, związek wyznaniowy który jest w poważaniu będzie walczył ze szkodliwymi sektami. Pozostałe to co najwyżej odłamy od większych struktur religijnych lub małe tworzące własne zasady bytu doczesnego i duchowego. W dzisiejszym języku słowem najbardziej neutralnym jest: KULT. Bowiem każdy ma swój obiekt kultu. Jak nie bytu wyższego, to w postaci człowieka, gwiazdy nauki, showbiznesu, polityki czy  w postaci własnego rodzica.

Jednak pamiętać należy, że kult bezpieczny przestaje być wtedy gdy staje się FANATYCZNY lub obiekt kultu ŻĄDA różne dobra od człowieka który go wielbi.

0001B19SBBL6YF7S-C122-F4.jpg

 

ap_trump_as_161014_12x5_1600

Co oznacza wygrana Trumpa?

Wygrana Trumpa to zaskoczenie dla całego lewicowego świata, to co uważali że jest niemożliwe, tworząc nienawistną politykę we wszystkich krajach świata, dało mizerny skutek, no Trump wygrał. Teraz tworzą się organizacje antyTrumpowe które bardzo podobne są do naszych antyPiSowskich organizacji.

Jak to powiedział na Twitterze:

Najtrudniej z konsekwencjami demokracji jest się pogodzić obrońcom demokracji 🙂

Poniżej przedstawiam ciekawy artykuł z http://independenttrader.pl/co-oznacza-wygrana-trumpa.html

cxemk0_veaea5re

Kim byli głosujący

Gigantyczne wpływy od branży finansowej i militarnej. Pełna posłuszność głównych mediów. Sondaże przekonujące o jedynym możliwym wyniku wyborów. Mimo wszystkich tych środków Hillary Clinton przegrała. Nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych został Donald Trump.

Mainstream w szoku

Wyborcza wygrana Donalda Trumpa określana jest mianem „szokującej”. Wiele osób przypomina, że przedwyborcze sondaże dawały pewne zwycięstwo Hillary Clinton. Przekonanie o jej zwycięstwie było tak silne, że za dolara postawionego na byłą Sekretarz Stanu można było wygrać zaledwie 22 centy. Pytanie brzmi: co się stało?

We wtorek do głosu doszli zwyczajni obywatele. Mowa o przeciętnych Amerykanach, którzy być może jeszcze łapią się do klasy średniej, a może już z niej wypadli, po tym jak zostali ograbieni przez państwo. W dniu wyborów nie interesowały ich opinie ekspertów. Zwracali uwagę głównie na to, co działo się przez ostatnie 8 lat – spadające realne dochody, wysoką inflację, utratę nieruchomości. To wszystko sprawiło, że Amerykanie zażądali zmian.

Osobna kwestia to przedwyborcze sondaże. Wynik głosowania jednoznacznie pokazuje, że badanie opinii publicznej to tylko kolejne narzędzie do manipulowania wyborcami.

cxb8mzmwgaegzqj
Reakcja rynków

Zgodnie z przewidywaniami zwycięstwo Trumpa doprowadziło do spadków na rynkach akcji. Według naszych przypuszczeń interwencje banków centralnych oraz Plunge Protection Team złagodziły nieco sytuację. Gdyby nie wspomniane działania, spadki cen akcji byłyby dużo większe.

Spośród indeksów giełdowych uwagę zwracają notowania w Japonii, gdzie Nikkei zaliczył spadek o ponad 5%. Biorąc pod uwagę dotychczasową politykę Banku Japonii, należy spodziewać się nielimitowanego zwiększenia skali dodruku waluty i skupowania za nią akcji. Tamtejsi bankierzy zrobią wszystko, aby powstrzymać spadki, nawet kosztem rosnącego zadłużenia.

Wygraną Trumpa z uśmiechem na ustach powitali inwestorzy posiadający złoto. Warto jednak zauważyć, że kruszec najpierw zanotował skokowy wzrost do poziomu 1335 dolarów, a następnie spadł w okolicę 1300 dolarów. W tym wypadku również można dopatrywać się działań banków centralnych oraz Plunge Protection Team. Do podobnej sytuacji doszło w przypadku srebra.

Przy okazji wzrostów cen metali szlachetnych zyskały również spółki wydobywcze. Indeks GDXJ przed otwarciem środowej sesji notował wzrosty na poziomie 7,8%.

O ile sama wygrana Trumpa jest dla wielu zaskoczeniem, to już reakcja rynków była do przewidzenia. W przypadku wygranej Hillary Clinton inwestorzy oczekiwali kontynuacji polityki prowadzonej za kadencji Baracka Obamy. Porażka byłej Sekretarz Stanu doprowadziła do wzrostu niepewności, co zazwyczaj wiąże się z odpływem kapitału do bezpieczniejszych aktywów, takich jak metale szlachetne.

cxhamhtxaaa6gv_

Wyniki wyborów

Jak będzie wyglądać polityka Trumpa?

Do wyników głosowania w USA należy podejść z dystansem. Wpływy branży militarnej nie znikną z dnia na dzień. W najbliższych tygodniach kontynuowane będą starania o wywołanie konfliktu z Rosją. Zważywszy na znaczącą przewagę militarną USA nad Rosją, można zakładać, że strona rosyjska będzie unikać konfliktu zbrojnego.

Załóżmy jednak, że do czasu zaprzysiężenia Trumpa nic nadzwyczajnego się nie wydarzy. W takim wypadku warto zwrócić uwagę na postać nowego wiceprezydenta USA. Mike Pence zdecydowanie nie należy do figurantów, którzy często proponowani są na to stanowisko. To człowiek, który znacząco wzmocnił kandydaturę Trumpa i będzie odgrywał ważną rolę w trakcie jego kadencji.

Pence to były gubernator Indiany. Ma zatem znaczące doświadczenie w pełnieniu funkcji wykonawczej. Niewykluczone, że nowy prezydent USA odpowiedzialny będzie za robienie show, tymczasem wiele decyzji wychodzić będzie bezpośrednio od wiceprezydenta. Będąc gubernatorem Indiany Pence obniżył zarówno wydatki stanowe, jak i podatki. Obranie podobnego kursu przez całe Stany Zjednoczone jest jedyną nadzieją dla tego kraju. Obecnie USA stale notują deficyt budżetowy, a wzrost gospodarczy jest znikomy. Wolnorynkowe reformy z pewnością okazałyby się skuteczniejsze w pobudzaniu gospodarki niż dodruk pieniądza i pompowanie rynków finansowych przez FED.

Decyzje, jakie podejmie Trump (bądź Pence w jego imieniu) będą mocno uzależnione od sytuacji gospodarczej kraju. Ewentualne nadejście kryzysu sprawi, że nowy prezydent znajdzie się pod silną presją opinii publicznej, co może znacząco ograniczyć jego możliwości.

Prędzej czy później recesja zawita do Stanów Zjednoczonych. Należy jednak pamiętać, że będzie to efekt polityki gospodarczej oraz monetarnej USA w ostatnich 15-20 latach, a nie samego wyboru Donalda Trumpa na prezydenta.

ap_trump_as_161014_12x5_1600
Podsumowanie

Ostateczny wynik wyborów w USA to efekt mobilizacji wśród klasy średniej, która w ostatnich latach mocno się uszczupliła. Widać wyraźnie, że amerykańskie społeczeństwo się buntuje. Jeszcze osiem lat temu uwierzono w potrzebę wybrania „pierwszego czarnoskórego prezydenta USA”. W kolejnych wyborach przekonano ludzi, że jest on „mniejszym złem”. Tym razem establishment promował „pierwszą kobietą w fotelu prezydenta USA”. Najwyraźniej jednak cierpliwość Amerykanów się wyczerpała.

Przy okazji wyborów miliony ludzi przekonały się, jak znaczący jest poziom zakłamania głównych mediów. Pozytywnym aspektem jest tutaj oczywiście rosnąca skala oddziaływania Internetu, który wielu osobom umożliwił dostęp do prawdziwych informacji.

Z perspektywy Polski nie było wymarzonego kandydata. Prezydencja Trumpa może przynieść zacieśnienie współpracy na linii USA-Rosja, co nie wyjdzie nam na dobre. Trzeba jednak pamiętać, że wybór Clinton zwiększyłby zagrożenie konfliktem na globalną skalę. Zwróćmy uwagę, że oficjalnie między USA a Rosją nie ma żadnej wojny, a jednak doszło do exodusu ludności cywilnej w Syrii. Co w przypadku, gdyby między mocarstwami faktycznie wybuchła wojna? Bardzo prawdopodobne, że to właśnie na terenie Polski doszłoby do eskalacji działań militarnych.

cxgjxxrwqaat1wr

Pierwsze oferty pracy, dla amerykańskich kodomitów

Głosowanie w USA stanowiło również niezłą okazję do zakupu metali oraz shortowania akcji w Stanach Zjednoczonych. Rynki były przekonane co do zwycięstwa Clinton, co znalazło odzwierciedlenie w notowaniach. Z tego powodu, poziom ryzyka wspomnianej inwestycji był stosunkowo niski.

Na koniec warto podkreślić, że wydarzenia z ostatnich kilku miesięcy jeszcze półtorej roku temu były nie do pomyślenia. W czerwcu elity pozwoliły na wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Teraz Donald Trump został prezydentem Stanów Zjednoczonych.  Niewykluczone, że celem nadrzędnym jest dalsza destrukcja systemów monetarnych. Winą za ich upadek zostaliby wówczas obarczeni rządzący promujący protekcjonizm. Stanowiłoby to argument za powrotem do procesu globalizacji, a także ustanowieniem SDR-ów jako globalnej waluty rezerwowej.

Zespół Independent Trader

SKRBH

o"C"e+Nie je"ZyKa, WeDy i MyS'L+eNia SL"oW+iaN'SKie+Go

Fabryka Kodu

Dążenie do bycia lepszym

Wells Pedia

Encyklopedia Wiedzy Względnej i Absolutnej Edmunda Wellsa

Imperium Lechitów

przeszłość, teraźniejszość i przyszłość Słowian

Wolni Polacy

Akceptujemy czerwone tylko na fladze Państwa!

PrzemexBlog

Przeciwko nowemu porządkowi świata, bandyckiemu systemowi finansowemu, globalizmowi, syjonizmowi oraz imperializmowi świata zachodniego, za wolną, suwerenną i słowiańską Polską i sojuszem na równych i przyjacielskich zasadach z suwerenną, niepodległą i słowiańską Rosją i innymi wolnymi i suwerennymi krajami i narodami słowiańskimi

Gawronski Rafzen's Blog

Il n'y a que la vérité qui blesse.

Słowiański Blog

Naturalnie, Świadomie, Zdrowo

Inspirational Geek

Inspirational & creative ramblings of a self-confessed geek - Things I like, things I find and things I’m doing.

JAWIA

Stowarzyszenie Krzewienia Kultury Słowiańskiej JAWIA

SKRiBH

zeskrobywanie nieprawdy i czepianie się słów

Słowiańska Wataha

Nasze życie na rodzimej ziemi. Czas, miejsca... Słowiańska Ojczyzna.

WIERNI POLSCE SUWERENNEJ

Strona Stowarzyszenia Wierni Polsce Suwerennej

NOWY EKRAN

News. Wiadomości. Opinie.

Palestra Polska

… czyli o czym obywatel wiedzieć winien a boi się zapytać…

Blogs Of The Day

Just another WordPress.com weblog